Krzysztof Ogiolda

35 lat temu Jan Paweł II mówił do nas na Górze św. Anny

Kwiatami powitała papieża Aneta Górzna. W grupie młodzieży wygrała w „marynarza”, że zaniesie bukiet papieżowi. Inni witali członków jego świty. Fot. Archiwum Kwiatami powitała papieża Aneta Górzna. W grupie młodzieży wygrała w „marynarza”, że zaniesie bukiet papieżowi. Inni witali członków jego świty.
Krzysztof Ogiolda

Pobyt papieża na Śląsku Opolskim obrósł anegdotą. Chętnie wspominamy, jak krzyczeliśmy mu, że przeniesiemy pod św. Annę Bazylikę św. Piotra, i śpiewaliśmy „Sto lat” w czasie liturgii nieszporów. I trzeba to pamiętać. Ale i nie zapominać tego, co nam wtedy powiedział.

Najsilniej w pamięci odcisnęły się słowa, które padły w drugiej części papieskiego kazania.

- Starajcie się czerpać również pojednanie: przede wszystkim coraz głębsze pojednanie z Bogiem samym w Jezusie Chrystusie i za sprawą Ducha Świętego, równocześnie zaś pojednanie z ludźmi, bliskimi i dalekimi - obecnymi na tej ziemi i nieobecnymi. Ziemia ta bowiem wciąż potrzebuje wielorakiego pojednania, jak o tym już dziś mówiłem we Wrocławiu, nawiązując do dzieła świętej Jadwigi - mówił Jan Paweł II.

Pozostało jeszcze 93% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Krzysztof Ogiolda

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.