Będzin: na al. Kołłątaja po wypadku stanie fotoradar. Czy będzie też miejsce dla sygnalizacji świetlnej?

Czytaj dalej
Fot. Katarzyna Kapusta
Piotr Sobierajski, KK

Będzin: na al. Kołłątaja po wypadku stanie fotoradar. Czy będzie też miejsce dla sygnalizacji świetlnej?

Piotr Sobierajski, KK

Wkrótce miną trzy miesiące od tragicznej śmierci 10-letniego Pawełka, który zginął potrącony na przejściu dla pieszych na al. Kołłątaja. Po protestach mieszkańców miała zmienić się w tym miejscu organizacja ruchu, ale w tej sprawie trwają wciąż wymagane prawem procedury.

Projekt zmian ma być gotowy w październiku br. Pewne jest natomiast, że w rejonie skrzyżowania al. Kołłątaja z ul. Staszica stanie fotoradar, który ma poskromić zapędy drogowych piratów. Miasto i Zarząd Dróg Wojewódzkich (zarządza drogą wojewódz-ką 910) są zgodni, że coś trzeba zmienić, by było bezpieczniej. Na razie wprowadzone zostało tu ograniczenie prędkości z 70 do 50 km na godzinę i widać częste policyjne kontrole.

Miasto chce sygnalizacji

Zarząd Dróg Wojewódzkich 18 maja br. przekazał do Urzędu Miejskiego w Będzinie koncepcję zmiany organizacji ruchu drogowego w ciągu drogi DW 910, między skrzyżowaniami z ul. Paryską i Koszelew. Ta koncepcja została zaprezentowana też podczas spotkania w Urzędzie Marszałkowskim 30 maja br. Miasto Będzin zgłosiło jednak klika uwag do zaproponowanej zmia-ny organizacji ruchu oraz kilka własnych rozwiązań, które zdaniem urzędników mogłyby przyczynić się do podniesienia poziomu bezpieczeństwa na tym odcinku, ale nie wpłynęłyby znacząco na skomunikowanie osie-dli Ksawera i Koszelew z pozostałymi częściami miasta oraz Dąbrową Górniczą.

- Przede wszystkim postulowaliśmy o zachowanie lewoskrętu w ul. Staszica za pośrednictwem wydzielonego pasa ruchu oraz zachowanie wszystkich relacji na skrzyżowaniu z ul. Koszelew - mówi Kinga Wesołowska-Bodzek, rzeczniczka Urzędu Miejskiego w Będzinie. - Wnioskowaliśmy też o wyznaczenie progów akustycznych przed przejściem dla pieszych w rejonie skrzyżowania z ul. Staszica, stanowisk do kontroli dla pojazdów policji na powierzchniach wyłączonych z ruchu w rejonie skrzyżowania z ul. Staszica oraz o budowę sygnalizacji świetlnej w rejonie skrzyżowania z ul. Staszica. Wszystkie te propozycje zostały przekazane do ZDW również w formie korespo-ndencji 1 czerwca br. oraz ponownie 13 lipca br. - dodaje.

Fotoradar batem na kierowców

Jak informuje Zarząd Dróg Wojewódzkich w Katowicach w maju br. w Urzędzie Marszałkowskim odbyło się kilka spotkań na ten temat. Wypracowano wytyczne do projektu organizacji ruchu. Decydujący głos mieli tu przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego, bo to marszałek woj. śląskiego jest organem zarządzającym ruchem na drogach wojewódzkich.

- Ogłosiliśmy przetarg na wykonanie projektu nowej organizacji ruchu w tym rejonie - mówi Ryszard Pacer, rzecznik Zarządu Dróg Wojewódzkich. - Termin wykonania projektu to koniec października br. Następnie przedłożymy go do zatwierdzenia przez marszałka. Po zatwierdzeniu, wdrożymy go. Dodatkowo zleciliśmy analizę zasadności instalacji sygnalizacji świetlnej w rejonie skrzyżowania DW 910 z ul. Staszica, co postulowali przedstawiciele miasta. Naszym zdaniem jest to niecelowe. Analiza pozwoli rozpatrzyć tę kwestię w oparciu o rzeczowe argumenty, wynikające z badania natężenia ruchu pojazdów i wielkości potoków pieszych. Jeśli wykazane będzie, że sygnalizacja jest zasadna, będziemy mogli poszerzyć o nią projekt - dodaje.

ZDW wystąpił też do Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego o zainstalowanie w rejonie skrzyżowania fotoradaru. - Decyzja jest pozytywna. Otrzymaliśmy odpowiedź, że GITD przychyla się do wniosku i zainstaluje fotoradar - podkreśla Ryszard Pacer.

Policja łapie piratów drogowych, a tych nadal nie brakuje

Tragiczny wypadek w Będzinie miał miejsce 26 kwietnia br. Jak mówili świadkowie jeden samochód zatrzymał się przed przejściem, na którym znajdował się chłopiec, drugi go potrącił. Za kierownicą renaulta siedział 50-latek z Sosnowca. W chwili zdarzenia był trzeźwy.

Po tym zdarzeniu 14 maja br. mieszkańcy pobliskich osiedli Warpie i Ksawera zablokowali ruch, chodząc po pasach na al. Kołłątaja. Chcieli w ten sposób zwrócić uwagę na rozpędzonych kierowców, którzy od skrzyżowania al. Kołłątaja z ul. Sienkiewicza i Paryskiej do kolejnych świateł i skrzyżowania z ul. Koszelew potrafią rozpędzać się do 100 km na godzinę. W rejonie feralnego przejścia dla pieszych wiele razy dochodziło już do wypadków i kolizji.

Od maja tego roku do 24 czerwca br. policjanci zatrzymali tymczasem 430 kierowców, którzy przekroczyli prędkość na al. Kołłątaja na odcinku od skrzyżowania al. Kołłątaja z ul. Sienkiewicza, do miejsca, gdzie zdarzył się tragiczny wypadek.

- Dziesięciu osobom zatrzymaliśmy prawo jazdy, jeden z kierowców nie udzielił pierwszeństwa pieszemu na przejściu dla pieszych – mówi st. sierż Tomasz Mogielski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Będzinie. - Bardzo poważnie podchodzimy do problemu i w dalszym ciągu zamierzamy skrupulatnie przeprowadzać tam akcje – dodaje Mogielski.

- Trzeba jednak przyznać, że sytuacja na tym odcinku znacznie się poprawiła. Mogę zagwarantować, że patrole wciąż będą się pojawiać w tamtym miejscu – zapewnia komisarz Bartłomiej Kubala, p.o. naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego w KPP Będzin.

Piotr Sobierajski, KK

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.