Monika Chruścińska-Dragan

Brytyjska firma Tamar Resources chce fedrować na kopalni Krupiński. Ministerstwo nie wychodzi jej naprzeciw

Pracownicy likwidowanej kopalni Krupiński w Suszcu uratowanie zakładu postawili sobie za punkt honoru Fot. Dziennik Zachodni Pracownicy likwidowanej kopalni Krupiński w Suszcu uratowanie zakładu postawili sobie za punkt honoru
Monika Chruścińska-Dragan

Pracownicy likwidowanej kopalni Krupiński w Suszcu, w pow. pszczyńskim, za punkt honoru postawili sobie uratowanie zakładu. Założyli spółkę pracowniczą i mają inwestora gotowego wykupić kopalnię, ale ministerstwo - zdaniem Solidarności - odkłada spotkanie. Spółka założona przez pracowników likwidowanej kopalni Krupiński znalazła inwestora gotowego wznowić wydobycie. Plany pokrzyżować może jednak resort energii. - Minister zwleka ze spotkaniem - skarżą się związkowcy.

Jeśli wierzyć zapewnieniom związkowców, pozyskany partner ma wielkie pieniądze, gotowy biznesplan i mógłby reaktywować wydobycie już w IV kwartale przyszłego roku. Spółka nazywa się Tamar Resources, a stać za nią ma ponoć GreenStone Resources, fundusz specjalizujący się m.in. w inwestycjach w sektorze wydobywczym. Od grudnia minionego roku przedstawiciele spółki pracowniczej nie mogą jednak doprosić się spotkania z ministrem energii, Krzysztofem Tchórzewskim.

- W grudniu pan minister zapewnił nas o gotowości podjęcia niezwłocznych rozmów na temat wznowienia wydobycia w kopalni Krupiński, jeśli tylko przedstawimy odpowiedniego inwestora - opowiada Mieczysław Kościuk, przewodniczący Solidarności w kopalni Krupiński. Inwestor jest, a mimo to do spotkania nadal nie doszło. - Istnieje realne ryzyko, że przez opieszałość ministerstwa wycofa się z tego przedsięwzięcia - martwi się przewodniczący.

CZYTAJ KONIECZNIE
TOBISZOWSKI: WODÓR Z KOPALNI KRUPIŃSKI MÓGŁBY ZASILAĆ AUTOBUSY W METROPOLII

Jeszcze w listopadzie minionego roku minister Tchórzewski nie wykluczał możliwości reaktywacji kopalni. Od razu zaznaczył jednak, że inwestor, który zechciałby sięgnąć po likwidowany zakład, będzie musiał go najpierw wykupić od Spółki Restrukturyzacji Kopalń i zagwarantować pokrycie kosztów związanych z jej przyszłym działaniem, w tym ewentualnych kosztów jej zamknięcia i rekultywacji w przyszłości. W biurze prasowym resortu usłyszeliśmy w piątek, że minister nadal jest gotów na takie spotkanie, ale wcześniej musi poznać informacje dotyczące m.in. potencjału organizacyjnego i finansowego inwestora oraz jego dotychczasowych sukcesów w podobnych transakcjach.

- Oczekuje na przedstawienie miarodajnych dokumentów, potwierdzających możliwość skutecznego prowadzenia działań przez potencjalnego inwestora - wyjaśniają pracownicy biura.

Pozostało jeszcze 54% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Monika Chruścińska-Dragan

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.