Darek z Rybnika chciałby w końcu powiedzieć "mamo"

Czytaj dalej
Barbara Kubica

Darek z Rybnika chciałby w końcu powiedzieć "mamo"

Barbara Kubica

Darek Pendzich, mieszkaniec rybnickiej dzielnicy Kamień, skończył 18 lat. Na jego urodzinowej imprezie nie było jednak tańców i strzelających korków od szampanów ani dyskoteki. Bo Darek nie jest typowym nastolatkiem. Nie podał nigdy ręki na powitanie swojemu tacie, nie powiedział “Kocham Cię” mamie. Choruje. Ma porażenie mózgowe. I potrzebuje Waszej pomocy.

Darek Pendzich urodził się zdrowy, choć nieco wcześniej niż planowano. Rozwijał się prawidłowo, płakał jak każde dziecko, gaworzył, a gdy miał rok próbował nawet sam chodzić. Do czasu.

Uczył się chodzić, był zdrowy

- Nie miał jeszcze roczku, kiedy zorientowaliśmy się, że dzieje się z nim coś złego. Zaczęło mu wykręcać ręce, nogi, płakał. Długo czekaliśmy na diagnozę, aż w końcu okazało się, że ma porażenie mózgowe. Ta wiadomość spadła na nas jak grom z jasnego nieba. Nie wiem, jak przeżyliśmy ten szok - mówi nam pani Urszula Pendzich, mama Darka.

- Długo zastanawialiśmy się, co się stało, aż w końcu wyjaśniono nam, że Darek jako wcześniak nie powinien dostać od razu pewnych szczepionek. A on je otrzymywał. Na szukanie winnych było już za późno, trzeba było leczyć syna - dodaje jego ojciec. Życie całej rodziny zostało wywrócone do góry nogami. Bo o Darka trzeba było dbać jak o niemowlaka. Chłopak nie chodził, nie mówił. Nie robi tego do dziś. Nie potrafi sam podnieść łyżki. Żyje, dzięki poświęceniu najbliższych.

- Od blisko 18 lat nie mamy swojego życia. Wszystko poświęciliśmy synowi. A proszę wierzyć, z takim problemem rodzice są przeważnie sami. Nikt nie pomaga. Nie ma systemu, który pozwoliłby jakoś funkcjonować. Każdą rzecz trzeba załatwiać, starać się. Środki higieniczne kupujemy synowi od lat, a mimo to co kilka miesięcy musimy przynosić potwierdzenia, że on wciąż jest chory, że tych środków potrzebuje. Jakby ktoś nie wiedział, że z takiej choroby nie da się wyleczyć ani w miesiąc, ani w rok - mówią rodzice.

Grunt po pogoda ducha. A tej nie brakuje!

Darek choć do wózka inwalidzkiego przykuty jest niemal całe swoje życie, jest niezwykle pogodnym chłopakiem. Uśmiecha się chętnie, reaguje na każdy głos matki, ojca, innych dzieci. I wszystko rozumie. Niemal codziennie wyrusza z domu, do innych dzieci, do rówieśników, do tych którzy podobnie jak on walczą z ciężkimi chorobami. Na co dzień jest bowiem uczniem rybnickiej “Szkoły życia”, która mieści się na osiedlu Nowiny. To tam Darek spędza dnie.

- Uwielbia to. Szkoła naprawdę mu pomaga. Spędza tam czas z innymi dziećmi, ma zajęcia, nie jest sam, nie siedzi wpatrzony w ścianę - mówi nam pani Urszula.

W rodzinnym domu, w Kamieniu ma swój pokój, telewizor, komputer, za pomocą którego może porozumiewać się z najbliższymi. - Za pomocą komputera może nam powiedzieć, że chce mu się pić, że coś mu się podoba. Choć powiem szczerze, że po tylu latach porozumiewamy się z nim na swój sposób. Zawsze go rozumiemy, choć nie mówi - podkreśla pani Urszula.

Nastolatek większą część roku spędza na przeróżnych turnusach rehabilitacyjnych, które mają sprawić, że jego życie będzie nieco łatwiejsze. Teraz czeka go kolejna podróż, która może być dla 18-latka szansą na nowe życie. I w tym właśnie pomóc mogą mu rybniczanie.

Po operacji może chwyci łyżkę
Kilka miesięcy temu Darek przeszedł już jedną, poważną operację kręgosłupa. Dzięki niej nie cierpi już z powodu bolesnych przykurczów nóg. - Niedawno znaleźliśmy profesora w Gdańsku, który stwierdził, że może wszczepić Darkowi specjalny stymulator mózgu, który może sprawić, że syn będzie mógł poruszać rękami. Kto wie, może będzie mógł sam jeść, może coś powie - mówi z nadzieją pani Urszula. Koszt takiej operacji to jednak wydatek rzędu 60 tysięcy złotych. Rodziny nastolatka na to nie stać. Z pomocą już przyszli mieszkańcy dzielnicy Kamień, rada dzielnicy, którzy dziś wieczorem organizują dla niego charytatywną imprezę w restauracji Babilon. I właśnie tam nie może Was zabraknąć. Każda złotówka może sprawić, że Darek Pendzich po 18 latach powie w końcu słowo ,,mama”. A

A Impreza charytatywna pod hasłem “Ziarnko do ziarnka zbierzemy dla Darka” odbędzie się dziś w restauracji Babilon w Rybniku-Kamieniu.
Impreza rozpocznie się o godzinie 16. W pierwszej kolejności wystąpią dzieci z Przedszkola numer 32, które zaprezentują swój program artystyczny. O godzinie 18.30 ma się rozpocząć występ rybnickiego kabaretu 44-200. W programie jest jeszcze występ wokalistów zespołów Remedium i GDA. Imprezę zakończy program muzyczno-kabaretowy w wykonaniu “Street Band Rybnik”. W czasie zabawy przeprowadzona zostanie oczywiście zbiórka publiczna na leczenie i rehabilitację Darka Pendzicha.

A Darek jest także podopiecznym fundacji “Zdążyć z pomocą”.

Aby mu pomóc można wpłacać pieniądze na konto Banku BPH S.A: 15106000760000331000182615 z dopiskiem: 5501 Pendzich Dariusz Jarosław, darowizna na pomoc i ochronę zdrowia.

Na święta w Śląsku Plus mamy dla Was świąteczną promocję. Cały rok za pół ceny. Zapraszamy!

W3Schools

Barbara Kubica

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.