JAK

Bielsko-Biała: Motocrossowcy rozjeżdżają górskie ścieżki rowerowe na Dębowcu i Szyndzielni

Bielsko-Biała: Motocrossowcy rozjeżdżają górskie ścieżki rowerowe na Dębowcu i Szyndzielni Fot. KMP w Bielsku-Białej
JAK

Jeśli nic się nie zmieni, to motocykle zniszczą bielski kompleks Enduro Trails. Rowerzyści są wściekli, a policjanci nakładają mandaty.

Kiedy widzę ich na ścieżkach, to mi się przysłowiowy nóż w kieszeni otwiera - tak Paweł Zyzański, operator górskich ścieżek rowerowych Enduro Trails w Bielsku-Białej, komentuje pojawianie się motocrossowców na unikalnych w regionie trasach przeznaczonych wyłącznie dla rowerów.

Cykliści mają świadomość, że jeśli nic się nie zrobi, to za jakiś czas motocrossowcy po prostu rozjeżdżą ścieżki i setki tysięcy złotych zostanie wyrzuconych w błoto, a mnóstwo pracy pójdzie na marne.

Górskie ścieżki Enduro Trails zostały zbudowane za pieniądze pochodzące z budżetu obywatelskiego. Teren kompleksu obejmuje masywy Koziej Góry, Szyndzielni, a także Dębowca i Cybernioka. Składa się z 10 górskich ścieżek rowerowych-zjazdowych o czterech stopniach trudności i łącznej długości 20,5 km. Najpierw powstały cztery górskie ścieżki o długości w sumie 9,1 km, czyli Stefanka, Twister, Stary Zielony oraz DH+. Natomiast w tym roku otwarto sześć kolejnych tras m.in. Cyganka, Cygan, Kamieniołom, Gondola.

W dalszej części:

  • Kiedy po raz pierwszy zniszczono trasy
  • Jacy motocykliści rozjeżdżają stoki i trasy
  • Jakie mandaty nakładają na motocrossowców policjanci
Pozostało jeszcze 55% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
JAK

Komentarze

16
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

H

Typowe pizdy na motorach odkręcić manetkę i kozaczyć przed ludźmi jaki to jestem z********. I szpan że dałem wooow 40 tysi. O k**** a pomyśl że rower dla którego te ścieżki zostały zrobione kosztuje np 15 tysi a czasem nawet j więcej.
Banda debili co poszpanuja po lesie w potem na skwerku jeżdżą pół dnia w te i wewte żeby się laski patrzyły.

xyz

Tylko miętkie fajki śmigają po przygotowanych rowerowych trasach motorami, bo w nieprzygotowanym terenie trzeba umić latać. A tak to każda pierdoła będzie fifarafa... leszcze!

Adam S

Bardzo duża społeczność włożyła dużo serca, czasu, wysiłku w projekt który od początku był skierowany do urzytkownikow rowerów. Ich intencja było zbudowanie wspaniałego miejsca dla osób które kochają jazdę na rowerach górskich. Ścieżki nie nadają się na jazdę motorem. To je niszczy. Ja rozumiem, że ktoś może czerpać z dewastacji radość, satysfakcję. Przypomina mi to scenę z plaży. Ktoś buduje pół dnia zamek z piasku, a przypadkowy dzieciak który przechodząc dostrzegł budowle z rozbiegu w niego skacze. Żal ....... do takich dzieciaków bym porównał tych co tam jeżdżą - niewychowane dzieciaki ...... żal

Popieram popieracza

Noo jakieś zawody Hard Enduro by się przydały w okolicy

A

Popieram......... Oczywiście motocyklistów

I tak nie wygracie cebulaki

Nieoznakowane XD kto rejestruje enduro do lasu wiedząc że pierwszy podjazd skrzywi rejestracje. A po drugie jak taki to duży problem to też se kupcie i jeździjcie :* . Nie? No to nie TO Nie miejcie bólu czterech liter o to że ktoś ma i udając że was to obchodzi bo równie dobrze każde wycinki w lasach też muszą być karane za niszczenie terenu a sprzęty jakie tam wjeżdżają robią nie mały syf już nie mówiąc że durna Piła spalinowa wam nie przeszkadza a czasem cichszy motor w czterosównie jest gorszy niż jakakolwiek bomba

Marian J. Cichoń

Całe pasmo Szyndzielnia - Klimczok - Błatnia jest objęte plagą motocyklistów szalejących na swoich nie oznakowanych motorach. Na Błatni wręcz wyją płosząc ludzi i zwierzęta. Rozjeżdzają łąki i ścieżki.
A jest to obszar Parku Krajobrazowego Beskidu Śląskiego ze strefami NATURA 2000. Kogo to obchodzi ?
Najmniej nadleśnictwa w Brennej i w Bielsku Wapienicy.

bbc

Trzeba się skrzyknąć i każdemu złapanemu sprawić ekstra łomot. Do tego wybebeszyć mu maszynę tak żeby na piechotę wracał do domu pchając ją (o ile po łomocie da radę iść). Bandytę trzeba traktować jak bandytę inaczej będzie tylko gorzej.

Alinka

Kijek w szprychy i konfiskata sprzętu

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.