Autostrada Pamięci Żołnierzy Wyklętych? Przypominamy, jak nazywają się inne

Czytaj dalej
Patryk Drabek

Autostrada Pamięci Żołnierzy Wyklętych? Przypominamy, jak nazywają się inne

Patryk Drabek

Już ponad 12 tysięcy osób poparło pomysł, by Autostrada A4 nazywała się Autostradą Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Poinformowali o tym przedstawiciele Fundacji Prudentia et Progressus i Społecznego Komitetu Uczczenia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, którzy są pomysłodawcami akcji.

- Chcemy upamiętnić bohaterskich żołnierzy, którzy walczyli o wolną Polskę z sowieckim okupantem. Dzięki nim możemy budować naszą świadomość historyczną i promować patriotyczne postawy. Niestety, wiele osób nie wie, kim byli Żołnierze Wyklęci, a historia polskich bohaterów jest u nas zakłamana - tłumaczył jeszcze w lipcu Grzegorz Piątkowski, prezes Fundacji Prudentia et Progressus oraz przewodniczący Społecznego Komitetu Uczczenia Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

Celem było zebranie przynajmniej 10 tysięcy podpisów. Już jest ich zdecydowanie więcej, a akcja wciąż trwa. - Podpisy zbieramy do 11 listopada włącznie. Później musimy dać sobie przynajmniej tydzień na liczenie i listy z podpisami trafią do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju - przekazał Grzegorz Piątkowski.

Dodaje, że trudno wskazać, z których województw pochodzą konkretne podpisy, ale najwięcej pochodzi z Podkarpacia oraz Małopolski. Na to, że podpisy zbierane były np. w Częstochowie, która z A4 ma niewiele wspólnego, Piątkowski odpowiada, że oddolne inicjatywy zbierania podpisów są mile widziane, a akcja jest ogólnopolska. Inicjatorzy starali się zbierać podpisy z miejscowości, które są na trasie (lub znajdują się niedaleko) A4, ale są też głosy poparcia choćby z Warszawy.

Jak już wcześniej pisaliśmy, pomysł ma zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. Pojawiają się także alternatywne nazwy.

- Poczułem się nieswojo. To niedorzeczny pomysł. Żołnierze wyklęci nie wszystkim kojarzą się dobrze (…). Taka nazwa byłaby bardzo kontrowersyjna i zapewne wielu kierowców celowo bojkotowałoby tę autostradę. Może nazwać ją imieniem np. repatriantów, którzy przecież zaraz po wojnie przemieszczali się od wschodu na zachód - napisał do nas jeden z Czytelników. - Mnie osobiście odpowiadałaby nazwa: autostrada im. św. Krzysztofa, patrona kierowców. Biorąc pod uwagę liczne karambole na autostradzie, zwłaszcza pomiędzy Opolem a Wrocławiem, nadanie tej autostradzie nazwy im. św. Krzysztofa, może przemówiłoby niektórym kierowcom do rozsądku - uważa nasz Czytelnik.

Jakie nazwy mają inne autostrady w Europie? Nie trzeba daleko szukać.

Autostrada A2, która łączy Europę Zachodnią i Wschodnią, została nazwana „Autostradą Wolności”. Uroczystość odbyła się w ramach obchodów „25-lecia Wolności”, w dniu 25. rocznicy pierwszych, częściowo wolnych wyborów w 1989 roku.

Autostrada Słońca to z kolei najpopularniejszy i najbardziej obciążony odcinek we Włoszech, który łączy Mediolan z Neapolem przez Bolonię, Florencję i Rzym. Autostrada stała się tam symbolem nowoczesności i znacznie ułatwiła życie kierowcom. Autostrady Słońca znajdziemy także we Francji, Rumunii oraz USA.

We Francji trafimy z kolei m.in. na Autostradę Północną, Wschodnią i Południową, ale także Katalonkę, Oceankę czy też Autostradę Wybrzeża.

Patryk Drabek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.