Bielsko-Biała. Wybory do rad osiedli 2019. Samorząd oferuje milion złotych za frekwencję

Czytaj dalej
Fot. Łukasz Klimaniec
Łukasz Klimaniec

Bielsko-Biała. Wybory do rad osiedli 2019. Samorząd oferuje milion złotych za frekwencję

Łukasz Klimaniec

Po raz drugi w historii w 2019 wybory do rad osiedli w Bielsku-Białej będą powszechne i bezpośrednie. Ale dla ich ważności frekwencja musi osiągnąć co najmniej 3 procent uprawnionych w każdym z osiedli. Dlatego samorząd oferuje milion złotych dla dzielnic z najlepszą frekwencją.

Na niedzielę 16 czerwca 2019 rozpisano wybory do rad osiedlowych w Bielsku-Białej. Ponieważ mają one charakter powszechny i bezpośredni, biel-szczanie muszą w swoich osiedlach iść do lokali wyborczych i wybrać przedstawicieli. Ale nie wszędzie - w osiedlu Piastowskim nie zarejestrowano wymaganej liczby kandydatów (co najmniej 15), dlatego rady osiedla w latach 2019-2024 po prostu tu nie będzie. Natomiast w ośmiu innych - Aleksandrowicach, Beskidz-kim, Bielsko Południe, Leszczynach, Lipniku, Mieszka I, Starym Bielsku i Złotych Łanach - głosowanie nie jest konieczne, bo w każdym z tych osiedli zgłosiło się po 15 kandydatów, czyli tyle, ile jest mandatów.

Ale w pozostałych 21 bielskich osiedlach wybory zostaną przeprowadzone zgodnie z planem. Aby jednak były ważne, w każdym z osiedli musi wziąć udział minimum 3 procent uprawnionych mieszkańców. Dlatego urzędnicy dodatkowo zachęcają mieszkańców „Grą o milion”.

Dodatkowo, bo rady i tak mają większe uprawnienia niż poprzednio i większe pieniądze - każda z rad osiedli ma do dyspozycji 100 tys. zł na najpilniejsze potrzeby remontowe. Urzędnicy zdecydowali przeznaczyć dodatkowy milion złotych dla najaktywniejszych w wyborach dzielnic, czyli tych z najwyższą frekwencją. To decyzja prezydent miasta Jarosława Klimaszewskiego na wniosek przewodniczącego rady miejskiej Janusza Okrzesika.

- Rady są niezbędnym uzupełnieniem bielskiego samorządu, to przecież mieszkańcy poszczególnych dzielnic najlepiej wiedzą, co zmienić w ich najbliższym otoczeniu - mówi Janusz Okrzesik.

Mieszkańcy dzielnicy najaktywniejszej w wyborach otrzymają do dyspozycji aż 500 tys. zł. Osiedle z drugą w kolejności frekwencją dostanie 200 tys. zł, natomiast trzy kolejne równo po 100 tys. zł. O przeznaczeniu tych pieniędzy zdecyduje nowo wybrana rada osiedla, a propozycje zostaną uwzględnione w projekcie przyszłorocznego budżetu miasta.

W ramach przygotowań do wyborów bielskie stowarzyszenie Niezależni.BB organizuje bezpłatne szkolenie dla kandydatów na członków rad osiedli w Bielsku-Białej. Wziąć w nim może udział każdy kandydat, który zarejestrowany został przez Miejską Komisję Wyborczą.

- To jest samorząd w najczystszej postaci. Dlatego zależy nam, by jak najwięcej osób poszło do tych wyborów - mówi o radach osiedla Jarosław Zięba, prezes stowarzyszenia Niezależni.BB, które zabiegało o zwiększenie kompetencji bielskich rad osiedlowych. - To działalność społeczna, na najniższym szczeblu, w jednostkach pomocniczych, osiedlach, a więc najbliżej miejsca, gdzie ludzie mieszkają. Chcemy, żeby te osoby, które kandydują do rady osiedla, były dobrze przygotowane do pełnienia funkcji radnego osiedlowego. Ale też chcemy pomóc im w kampanii wyborczej, którą będą prowadzili - dodaje.

Łukasz Klimaniec

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.