Zbigniew Marecki zbigniew.marecki@gp24.pl

Bursztyn wciąż leży na plażach niedaleko Ustki

Zawodowi poszukiwacze bursztynu mają zazwyczaj stroje ochronne i sprzęt do przeczesywania piasku (zdjęcie archiwalne) Fot. Łukasz Capar Zawodowi poszukiwacze bursztynu mają zazwyczaj stroje ochronne i sprzęt do przeczesywania piasku (zdjęcie archiwalne)
Zbigniew Marecki zbigniew.marecki@gp24.pl

W ciągu czterech dni znalazłam na usteckich plażach dziesięć dużych kawałków bursztynu. Wybieram się na następne łowy - powiedziała nam pani Alicja ze Słupska, która uważa, że po ostatnim sztormie morze wyrzuciło na brzeg sporo bursztynu. To gratka dla poszukiwaczy jantaru.

Pani Alicja nie jest jedyną poszukiwaczką bursztynu. Podobną pasję ma wielu mieszkańców regionu. Niektórzy systematycznie pojawiają się nad morzem, gdy kończą się kolejne sztormy.

- Zbieram bursztyn dla siebie. Przez lata uzbierałem już prawie kilogram. Niektóre grudki są całkiem spore. Lubię się w nie wpatrywać - mówi pan Stanisław z powiatu słupskiego, który zwykle na poszukiwanie bursztynu poświęca kilka zimowych dni. Według niego takie szperanie po plaży w poszukiwaniu bursztynu może być fajną rozrywką dla zimowych wczasowiczów.

Pozostało jeszcze 71% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Zbigniew Marecki zbigniew.marecki@gp24.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.