Olga Krzyżyk

Chorzów: nowy rynek otwarty, czyli jak „oswojono” estakadę

Estakada przecięła rynek na pół. Teraz odzyskano „serce miasta” Fot. Olga Krzyżyk Estakada przecięła rynek na pół. Teraz odzyskano „serce miasta”
Olga Krzyżyk

Chorzowianie czekali na nowy rynek ponad cztery dekady. Pod koniec 2017 roku rozpoczęła się wielka przebudowa rynku. Wczoraj zakończono prace i otwarto nowy rynek. Sprawdźmy, co się zmieniło.

Wczoraj już od godziny 6 przechodzącym przez chorzowski rynek mieszkańcom rozdawano kawę i gazety. Oficjalne otwarcie odbyło się o godzinie 11. Chorzowianie, po ponad 40 latach, odzyskali rynek.

- Rynek od dawna był miejscem spotkań, miejskiego życia i handlu. Jeszcze na początku XX wieku na tym rynku było głównie targowisko. Wraz z budową hali targowej, handel przeniósł się właśnie tam - opowiada Andrzej Kotala, podczas oficjalnego otwarcia nowego rynku w Chorzowie. - W latach 70., niestety, wybudowano estakadę, która podzieliła rynek na dwie części. Plac stracił walory, które posiadał. Architektom udało się dostrzec pewne możliwości i dzisiaj mamy tego efekty - przypomina prezydent Chorzowa.

Jak po przebudowie zmienił się chorzowski rynek? Pod estakadą wybudowano cztery prze-szklone pawilony. Mieści się w nich restauracja Cho Cho, księgarnio-kawiarnia Dopełniacz, biuro urzędu, punkt informacji, sklep sieci Gryfnie, miejska galeria oraz toaleta wraz z pokojem dla matki z dzieckiem. Pawilony pozwoliły przykryć filary estakady.

- Pamiętam, jak rynek wyglądał przed budową estakady. Przychodziłam tu z koleżankami i mamą. Przy rynku aż do budynku poczty było sporo kamienic. Część została wyburzona w związku z budową estakady - mówi Juta Komaszyńska, mieszkanka Chorzowa. - Przez wiele lat rynek był drogą przejściową, a teraz z powrotem jest tu pięknie. Z chęcią będę tu przychodziła na kawę - dodaje chorzowianka.

Między centrum przesiadkowym a Urzędem Miasta pojawiło się także dużo zieleni. Łącznie zasadzonych zostało ponad 40 drzew i 3 tysiące krzewów. Wyłożono też zielone trawniki, a wiosną zobaczymy, jak kwitną krokusy. Na płycie rynku znalazło się też miejsce na fontannę oraz donice z betonowymi siedziskami. Po jednej i drugiej stronie rynku są też drewniane podesty z siedziskami. Podest od strony Urzędu Miasta może pełnić też rolę minisceny.

- Mam nadzieję, że na rynku znowu pojawią się mieszkańcy i będzie tętnić życie. Liczę, że rynek będzie miejscem spotkań, wydarzeń kulturalnych, miejscem, gdzie będzie można posiedzieć czy napić się kawy i pospacerować - dodaje Andrzej Kotala, prezydent Chorzowa.

Od piątku do niedzieli trwa akcja „Ruszmy na rynek”. Dziś rynek od godziny 14 opanują znani youtuberzy.

Olga Krzyżyk

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Obser

Obrzydlistwo w postaci estakady pozostało .... reszta pseudorynku słaba architektonicznie i funkcjonalnie....kule jak przy salonie Toyoty , pospolite fontanny dla większości miast, zieleni jak na lekarstwo... a zadęcie typowe dla chorzowskiej platformy wręcz chorobliwe do tego zaprzyjaźnione media i ich pismaki wychwalające to byle co ....to spowoduje, że dobrych przestrzeni będzie coraz mniej w kraju ...bo starczą znajomości,a nie dobrze zaprojektowana przestrzeń

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.