Częstochowa: Węzeł przesiadkowy Raków. Będą zmiany w projekcie

Czytaj dalej
Fot. Piotr Ciastek
Piotr Ciastek

Częstochowa: Węzeł przesiadkowy Raków. Będą zmiany w projekcie

Piotr Ciastek

Wraz z budową węzłów przesiadkowych planowano zmiany na okolicznych ulicach. Mieszkańcy Rakowa nie zgodzili się z zamiarem budowy wylotu ulicy Leśmiana do al. Pokoju.

Projekt budowy nowego „węzła przesiadkowego“ przy dworcu kolejowym na Rakowie z unijnych funduszy wzbudził w mieszkańcach dzielnicy niemałe poruszenie. Kontrowersji nie budziło jednak samo centrum przesiadkowe przy dworcu, ale rozwiązania drogowe wokół niego. Według planów Miejskiego Zarządu Dróg miał powstać nowy wylot ulicy Leśmiana do alei Pokoju, który w przeszłości już raz zlikwidowano.

Spotkanie z mieszkańcami Rakowa

Zdaniem mieszkańców i radnego Krzysztofa Świerczyńskiego, w ramach projektu budowy tzw. węzła przesiadkowego Raków drogowcy zaprojektowali kuriozalne rozwiązanie zakładające przebudowę osiedlowych dotychczas ulic w drogę główną biegnącą pod samymi oknami bloku i wyjazd w al. Pokoju przez cztery tory tramwajowe, na zakręcie i pod górkę, na wprost ul. Leśmiana. Mieszkańcy zebrali 300 podpisów pod protestem w tej sprawie.

Mieszkańcy byli też oburzeni, że nikt wcześniej nie konsultował z nimi planowanej inwestycji. Oprócz uciążliwości planowanego rozwiązania zwracali uwagę, że gdyby inwestycję zrealizowano w takim kształcie, likwidacji uległoby ponad trzydzieści miejsc parkingowych, co radykalnie pogorszyłoby i tak dramatyczną sytuację z parkowaniem na osiedlu.
Niespodziewanie w poniedziałek na spotkaniu z mieszkańcami, na którym pojawił się dyrektor MZDiT Tomasz Sikora, okazało się, że protesty mieszkańców przyniosły zamierzony skutek.

– Zleciliśmy projektantowi opracowanie zamienne. Najwcześniej będziemy je mieli pod koniec wakacji. Mam nadzieję, że będzie ono państwa zadowalało. To skrzyżowanie zostanie delikatnie zmienione. Analizujemy postulaty pana radnego, tak aby ten wylot zamknąć i żeby było tak jak obecnie wszystko funkcjonuje. Chcemy to zrobić do końca wakacji. Idziemy do przetargu z obecnym projektem, ale prawdopodobnie zanim jeszcze zostanie wyłoniony wykonawca, będziemy mieli już wprowadzone zmiany, o które państwo proszą – mówił Mariusz Sikora.

Obrotem spraw był zaskoczony sam inicjator spotkania, radny Świerczyński.

– Ja się bardzo cieszę z tej deklaracji, bo wiem, że czasem bywa trudno ze zmianami – mówił podczas spotkania radny.

Mieszkańców swoją obecnością wsparli wiceprzewodniczący Rady Miasta Marcin Maranda oraz radny Zdzisław Mizgalski. Lokatorzy bloków sąsiadujących z inwestycją nie kryli zadowolenia z obrotu sprawy i obiecali, że będą trzymać dyrektora Sikorę za słowo.

– Ta deklaracja nas zadowala, ale to nie jest jeszcze gwarancja, że inwestycja zostanie zrealizowana tak, jak postulują to mieszkańcy. Deklaracja dyrektora Sikory równa się z odstąpieniem od tej najbardziej kontrowersyjnej wersji przebudowy, a na tym nam najbardziej zależy – mówi mieszkaniec osiedla Henryk Katowicz-Kowalewski.

Piotr Ciastek

Na co dzień zajmuję się sprawami Lublińca i Częstochowy. Tworzę materiały tekstowe, wideo i multimedialne. Zajmuję się też robieniem zdjęć z wielu ważnych imprez na terenie północnego regionu województwa śląskiego. W weekendy interweniuję, gdy dzwonią i piszą do nas czytelnicy z regionu, a kilka razy w miesiącu czytelnicy z całego województwa. Prowadzę fanpage lubliniec.naszemiasto.pl i czestochowa.naszemiasto.pl na Facebooku. Recenzuję też na łamach internetowego Dziennika Zachodniego książki i filmy.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.