Andrzej Drobik

Cieszyn: Open Air Museum czeka na otwarcie, a już jest niszczone

Cieszyn: Open Air Museum czeka na otwarcie, a już jest niszczone Fot. UM Cieszyn
Andrzej Drobik

Cieszyn czeka na oficjalne otwarcie Open Air Museum, nowoczesnej ekspozycji nad brzegami Olzy. Niestety, jeszcze przed otwarciem samorząd boryka się z problemem wandalizmu w tym miejscu. Teraz miasto musi zainwestować w monitoring.

Open Air Museum to inwestycja, która zagospodarowała brzegi Olzy po polskiej i czeskiej stronie. Pojawiły się miejsca na ekspozycje, ciekawe ławki – tzw. koła czasu czy mała architektura, która uporządkowała ten teren. Niestety, okazuje się, że jeszcze przed oficjalnym otwarciem inwestycji, nad Olzą regularnie pojawiają się akty wandalizmu. „Koła czasu” są niszczone, wandale wyłamują z nich deski, pojawiają się graffiti, ławki są regularnie malowane, a podświetlane uchwyty na ekspozycje dewastowane.

– Problem szerzącego się wandalizmu jest szczególnie przykry. Niestety, za akty zniszczenia odpowiadają nie tylko przyjezdni do naszego miasta turyści, bezdomni, ale także często sami mieszkańcy. Open Air Museum realizowany jest w ramach projektu transgra-nicznego, oficjalne otwarcie zaplanowane jest na wrzesień. Projekt nie zakładał monitoringu, ale patrząc na wydarzenia z ostatnich tygodni, analizujemy możliwości wykorzystania monitoringu zainstalowanego na hali sportowo-widowiskowej, a także poszukujemy w budżecie środków na zakup nowych kamer – mówi Gabriela Staszkiewicz, burmistrz Cieszyna.

Open Air Museum znajduje się na uboczu, dotychczas kamery miejskiego monitoringu nie były tam potrzebne.

Teraz jednak miejska inwestycja jest niszczona jeszcze przed oficjalnym otwarciem. Brzegi Olzy stały się bowiem nie tylko lubianym przez rolkarzy i rowerzystów miejscem, ale pojawili się także bezdomni i osoby pijące tam alkohol.

– Miejski monitoring składa się z 19 kamer, do tego dochodzą kamery w placówkach oświatowych, szkolnym schronisku młodzieżowym, campingu, centrum przesiadkowym. Przyglądamy się także kwestii poprawy bezpieczeństwa na Wzgórzu Zamkowym. Koszt trzech profesjonalnych kamer najnowszej generacji to co najmniej 16 tys. zł. Miasto to my, mieszkańcy. Dlatego widząc wszelkie przejawy wandalizmu, nieobyczajnego zachowania, proszę reagować, wzywać odpowiednie służby. Nie udawajmy, że tego nie widzimy – mówi Gabriela Staszkiewicz.

Prawdopodobnie już w najbliższym czasie nad Olzą pojawią się zatem nowe kamery monitoringu. Pytanie tylko, czy to zatrzyma tutejszych wandali.

Andrzej Drobik

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.