Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Ekologiczna bomba w Żorach. Wielki pożar składowiska opon wciąż nieugaszony

Czytaj dalej
Fot. Arek Biernat
Martyna Ludwig

Ekologiczna bomba w Żorach. Wielki pożar składowiska opon wciąż nieugaszony

Martyna Ludwig

Eksperci biją na alarm i mówią o katastrofie ekologicznej, Urząd Miasta z kolei przekazuje wyniki kontroli Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego i uspokaja mieszkańców. A dym nadal gryzie w oczy. Pożar składowiska opon i odpadów przy ul. Kleszczowskiej w Żorach wybuchł w środę, 28 listopada około godziny 1:30. W środku nocy mieszkańców domów sąsiadujących ze składowiskiem obudził dławiący dym wdzierający się do środka.

Pożar składowiska opon w Żorach

Przedstawiciele Żor spotkali się z prof. Piotrem Skubałą, ekologiem z Uniwersytetu Śląskiego. Szacowane są straty, jakie ponieśli na zdrowiu okoliczni mieszkańcy.

Rakotwórczy pył, dioksyny, metale ciężkie - jednym słowem, cała tablica Mendelejewa unosiła się nad płonącym składowiskiem opon w Żorach.

- Pożar opon jest najgorszym, co można sobie wyobrazić. W porównaniu z nim szkodliwość smogu, którego tak bardzo się obawiamy i który tak bardzo piętnujemy, jest właściwie żadna - mówił nam w ubiegłym tygodniu profesor Piotr Skubała, ekolog z Uniwersytetu Śląskiego. - Za unoszące się w powietrzu toksyczne związki odpowiada blisko dwieście substancji, które wykorzystywane są w produkcji opon. Kiedy dochodzi do ich podpalenia, w powietrze unosi się toksyczna mieszanka, będąca koncentracją skrajnie niebezpiecznych związków - dodał prof. Skubała.

Na miejscu pracowało trzydzieści zastępów straży pożarnej. Sześć dni po tym zdarzeniu na miejscu ciągle pracują strażacy. - Obecnie trwają działania dogaszające. Już nie wydziela się taka ilość gęstego dymu, teraz to raczej para wodna. Przerzucamy tony spalonych opon i przelewamy wodą. To jeszcze może potrwać kilka dni. Trudno oszacować precyzyjnie - przyznaje st. kpt. Krzysztof Kuś z Państwowej Straży Pożarnej w Żorach.

Pozostało jeszcze 63% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Martyna Ludwig

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Józef Brzozowski

Miotanie się władz miasta budzi duże emocje. A takie pokrętne wypowiedzi, nie tylko władz miasta ale przede wszystkim przedstawicieli WIOŚ, utwierdzają społeczeństwo że ONYM nie wolno wierzyć. Jak w PRL-u.

Nie rozumiem, dlaczego nie dopuszczono mieszkańców do tego spotkania:

Cytat:
Wczoraj miało miejsce spotkanie przedstawicieli władz miasta z dr. hab. prof. Piotrem Skubałą, ekologiem z Uniwersytetu Śląskiego, które miało przynieść odpowiedź na to, jak bardzo pożar zaszkodził okolicy.


Czy prof. Piotr Skubała mógłby coś powiedzieć, o czym społeczeństwo żorskie wiedzieć nie powinno?

Ja chciałbym wierzyć władzom miasta, uważam – na razie – że nie potrzebne są zbiórki na niezależne ekspertyzy i zbiórki na Rynku. Szanujmy się nawzajem.

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.