Domy Roberta Koniecznego. Oto które swoje projekty lubi najbardziej

Czytaj dalej
Fot. wizualizacja: mat. inwestora/kwk promes
Dorota Niećko

Domy Roberta Koniecznego. Oto które swoje projekty lubi najbardziej

Dorota Niećko

Kapsuła, autorodzinny, Do po drodze. Słynny architekt opowiedział nam, które zaprojektowane przez siebie domy są dla niego wyjątkowe.

AKTUALIZACJA, LUTY 2018
W Katowicach gotowy jest już Unikato, blok z czarną elewacją i wystającymi balkonami projektu Roberta Koniecznego. Oczywiście, internet podzielił się na zagorzałych przeciwników tego projektu i jego zwolenników. Tych, na których czarny blok nie robi wrażenia, nie ma.

Baildomb, jedna z dwóch inwestycji, jakie powstają w Katowicach. Stoi w dębie, obok parku śląskiego. jest ułożony warstwowo po to, by lokatorzy nie zaglądali

Tymczasem przypominamy inne projekty tego architekta. Oto domy, które lubi najbardziej.

Najbardziej lubi te projekty, przy których zadaniem architekta jest nie tylko wpisać się w kontekst, zaprojektować dom funkcjonalny i taki, który nie dość, że nie niszczy krajobrazu, to jeszcze go upiększy, ale też przy których może eksperymentować. - Kiedy pojawia się taka koncepcja, jakiej do tej pory jeszcze nie było - mówi architekt Robert Konieczny. Oto pięć wybranych projektów, które są mu bliskie.

Pierwszy będzie Dom z Kapsułą z roku 2004, który stoi w Rudzie Śląskiej i który zdobył Grand Prix konkursu Śląska Architektura Roku w 2006. Dlaczego? To dom wyjątkowy, bo zaprojektowany dla bliskich architekta. - Bardzo lubię ten dom, jest bliski memu sercu, a powstał dla babci i rodziców - opowiada. Kapsuła to „opakowanie” dla pomieszczeń technicznych: łazienki, spiżarni czy kuchni. Dom jest jedyny i niepowtarzalny, nigdzie go nie odtworzono, podobnie jak innych projektów Koniecznego. Prócz dwóch, wszystkie są jedyne w swoim rodzaju. Te dwa, które mogą zostać powtórzone, to Dom Optymalny i Dom Typowy. Ale „Typowy” to tak trudny budynek, że i tak nigdy nie został powtórzony. „Optymalny” zaś jest „łatwiejszy” i można go powtórzyć. I taki dom właśnie powstaje w Radostowicach pod Pszczyną.

Następny obiekt wyjątkowy to Przełomy, część Muzeum Narodowego w Szczecinie. Ten, który uznano na za Najlepszy Budynek Świata roku 2016 na Światowym Festiwalu Architektury w Berlinie. Krytycy mówią, że to nowatorskie połączenie kwartału i placu, coś, czego nikt wcześniej nie zrobił. Przełomy zdobyły też tytuł Najlepszej Przestrzeni Publicznej Europy.

Czas na Dom Autorodzinny, projekt z roku 2007. W Polsce nie znalazł zrozumienia, za to trafił na okładki zagranicznych magazynów o architekturze. Powód? W tym domu samochód, na ogół chowany w garażu lub pod wiatą, znalazł miejsce... w środku. - Bo dziś samochód traktowany jest jako mebel i może stać w domu - wyjaśnia architekt. - Nie w salonie oczywiście.

Kolejny wyjątkowy budynek to Dom po Drodze, jeden z nowszych projektów. Przepiękna działka nad rzeką i wymagający inwestor, który chciał, by plan domu... był dokładnie taki sam jak mieszkanie, w którym mieszkał. Bo tam było mu wygodnie. I to na środku działki. Efekt: dom niejako zbudowany ze wstęgi-drogi. Proszę spojrzeć na zdjęcie obok: doskonale widać na nim, jak droga oplata budynek. - Takie rozwiązanie zdarza się raz na 20 lat - mówi Konieczny.

Baildomb zaś to projekt wyjątkowy z kilku powodów. Raz: bo to nie jest dom jednorodzinny, lecz wielorodzinny. Dwa, że powstaje w Katowicach, ma być gotowy jeszcze w tym roku (a mieszkania są już w sprzedaży). - Większość deweloperów daje ludziom złudne poczucie prywatności. Bloki na osiedlach stoją blisko siebie, a ludzie patrzą sobie nawzajem w okna. W przypadku Baildombu idea była taka, że damy ludziom intymność i nieskrępowane widoki. Więc zaprojektowałem budynek nakładany na siebie warstwowo. Po to, by ludzie, kiedy już przekroczą próg swojego mieszkania, nie widzieli już sąsiadów, a jedynie Park Śląski.

Na koniec: druga z inwestycji architekta w Katowicach, jaka właśnie powstaje. Unikato nałożyło inne ograniczenia: budżet. Na dodatek budynek powstajew centrum miasta. Kolor elewacji i rytm okien (są białe i plastikowe, bo najtańsze) zostały „zaczerpnięte” z sąsiedniego budynku.

Dorota Niećko

Redaktor. Zajmuję się piątkowym wydaniem magazynowym Dziennika Zachodniego. Ale również piszę: o architekturze, komunikacji i transporcie, o rozwoju miast - tym zrównoważonym, a także lotnictwie oraz podróżach - tych dalekich i bliskich. Zimą - również o nartach. Znam dobrze atuty i wady Katowic i innych miast Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Lubię odkrywać mniej znane miejsca woj. śląskiego. Lubię odkrywać uroki miasta jako pieszy i pasażer komunikacji publicznej. W wolnym czasie na ogół jestem w podróży

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.