Do Piekar Śląskich po 100 latach powróciło Misterium Męki Pańskiej [ZDJĘCIA, WIDEO]

Czytaj dalej
Fot. Iwona Makarska
Iwona Makarska

Do Piekar Śląskich po 100 latach powróciło Misterium Męki Pańskiej [ZDJĘCIA, WIDEO]

Iwona Makarska

Na piekarskiej kalwarii odbędzie się dziś trzecia i ostatnia część Chwalebnego Misterium Męki Pańskiej. Wydarzenie powróciło do Piekar po 100 latach nieobecności. A jak było w Wielki Czwartek? Przygotowaliśmy dla Was zdjęcia i filmy.

Tysiące wiernych uczestniczy w Chwalebnym Misterium Męki Pańskiej w Piekarach Śląskich. Rozpoczęło się w Niedzielę Palmową. Na kalwarii piekarskiej zainscenizowano wjazd Jezusa do Jerozolimy oraz wypędzenie przekupniów. Następnie wierni po poświęceniu palm przeszli do piekarskiej bazyliki na mszę świętą.

W Wielki Czwartek zobaczyliśmy m.in. ostatnią wieczerzę, modlitwę w Ogrójcu, wtrącenie Jezusa do rzeki Cedron i sąd u Kajfasza.

Dziś, w Wielki Piątek - dzień męki i śmierci Jezusa, czeka nas ostatnia część misterium. Początek o godz. 9. w bazylice piekarskiej. Pomodlimy się razem z metropolitą katowickim abp. Wiktorem Skworcem. Następnie na kalwarii aktorzy zaprezentują m.in. sceny biczowania i złożenie Jezusa do grobu.

- Krzyż to droga do zmartwychwstania. Przeżywamy „Rok Święty Miłosierdzia”. Samo misterium nosi w tym roku tytuł „Misericordia”. Chcemy przez to hasło na nowo uświadomić sobie, że krzyż Jezusa Chrystusa jest dla nas źródłem bożego miłosierdzia i prawdą, którą musimy głosić własnym życiem - mówi ksiądz Adam Zgodzaj, wikariusz w bazylice piekarskiej, koordynator misterium.

Misterium Męki Pańskiej przygotowali zaangażowani piekarzanie - dzieci, młodzież, a także dorośli. W sumie ponad 100 osób.

- Uczestniczymy w nabożeństwach drogi krzyżowej, gorzkich żali, słuchamy kazań pasyjnych, by uświadomić sobie, że cierpienie i śmierć Chrystusa były po to, abyśmy my mogli żyć wiecznie. Wielki Tydzień uobecnia to wszystko, co wydarzyło się w ostatnich dniach życia Chrystusa - wyjaśnia ks. Zgodzaj. - Wielki Post ma być czasem zmiany naszych złych przyzwyczajeń. To moment by spojrzeć na to, co dla nas zrobił Bóg - dodaje.

Przypomnijmy, że misterium odbywa się w Piekarach po raz drugi po 100 latach przerwy. Na inscenizacje do Piekar w latach międzywojennych pielgrzymowali wierni z całego regionu - także w tamtym roku, kiedy misterium wznowiono.

- To jedyne miejsce na Śląsku z tak rozbudowaną kalwarią. Nasza piekarska kalwaria to przecież mała Jerozolima. Sanktuarium śmiało można nazwać konfesjonałem Śląska - kontynuuje ks. Zgodzaj.

.

Iwona Makarska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.