Czytelnicy DZ nie zawiedli. Sofijka i Łukian mają nowy respirator. Dziękujemy!

Czytaj dalej
Fot. Arkadiusz Gola
Tomasz Szymczyk

Czytelnicy DZ nie zawiedli. Sofijka i Łukian mają nowy respirator. Dziękujemy!

Tomasz Szymczyk

Pamiętacie Sofijkę i Łukiana ze Lwowa, o których pisaliśmy w DZ? Dzięki naszemu tekstowi do fundacji zgłosił się darczyńca, który sfinansował zakup potrzebnego dla nich respiratora. Udało się też zmienić na lepsze życie innych dzieci z Ukrainy. Dziękujemy!

Czytelnicy „Dziennika Zachodniego” po raz kolejny pokazali, że ci, którzy są w potrzebie, mogą na nich liczyć. Tym razem udało się zorganizować na Śląsku i w Zagłębiu pomoc dla dzieci z Ukrainy, których historie opisaliśmy kilka miesięcy temu w wielkanocnym wydaniu „Dziennika Zachodniego”. Poruszająca się na wózku Zoriana z przygranicznych Moriańców ma już za sobą badania w Centrum Pediatrii im. Jana Pawła II w Sosnowcu-Klimontowie. Niebawem do lekarzy z tego szpitala trafi cierpiąca na porażenie mózgowe Wiktoria z podlwowskiego Jaworowa. Najbardziej cieszy jednak fakt, że udało się kupić nowy respirator dla niepełnosprawnego rodzeństwa: Sofijki i Łukiana ze Lwowa.

Kiedy odwiedziliśmy ich w ciasnym mieszkaniu na lwowskiej Majorówce, pokój dzieci przypominał tak naprawdę pokój szpitalny. 9-letnia Sofijka i jej 7,5-letni brat cierpią na rdzeniowy zanik mięśni, a to oznacza, że wymagają stałej opieki. Ich matka, Natalia Radosz, jest lekarką, ale zrezygnowała z pracy, by cały czas być przy dzieciach. Problemem dla rodziny był jednak zakup respiratora.

Sofijka i Łukian korzystają już z nowego respiratora. Dzięki urządzeniu mogą wyjść na wspólny spacer.
Arkadiusz Gola Zoriana porusza się na wózku inwalidzkim, ale specjalny gorset pozwoli jej zachować prawidłową postawę ciała.

- Jeden aparat dostaliśmy od fundacji Dajmy Nadzieję. Drugiego, dla drugiego dziecka, nie mamy i to teraz nasza najpilniejsza potrzeba - opowiadała nam Natalia Radosz.

To marzenie rodziny Radoszów właśnie się spełniło. Wszystko dzięki artykułowi w „Dzienniku Zachodnim” i zdjęciu, które we Lwowie wykonał nasz znakomity fotoreporter Arkadiusz Gola. To ono chwyciło za serce darczyńcę z województwa śląskiego, który pragnie zachować anonimowość. To dzięki niemu cała akcja zakończyła się powodzeniem.

- Ten pan przyszedł do biura naszej fundacji z wycinkiem z „Dziennika” właśnie z tym artykułem. Wpłacił na konto dla dzieci 17 tysięcy złotych. Za tę kwotę udało się kupić samo urządzenie, zaś o osprzęt zadbała lwowska fundacja Dajmy Nadzieję - opowiada Grzegorz Żymła z fundacji Teatr Grodzki z Bielska-Białej i współpracownik europosła Marka Plury, który zaangażował się w pomoc dla lwowskiego rodzeństwa. - Respirator, który otrzymali Sofijka i Łukian, jest przenośny. To umożliwia na przykład kąpiel w wannie czy wspólny spacer - dodaje.

W międzyczasie rodzina dzieci przeniosła się do nowego mieszkania na Sichowie. To dzielnica w południowo-wschodnim Lwowie, przy wylocie drogi i linii kolejowej do Iwano-Frankowska (dawniej Stanisławowa). Sofijka i Łukian mają tutaj większy, jaśniejszy pokój, a z niego widok na pobliski park.

Sofijka i Łukian korzystają już z nowego respiratora. Dzięki urządzeniu mogą wyjść na wspólny spacer.
Arkadiusz Gola 9-letnia Wiktoria z podlwowskiego Jaworowa razem z mamą szykuje się już do przyjazdu do Polski.

- Serdecznie dziękuję w imieniu Sofijki i Łukiana za wsparcie; informacyjne i finansowe. Bez wątpienia zawsze dużo jest mówiących o pomocy, a niestety mało tych, którzy rzeczywiście coś robią. Nowy respirator ulży na pewno pani Natalii, bo teraz dzieci będą miały jednakowy sprzęt. Będzie to łatwiejsze i szybsze w obsługiwaniu - przekazuje Irena Hałamaj z lwowskiej fundacji Dajmy Nadzieję, która pomaga rodzicom w opiece nad dziećmi. 2 września Sofijka miała urodziny. Odwiedzili ją koleżanki i koledzy. 25 września podobna impreza odbędzie się u Łukiana. Największym prezentem dla rodzeństwa okazał się jednak respirator z Polski.

Wizytę w sosnowieckim Centrum Pediatrii im. Jana Pawła II ma już za sobą 14-letnia Zoriana Kornak. Dziewczyna na co dzień mieszka z matką i dziadkiem w Moriańcach w rejonie jaworowskim. To ledwie dwa kilometry od przejścia granicznego w Korczowej. - Jestem bardzo zadowolona - mówiła Zoriana, gdy z samochodu europosła Marka Plury wysiadała na przyszpitalnym parkingu.

Bliscy dziewczyny i ona sama wierzyli, że pomoc specjalistów spoza Ukrainy pozwoli jej stanąć w końcu na własnych nogach. Niestety, wyniki badań mówią, że uszkodzenia rdzenia kręgowego są nieodwracalne. Nie oznacza to jednak końca pomocy dla Zoriany.

- Dziewczyna dostanie elastyczny gorset, który mimo poruszania się na wózku pozwoli jej zachować prawidłową postawę ciała - wyjaśnia Żymła.

Za kilkanaście dni na Ukrainę razem z europosłem Markiem Plurą pojadą też przedstawiciele jednej z firm, którzy wykonają balustradę na podjeździe dla wózków przed domem, w którym mieszka Zoriana.

Ta sama podróż będzie okazją do przywiezienia do Sosnowca-Klimontowa 9-letniej Wiktorii z Jaworowa. Dziewczynka również przejdzie badania w miejscowym Centrum Pediatrii.

Tomasz Szymczyk

Dziennikarz i redaktor Dziennika Zachodniego, aktualnie szef działu Śląsk. Piszę o najczęściej o kolei w województwie śląskim oraz historii Śląska i Zagłębia. Lubię spędzać aktywnie czas na rowerze lub na górskich szlakach. Jesienią obowiązkowy punkt tygodnia to grzybobranie. Zapraszam do kontaktu: t.szymczyk@dz.com.pl, twitter: @SzymczykT

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.