Anna Dudzińska, Dobrze zaprojektowane. Drapacz Chmur w Katowicach

Czytaj dalej
Fot. Marzena Bugala- Azarko / Polska Press
Anna Dudzińska

Anna Dudzińska, Dobrze zaprojektowane. Drapacz Chmur w Katowicach

Anna Dudzińska

Żeby zabrać Państwa w miejsce niezwykle ciekawe, zapraszam na spacer do… Katowic. Otworzymy drzwi, aby dostać się do niby to zwykłego domu przy Żwirki i Wigury. Zwykły budynek? O nie - bardzo niezwykły.

- Jest to dosyć wysoki obiekt, który przed wojną był bardzo znany w Polsce i niezwykle doceniany przez mieszkańców Katowic. Był ich dumą, ponieważ był jednym z najwyższych budynków w Europie przez krótki czas - jednym z najwyższych w Polsce - mówi Zofia Oslislo, nasza dzisiejsza przewodniczka po dobrej architekturze.

Potem wyścig o najwyższy budynek w Polsce wygrała Warszawa. Zofia Oslislo, katowicka graficzka zafascynowana architekturą modernistyczną, podkreśla, że w tym wypadku forma wynikała z funkcji. Architektura miała być po prostu bardzo przyjazna dla człowieka.

- Ta przestrzeń jest dla człowieka, a nie człowiek dla przestrzeni, taka idea przyświecała architektom - mówi Zofia Oslislo. - Niższa część, pięciokondygnacyjna, to część przeznaczona na urząd skarbowy, a wyższa część, aż czternastopiętrowa, a tak naprawdę siedemnastokondygnacyjna, to część mieszkalna.

Wybudowany w 1934 roku dom spełniał oczekiwania wszystkich lokatorów. - Mieszkaniec miał w tym domu wszystko, czego potrzebował. Była wygodnie zaprojektowana kuchnia, pralnia z suszarnią i inne udogodnienia. Nie trzeba było nawet zatrudniać służby dla małej rodziny, co wówczas było bardzo postępowe. Ten budynek zbudowany był bardziej - nazwijmy to - demokratycznie niż luksusowe, arystokratyczne w formie, kamienice.

Windy i świetny widok z ostatniego piętra na Katowice - po prostu luksus. Nic dziwnego, że nawet powojenni mieszkańcy dobrze mówili o tym miejscu. A w katowickim drapaczu mieszkali między innymi Gustaw Holoubek i Kazimierz Kutz.

Kto był odpowiedzialny za to modernistyczne cudo? Architekt Tadeusz Kozłowski i inżynier Stefan Bryła. - Bryła był autorem konstrukcji stalowej - mówi Zofia Oslislo. - To bardzo ważne, że ten budynek miał akurat konstrukcję stalową. Był to zabieg marketingowy. I próba wyznaczenia nowego trendu w budownictwie. Cała budowa drapacza była dokumentowana na filmie, co było w ówczesnych czasach niezwykle oryginalne. Powstał film „Budownictwo żelazno-szkieletowe. Jego zalety i zastosowania”, który był sponsorowany przez Syndykat Polskich Hut Żelaznych w Katowicach i puszczany najpierw w kinie Rialto, a potem w całej Polsce.

Niestety, budownictwo żelazno-szkieletowe nie przyjęło się w Polsce. Pewnie ze względu na cenę. A na koniec mam jeszcze dla Państwa kilka detali.

Mówi Zofia Oslislo: - Możemy dostrzec skrzynkę na listy, która jest tam od początku istnienia budynku, a na niej - bardzo specyficzne numery. Gdy rozejrzymy się wokół, dostrzeżemy typografię na drzwiach, numery mieszkań oraz duże numery oznaczające piętra. To wszystko jest jeden projekt, ktoś zaprojektował to specjalnie dla katowickiego drapacza chmur. Podobno przed wojną numery na piętrach były jeszcze dodatkowo podświetlane. Wszystko po to, by budynek był bardziej estetyczny, bardziej luksusowy i komfortowy.

Opowieść o drapaczu chmur znajdą Państwo w książce „Ikony architektury w województwie śląskim”. Jej autorką jest historyk sztuki Irma Kozina. Nasz dzisiejszy przewodnik Zofia Oslislo wspaniale tę książkę zaprojektowała.

Monumentalny drapacz jest do dziś ikoną architektury i jednym z symboli dawnych Katowic

Stefan Władysław Bryła (ur. 17 sierpnia 1886 w Krakowie, zm. 3 grudnia 1943 w Warszawie) był niezwykłą postacią. To polski inżynier budowlany, pionier praktycznego zastosowania spawalnictwa oraz konstrukcji spawanych, ale też polityk lwowskiej chadecji i poseł na Sejm II RP.Jego słynne konstrukcje (obok katowickiego drapacza)- kompleks budynków Muzeum Narodowego i Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie- budynek Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych w Warszawie- pierwszy na świecie drogowy spawany most na rzece Słudwi w Maurzycach- budynek Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych w Łodzi- gmach Pocztowej Kasy Oszczędności w Warszawie (Poczty Głównej)- budynek mieszkalno-biurowy Towarzystwa „Prudential” w Warszawie- budynek Biblioteki Jagiellońskiej w Krakowie przy al. Mickiewicza- Hala Targowa w Katowicach przy ul. Piotra Skargi.

Anna Dudzińska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

promocja -50%

Gazeta online przez 90 dni za połowę ceny

55,00 110,00

Skorzystaj z promocji i ciesz się codziennym dostępem do gazety online przez 90 dni. Z tą ofertą oszczędzasz aż połowę ceny!

Kup teraz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.