Aleksander Król

Cenzura w Rybniku? Kamery nie pokazały baneru opozycji na sesji Rady Miasta w Rybniku

Radni opozycyjni wnieśli transparent na sesję Fot. Aleksander Król Radni opozycyjni wnieśli transparent na sesję
Aleksander Król

Radni opozycji w Rybniku wnieśli na sesję Rady Miasta baner z hasłem: "Panie prezydencie, STOP nieodpowiedzialnemu, nadmiernemu zadłużaniu miasta". W transmisji sesji na żywo żółtego baneru nie było widać. Czy do Rybnika wróciła cenzura? "Ustawienie kamer było takie jak zwykle", mówią urzędnicy.

"Panie prezydencie, STOP nieodpowiedzialnemu, nadmiernemu zadłużaniu miasta” - transparent z takim hasłem przynieśli radni opozycji na czwartkową sesję Rady Miasta Rybnika. Była to ostatnia sesja w tym roku. Radni mieli na niej przyjąć budżet na przyszły rok. Opozycja nie chciała, argumentując, że dług miasta wynoszący 300 milionów złotych jest nie do przyjęcia.

- Pewnie nikt by się o tym nie dowiedział, gdyby nie dziennikarz Dziennika Zachodniego, który pokwapił się na sesję. Cenzurowano nas. W transmisji na żywo w internecie nie pokazywano naszego baneru - mówi Andrzej Wojaczek, radny Bloku Samorządowego Rybnik.

Rzeczywiście, internauci, jak zwykle mogli śledzić sesję, słuchać oświadczeń, dotyczących budżetu, wszystkich ugrupowań, ale obraz był tak skadrowany, że nie było widać wielkiego, żółtego baneru. W pewnym momencie były prezydent Rybnika, radny BSR Adam Fudali poprosił nawet, by pokazywać pełny kadr, ale został uciszony.

- To chyba pierwszy przypadek po 1990 roku na skalę Polski, że obraz telewizyjny, czy internetowy został ocenzurowany - komentuje nam Fudali.

W podobnym tonie wypowiada się Andrzej Wojaczek z BSR, który podczas sesji referował negatywne wobec budżetu stanowisko jego ugrupowania. - To jest obrzydliwe, że robią cenzurę w XXI wieku - mówi Wojaczek. Dodaje, że był oburzony obserwując obraz z sesji na ekranie. - Na szczęście wszedłem na stronę rybnik.naszemiasto.pl i jeszcze na sesji pokazałem panu Fudalemu zdjęcia z naszym napisem. Od razu serce zaczęło mu normalnie bić - dodaje Wojaczek.

W dalszej części:

  • Co rybniczanie słyszeli, choć nie widzieli
  • Kiedy według opozycji miasto wyjdzie na prostą
  • Kto w Rybniku jest Pinokiem i dlaczego
Pozostało jeszcze 60% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Aleksander Król

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.