Łukasz Klimaniec

Bielsko-Biała: Ratownicy wsiadają na rowery i patrolują rekreacyjne tereny

Rowerowy patrol pierwszej pomocy wyjechał w teren po raz pierwszy w miniony weekend Fot. Fot. Facebook.com/Rowerowypatrolbb Rowerowy patrol pierwszej pomocy wyjechał w teren po raz pierwszy w miniony weekend
Łukasz Klimaniec

Dwa zespoły złożone z dwóch ratowników do końca sierpnia w każdy weekend patrolują na rowerach tereny rekreacyjne Bielska-Białej i udzielają pierwszej pomocy cyklistom.

W miniony weekend w Bielsku-Białej oficjalnie rozpoczął działalność Rowerowy Patrol Pierwszej Pomocy BB. To organizacja charytatywna, której celem jest poprawa bezpieczeństwa mieszkańców i turystów korzystających z rekreacyjnych terenów na lotnisku w Aleksandrowicach (wraz ze ścieżką rowerową) i Bulwarach Straceńskich. Dwa zespoły złożone z dwóch ratowników w każdy weekend od godz. 10.00 do 20.00 jeżdżą na rowerach, by w nieść pomoc w przypadku drobnych zdarzeń, jak i tych poważniejszych.

– Od trzech lat o tym myślałem, ale zastanawiałem się czy będzie zainteresowanie taką formą. Po tym pierwszym weekendzie nie mam wątpliwości, że był to dobry pomysł – przyznaje Michał Piech, pomysłodawca przedsięwzięcia i jeden z ratowników.

Rowerowy patrol to efekt zawiązania współpracy między Stowarzyszeniem Ratowniczym „Rescue”, Fundacją Edukacji i Bezpieczeństwa „Salus” oraz Stowarzyszeniem „Ecodrive”. W akcję promocyj-ną zaangażował się wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Bielska-Białej Przemysław Drabek.

W pierwszy weekend działalności patrolu ratownicy interweniowali osiem razy. W czterech przypadkach udzielali wsparcia psychologicznego najmłodszym rowerzystom, którzy podczas jazdy wywrócili się. Na szczęście zakończyło się bez urazów. W trzech przypadkach rowerzyści doznali drobnych urazów, a w jednym poważniejszego – złamania przedramienia.
– Rowerzystka została przez nas zaopatrzona i w towarzystwie męża udała się na Szpitalny Oddział Ratunkowy. Tam potwierdziło się, że to złamanie przedramienia – wyjaśnia Piech.

Przedsięwzięcie skupia około 20 ratowników, ale w każdym patrolu dziennie przebywa czterech ratowników – dwóch jest na Bulwarach, dwóch na lotnisku. Ratownicy patrolują społecznie, nie pobierają wynagrodzeń. Jeżdżą na rowerach, jakie zapewnił im jeden ze sklepów.

– Poza udzielaniem pomocy prowadzimy działalność edukacyjną, mówimy m.in. o zasadach bezpieczeństwa np. właściwym zapięciu kasku – jedno z dzieci, które wywróciło się, „zgubiło” kask, bo był źle zapięty – wyjaśnia Michał Piech.

Dodaje, że ratownicy spotkali się z pozytywnym obiorem. Mieszkańcy i turyści chwalili ich inicjatywę. – Cieszymy się, bo to nasz pilotażowy projekt. Przy-szły sezon chcielibyśmy rozpocząć w maju i patrolować do września – przyznaje Piech. Ratownicy mają nadzieję, że ich działalność wesprze miasto.

Łukasz Klimaniec

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.