Dzwon "Pamięć i przestroga" ze Śląska, z Rydułtów, przypomni o ofiarach wojny

Czytaj dalej
Fot. A.Król/ J.Bombor
Jacek Bombor, Aleksander Król

Dzwon "Pamięć i przestroga" ze Śląska, z Rydułtów, przypomni o ofiarach wojny

Jacek Bombor, Aleksander Król

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump będzie jednym z pierwszych, który uderzy w dzwon, a po nim 40 kolejnych delegacji zagranicznych. Uroczystości odbędą się 1 września

Dostojny, w kolorze czarnej patyny, dzwon odlany na zamówienie prezydenta Andrzeja Dudy z napisem: “Pamięć i przestroga” zaprezentowano wczoraj po raz pierwszy w maleńkich Rydułtowach. Dzwonić będzie ku pamięci i przestrodze, w rocznicę 80-lecia wybuchu II wojny światowej. To właśnie w niego uderzy sam Donald Trump, podczas uroczystości 1 września na Placu Piłsudskiego w Warszawie!

Po godzinie 12 w poniedziałek, 26 sierpnia, pod magazyn firmy Rduch Bells&Clocks w strefie przemysłowej w Rydułtowach, podjechała limuzyna z Kancelarii Prezydenta.

Dwie urzędniczki oficjalnie dokonały odbioru niezwykłego instrumentu, odlanego w Pracowni Ludwisarskiej Jana Felczyńskiego z Przemyśla.


- Ma 800 kilogramów, jest wykonany z brązu. Trzy miesiące przygotowań i pracy, aż do momentu odlania. Ma średnicę 108 centymetrów, a uderzać można w niego ręcznie, wsłuchując się w niepowtarzalny, głęboki dźwięk - wyjaśniał nam wczoraj Piotr Olszewski z pracowni ludwisarskiej.

Dzwon odlany został dokładnie 1 sierpnia, w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Dodatkowo jest opatrzony insktypcją: 1 IX 1939 Wieluń, przypominając o jednym z pierwszych miejsc, gdzie faszystowskie Niemcy rozpoczęły działania wojenne na terenie Polski.

Grzegorz Klyszcz, szef firmy Rduch Bells&Clocks (z Czernicy w gminie Gaszowice), jest odpowiedzialny za logistykę: transport i budowę specjalnego podestu, na którym będzie dzwon zawieszony.

- Do Warszawy zostanie przewieziony w dniach 29-30 sierpnia i ustawiony na placu Piłsudskiego, uświetniając 1 września uroczystości rocznicowe, na które prezydent Andrzej Duda zaprosił przywódców krajów Unii Europejskiej, a także Donalda Trumpa, prezydenta USA. Donald Trump będzie jednym z pierwszych, który uderzy w dzwon, a po nim 40 kolejnych delegacji - wyjaśnia nam Grzegorz Klyszcz.

Zostanie ustawiony na specjalnej konstrukcji, ważącej prawie 2 tony. W kolejnych dniach 2-3 września, trafi do Wielunia, gdzie zawiśnie w miejscu zniszczonej w trakcie bombardowania dzwonnicy. - Jesteśmy dumni, że mogliśmy uczestniczyć w tym projekcie. Dzwony państwowe to też część naszej historii, ważna, przypominają o doniosłych wydarzeniach. Tak będzie i w tym wypadku. Dzwon upamiętnia wybuch II wojny światowej, ku przestrodze dla przyszłych pokoleń - mówi Grzegorz Klyszcz. To kolejny historyczny dzwon, wykonany przez przemyskich ludwisarzy. W ubiegłym roku ich dziełem był Dzwon Niepodległości odlany specjalnie na 100-lecie odrodzenia polskiej państwowości. W Rzeszowie uderzył w niego podczas uroczystości prezydent Andrzej Duda.

Jacek Bombor, Aleksander Król

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.