Dziś w Katowicach zaczyna się Kongres MŚP. Rozmowa z Tadeuszem Donocikiem, szefem RIG

Czytaj dalej
Elżbieta Kazibut-Twórz

Dziś w Katowicach zaczyna się Kongres MŚP. Rozmowa z Tadeuszem Donocikiem, szefem RIG

Elżbieta Kazibut-Twórz

Rozmowa z Tadeuszem Donocikiem, współtwórcą oraz prezesem Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach, organizatorem Europejskiego Kongresu Małych i Średnich Przedsiębiorstw. Chcemy, by nasza gospodarka rozwijała się tak, jak w państwach starej „piętnastki” krajów zakładających UE

Czuje się pan upoważniony do wypowiadania się w imieniu przedsiębiorców?

Jestem prezesem Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach 27 lat, czyli od początku okresu transformacji, a przedsiębiorcą od 1982 r. Mając ponad 35-letnie doświadczenie prowadzenia działalności gospodarczej, w tym publicznego wypowiadania się w imieniu przedsiębiorców, czuję się upoważniony do tego, aby kreować określone poglądy.

Gdzie pan je kreuje? Warto to robić?

Na kongresach międzynarodowych i podczas bilateralnych kontaktów z izbami międzynarodowymi. A czy warto? Oczywiście. Bo warto wiedzieć, jak działają inni, jakie mają problemy i warto się wzajemnie porównywać. Robimy to choćby na Europejskim Kongresie MŚP. Z tego też wyciągamy wnioski. Jeżeli kreujemy jakąś podpowiedź dla administracji publicznej, to ona wynika i z naszego doświadczenia, i z porównywania się do innych. Bo chcemy, aby nasza gospodarka rozwijała się tak, jak się rozwinęła czy nadal rozwija się w państwach starej „piętnastki” krajów zakładających Unię Europejską. Tych państw, które są daleko bardziej rozwinięte od nas, pomimo ponad dekady naszej przynależności do Unii.

Daleko bardziej? Przecież wskaźniki gospodarcze są bardzo dobre...

Pani redaktor, one są bardzo dobre, wyróżniają nas nawet nie tylko na tle Europy. Jesteśmy taką wyspą, o której niektórzy mówią: „obyśmy tą wyspą szczęśliwości nie byli na zawsze”. Bo mówmy realnie o wskaźnikach wzrostu w stosunku do bazy. A ta nasza baza jest wciąż bardzo mała i wzrost niemieckiego PKB o 1 procent jest większy niż wzrost naszego PKB o 5 procent. W liczbach bezwzględnych oczywiście, bo oni mają po prostu inny punkt wyjścia. Jeżeli my nie będziemy brali tego pod uwagę, jeśli będziemy się chwalić, że nasza stopa wzrostu PKB jest większa niż w Niemczech, to możemy się z tego cieszyć, bo to znaczy, że doganiamy Europę. Ale mówmy otwarcie, że przy 5-procentowym wzroście PKB w stosunku do ich 1-procentowego wzrostu, będziemy ich doganiać 50 lat, albo i dłużej. A tu chodzi o to, żeby dogonić starą Europę w realnym czasie, czyli np. w ciągu kolejnych 20 lat.

W dalszej części:

  • Czy gospodarka może uciec od polityki
  • O suckesach w systemie podatkowym
  • Za co gratuleacje należą się wicepremierowi Morawieckiemu
Pozostało jeszcze 70% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Elżbieta Kazibut-Twórz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.