Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Czy PiS może przegrać wybory? Pięć scenariuszy

Czytaj dalej
Fot. brak
Agaton Koziński

Czy PiS może przegrać wybory? Pięć scenariuszy

Agaton Koziński

W polityce nie obowiązuje determinizm, wcale nie jest powiedziane, że PiS - prowadzący w sondażach od 2015 r. - na pewno wygra tegoroczne wybory. W ich dniu liczyć się będzie suma popełnionych błędów.

Dla PiS karnawał rozpoczął się w ostatnią sobotę. Po weekendowej konwencji i przedstawieniu „piątki Kaczyńskiego” obóz władzy zaczął się zachowywać, jakby nagle odkrył zalety picia szampana. Przedstawiciele PiS - z nieodłącznym szerokim uśmiechem na ustach - przez wszystkie przypadki odmieniali kolejne przedstawione propozycje i z nieskrywanym Schadenfreude obserwowali, jak ich rywale z Koalicji Europejskiej nie umieją się do nich ustosunkować. Ich mowa ciała mówiła wyraźnie: „chwilo, trwaj” - najlepiej do jesiennych wyborów.

Ten karnawał skończył się jednak dużo szybciej - wraz z ujawnieniem w środę zarobków osób pracujących w NBP. To było dla PiS niczym twarde lądowanie bez hamulców. I brutalnie przypomniało, że obóz władzy wcale nie wynalazł magicznej formuły pozwalającej jej rządzić bez końca. Że on także jest śmiertelny - to znaczy może się zaplątać we własne nogi i przegrać wybory, nawet w sytuacji, gdy przegrać nie ma z kim.

Sytuacja jest tym dla niego trudniejsza, że rywal wyraźnie się konsoliduje. Wprawdzie nie wypracował własnego programu, ale coraz skuteczniej zadaje ciosy w miękkie podbrzusze obozu władzy. Świetnie rozpoznał słabe punkty rządzących i co chwila w nie kąsa - i także nie ukrywając Schadenfreude, przygląda się, jak PiS nie wie, jak na te ukąszenia zareagować, jak się przed nimi uchronić.

To powoduje, że dziś - trzy miesiące przed eurowyborami i osiem miesięcy przed wyborami parlamentarnymi - cały czas nie da się przewidzieć wyników. PiS jest faworytem, pod tym względem różni się zasadniczo od AWS w 2001 r. czy SLD w 2005 r., o których było wiadomo, że przegrają zbliżające się wybory na wiele miesięcy przed nimi. PiS cały czas zachowuje szansę na reelekcję. Widać w partii ogromną determinację i chęć wygrania najbliższych wyborów. Ale samą ambicją wyborów się nie wygrywa. Jeśli suma wszystkich błędów, które obóz władzy popełnił w czasie tej kadencji, okaże się większa niż pakiet obietnic, który złożył, to Koalicja Wyborcza zgarnie PiS-owi wygraną sprzed nosa.

Pozostało jeszcze 87% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Agaton Koziński

W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.