Być jak mors! Im zimniej, tym weselej [ZDJĘCIA, WIDEO]

Czytaj dalej
Katarzyna Kapusta

Być jak mors! Im zimniej, tym weselej [ZDJĘCIA, WIDEO]

Katarzyna Kapusta

W Polsce jest około 80 klubów morsów, dla których lodowata kąpiel zimą to czysta przyjemność, a na ogólnopolskie zloty przyjeżdża nawet po 1000 osób. W Dąbrowie Górniczej klub morsów „Pogoria Morsuje” powstał pięć lat temu. Czy morsowanie rzeczywiście odmładza organizm i uwalnia endorfiny? Postanowiłam to sprawdzić na własnej skórze.

Nie tak łatwe początki wielkiego morsowego zadowolenia
Kiedy temperatura zbliża się do zera, nad lodowatą wodą pojawiają się oni - morsy. Jedni, gdy ich widzą, pukają się w czoło i nazywają ich wariatami, drudzy podziwiają ich za determinację i chęci. Wszak nie każdy ma odwagę wejść do lodowatej wody z uśmiechem na ustach. Zdaniem fińskich naukowców, kąpiel w lodowatej wodzie powoduje wyrzut hormonów (noradrenaliny), które zmniejszają ból i hamują stany zapalne w organizmie. Mało tego, morsowanie to jedna z możliwości regulacji temperatury ciała, która wzmacnia system immunologiczny. Jako ciekawska dziennikarka, zwolenniczka hasła: dopóki sam nie spróbujesz, to się nie przekonasz - umówiłam się z dąbrowskimi morsami na swoją pierwszą lodowatą kąpiel w jeziorze Pogoria III.


- Nie wejdę do tej wody, nie wejdę - przebieram w miejscu nogami jak małe dziecko. - No co ty, taki harpagan i nie wejdziesz? Nie żartuj nawet - mówi Przemek Solich z klubu „Pogoria Morsuje”.

Co zrobić, bym weszła do lodowatej wody lub przebiegła ultramaraton? Wystarczy mi powiedzieć, że tego nie zrobię. No co? Ja nie wejdę? No więc, skoro słowo się rzekło...

- Pamiętaj, najpierw rozgrzewka, potem szybciutko do wody. Aha! Nie wolno ci się zatrzymać, choćby nie wiem co. Po chwili się przyzwyczaisz, ale stopy będą cię bardzo boleć. Ręce w górze i się zanurzasz. Na początek wystarczy 20-30 sekund - instruuje mnie Przemek, a reszta morsów z nieskrywanym zaciekawieniem mnie obserwuje. Nastawiłam się psychicznie na szok temperaturowy i... szoku nie było. Woda wydała mi się cieplejsza niż powietrze, dopóki moich stóp nie przeszył ból, który mogę porównać do tysięcy maleńkich igiełek wbijanych jednocześnie. Po chwili można się jednak do tego przyzwyczaić.

- I jak tam? - rzuca w moją stronę Łukasz Danecki, wprawiony w morsowaniu. - Jeszcze nie wiem, wszystko wydaje się takie nowe - śmieję się. Po 20 sekundach wychodzę z wody. Krótka przebieżka po plaży. I znowu... siup! Do wody. Za drugim razem jest już zdecydowanie lepiej. Potem znowu przebieżka, suszenie. W końcu docierają do mojej głowy krążące w całym ciele endorfiny. Na twarzy maluje się szeroki uśmiech. Tak! Jestem z siebie dumna.

Morsowanie to najtańsze lekarstwo na różne dolegliwości
Regularne dostarczanie organizmowi zimnych bodźców powoduje, że zwiększa się nasza tolerancja na niskie temperatury. Badania wykazują, że miłośnicy zimowych kąpieli rzadziej cierpią na choroby układu oddechowego, a co za tym idzie - rzadziej mają katar czy zapalenie oskrzeli. W miarę wchodzenia do wody zwiększa się tętno, a także prędkość oddechu, dokładnie tak, jak przy szybszym bieganiu.

Pod wpływem zimna, podobnie jak po oparzeniu, naczynia krwionośne gwałtownie się kurczą. Właśnie dlatego szybkie oziębienie na skórze odczuwalne jest jak oparzenie. Potem jednak naczynia krwionośne się rozszerzają, krew zaczyna intensywnie krążyć i ogrzewać organizm. Już starożytni Egipcjanie odkryli, że zimno ma zbawienny wpływ na organizm. Co ciekawe, zimnem możemy leczyć wiele chorób, między innymi korzonków nerwowych, a nawet nowotworów.

Zimna woda nie zaszkodzi stawom, nie spowoduje reumatyzmu. - Krótkotrwała kąpiel z reumatyzmem nie ma nic wspólnego - zapewnia lek. med. Jacek Kołacz. - Jednak nie polecam lodowatych kąpieli osobom z chorobami wieńcowymi i cukrzycą. Poza tym właściwie nie ma żadnych przeciwwskazań. Oczywiście, jeśli ktoś pozostaje dłuższy czas w lodowatej wodzie, może skutkować to wyziębieniem organizmu - dodaje.

Wbrew pozorom kąpiel w lodowatej wodzie nie jest dla człowieka czymś wyjątkowym. Morsem może być w zasadzie każdy, niezależnie od wieku. Potwierdza to 8-letnia Agatka, która wraz z mamą biła rekord Guinnessa. Agatka regularnie zażywa lodowatych kąpieli. W trakcie bicia rekordu wytrzymała w wodzie, która miała mniej niż 6 stopni Celsjusza, aż pięć minut.

Jaka jest najważniejsza zasada zażywania zimowych kąpieli? Po pierwsze, jeśli już decydujemy się na tę formę hartowania, pamiętajmy, aby nie przesadzać. Może to prowadzić do wyczerpania organizmu i osłabienia systemu immunologicznego.
Do lodowatej wody wchodzimy zawsze po rozgrzewce, w czapce, butach neoprenowych, by nie poranić stóp, a także w rękawiczkach.

Jeszcze jeden powód, dla którego warto zostać morsem: morsowanie oprócz tego, że hartuje organizm, także przynosi dobry humor. Wszak morsy nawet niepogodę przyjmują z uśmiechem.

Jeśli jesteś zainteresowany ofertą kliknij w ten link

W3Schools

Katarzyna Kapusta

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.