Dyrektor szpitali rezygnuje. Poszło o brak wsparcia?

Czytaj dalej
Fot. Arek Biernat
Arek Biernat

Dyrektor szpitali rezygnuje. Poszło o brak wsparcia?

Arek Biernat

Dorota Kowalska, dyrektor szpitali w Wodzisławiu Śl. i Rydułtowach złożyła wypowiedzenie. - Nie uciekam z Titanica - przyznaje. Placówki są zadłużone na ok. 48 ml n zł.

Od wielu lat szpitale w Wodzisławiu Śl. i Rydułtowach są w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Ostatnio doszły do tego problemy braków kadrowych (na rynku brakuje lekarzy i pielęgniarek). Jakby tego było mało, rezygnację złożyła dyrektor Dorota Kowalska.

Na ostatniej sesji Rady Powiatu Wodzisławskiego nie zdradziła wprost powodów, ale dużo można było przeczytać między wierszami. Przyznała, że zaniepokoiły ją wypowiedzi, jakie padły z ust władz Powiatu na Zarządzie: - „Szpital jak co miesiąc będzie generował milion straty, to na koniec roku będzie 12 mln zł”, „Nie jest możliwe, aby Powiat utrzymał ze swojego budżetu szpital, bo takich pieniędzy nie ma”, „Najpierw płynność straci szpital, potem Powiat” - brzmiały niektóre wypowiedzi członków Zarządu Powiatu, które zacytowała dyrektor będąca na wypowiedzeniu do 31 sierpnia.

- Personel pediatryczny chciał złożyć rezygnację, bo szpital zbankrutuje. Można wiele robić, zaangażować wiele osób. Mamy bardzo dobrą współpracę z posłami, senatorem, przedsiębiorcami. Te osoby wycofują się ze współpracy tłumacząc, że sytuacja jest bardzo trudna. Mnie jako dyrektorowi bardzo trudno w takich warunkach pracować - mówiła Dorota Kowalska.

W jej wypowiedziach słychać było żal o brak należytego wsparcia ze strony Zarządu Powiatu (m.in. przez podnoszenie kwestii trudnej sytuacji). Sprawa zaniepokoiła opozycję, która w poprzedniej kadencji zatrudniała ją na stanowisku dyrektora. Danuta Maćkowska, która była wówczas wicestarostą podkreśliła, że dzięki wsparciu dyrektor, personelu udało się już raz przezwyciężyć wielki kryzys.- Powodem złożenia rezygnacji jest nie do końca porozumienie się z Zarządem. Przykro mi jest. Słyszę że nie umiecie rozmawiać i wspierać pani dyrektor - zwróciła się do Zarządu Powiatu Danuta Maćkowska, radna Prawa i Sprawiedliwości.

Co na to władze Powiatu? Odpowiadają, że to nieprawda. - Dyrektor Kowalska miała wsparcie ze strony władz Powiatu. Członkowie zarządu wielokrotnie spotykali się z dyrekcją PPZOZ i omawiali wszelkie bieżące sprawy i problemy - odpowiada starosta Leszek Bizoń. Zaznacza, że osobiście uczestniczył nawet w rozmowach z lekarzami, aby zapewnić obsadę dyżurów.

Przypomina, że za zgodą Rady zabezpieczono także 2 mln zł na remont oddziału wewnętrznego w wodzisławskim szpitalu (władze szpitali nie wyłoniły dwóch przetargach wykonawcy z powodu wysokich cen). Tutaj należy też dodać, że w ostatnim czasie Powiat umorzył lecznicom 3,1 mln zł pożyczki.

Dług rośnie

Lecznice w Wodzisławiu Śl. i Rydułtowach choć oddalone są od siebie o kilka km, to stanowią jeden szpital. Od lat placówka boryka się z dużymi problemami finansowymi. Zadłużenie wynosi ok. 48 mln zł. Na koniec marca strata wynosiła prawie 3 mln zł.

Przyczyn pogarszającego się wyniku finansowego jest wiele. Podstawowy to zbyt niska wycena świadczeń medycznych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Już teraz 88 proc. przychodów z tego tytułu przeznaczana jest na wynagrodzenia. Dramatycznie szybko rosną też koszty, m.in.: usług, leków, energii.

- Sytuacja jest bardzo trudna, ale to nie znaczy że jest bez wyjścia. Nie uciekam z Titanica. Uważam, że szpital jest bardzo dobrze przygotowany do tego, żeby przetrwać tę wojnę - uważa Kowalska.

Arek Biernat

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.