Bartosz Wojsa

Dewastacja Kalwarii Panewnickiej: policja udostępniła nagranie z monitoringu. Prosi o pomoc w ujęciu sprawców zniszczenia kaplic

Zastanawiamy się z parafianami i radą, jak w przyszłości chronić to miejsce. Być może kalwaria nie będzie już ogólnodostępna Fot. Arkadiusz Gola Zastanawiamy się z parafianami i radą, jak w przyszłości chronić to miejsce. Być może kalwaria nie będzie już ogólnodostępna
Bartosz Wojsa

Potwierdziło się to, o czym wczoraj jeszcze nieoficjalnie pisaliśmy: monitoring w Kalwarii Panewnickiej nagrał trzech potencjalnych sprawców wandalizmu. Na stronie policji w Katowicach pojawiło się wideo z miejsca zdarzenia.

Trzy osoby, ubrane w dosyć charakterystyczne kurtki i czapki, spacerujące wieczorem po terenach Kalwarii Panewnickiej w Katowicach. To widać na nagraniu, które w środę pojawiło się na stronie Komendy Miejskiej Policji w Katowicach. Niewykluczone, że osoby widoczne na wideo to sprawcy dewastacji tego miejsca. Policjanci mają nadzieję, że w ustaleniu ich tożsamości pomogą mieszkańcy i internauci.

- Sprawcy farbą namalowali napisy, symbole i rysunki na pięciu stacjach drogi krzyżowej - mówi komisarz Aneta Orman, rzeczniczka prasowa policji w Katowicach. - Kryminalni na miejscu wykonali oględziny z udziałem technika kryminalistyki. Zabezpieczyli również nagrania z monitoringu, które wciąż są u nas analizowane - podkreśla.

Wszystkie osoby, mające jakiekolwiek informacje, które mogą pomóc w ustaleniu tożsamości sprawców, lub osoby, które były świadkami zdarzenia, proszone są o kontakt z policjantami z Katowic pod nr. tel. 32 20-02-555 lub mailem: ppziz@katowice.ka.policja.gov.pl.

- Gwarantujemy anonimowość - zapewniają katowiccy policjanci. Sprawą zajmują się funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Katowicach pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Katowice-Zachód.

- Nadzorujemy to postępowanie w kierunku obrazy uczuć religijnych oraz zniszczenia mienia szczególnie wartościowego dla kultury - mówi prokurator Aneta Paciorek z Prokuratury Rejonowej Katowice-Zachód. - Niewykluczone również, że sprawa otrzyma dodatkową kwalifikację, związaną ze zniszczeniem miejsca objętego ustawą o ochronie zabytków - podkreśla prokurator Paciorek.

Za to, co zrobili wandale, ma im grozić do 10 lat więzienia. W ich odnalezieniu już pomagają między innymi wierni z parafii św. Ludwika i Wniebowzięcia NMP w Panewnikach oraz franciszkanie. W sprawę zaangażował się również Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, który na Facebooku wyznaczył tysiąc złotych nagrody za wskazanie sprawców przestępstwa.

Tymczasem parafia jest w stałym kontakcie z wojewódzkim konserwatorem zabytków, by ustalić, kiedy obraźliwe napisy i malunki będzie można wyczyścić. Potrzebna jest na to bowiem jego zgoda.

- Zgodnie z przepisami, musimy sprawę załatwić w okresie nie dłuższym niż miesiąc - mówi Mirosław Rymer z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Katowicach.

Ale o. Alan Rusek, proboszcz parafii św. Ludwika i Wniebowzięcia NMP w Panewnikach, już teraz zapowiada, że zgodę być może uda się uzyskać wcześniej.

- Chcemy zasłonić te najbardziej rażące malunki na figurach i kaplicach, prawdopodobnie za pomocą jakiegoś płótna lub folii - mówi o. Rusek i dodaje, że droga krzyżowa z okazji Środy Popielcowej, która przypada 6 marca, odbędzie się w Kalwarii Panewnickiej mimo zniszczeń.

- Uszkodzone zostały kaplice różańcowe części bolesnej, a bezpośrednio przy nich tej drogi się nie odprawia. Wydarzenia mogą więc odbyć się bez przeszkód - tłumaczy proboszcz.

Bartosz Wojsa

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.