Felieton. Prof. Tadeusiewicz o emocjach - naukowo

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Banas / Polska Press
Ryszard Tadeusiewicz, profesor AGH

Felieton. Prof. Tadeusiewicz o emocjach - naukowo

Ryszard Tadeusiewicz, profesor AGH

Trzeba przyznać, że ostatnie dni nie szczędzą nam emocji. Nie chcę jednak w tym felietonie poruszać kwestii źródeł tych emocji ani - tym bardziej - ich multiplikować, tylko spróbuję opowiedzieć w skrócie, co nauka ma do powiedzenia na temat emocji jako takich.

O emocjach pisali już starożytni myśliciele, tacy jak Arystoteles czy Hipokrates. Potem badaniem właściwości emocji i ich kategoryzacją zajmowali się liczni uczeni starożytni i nowożytni, w szczególności Karol Darwin, twórca teorii ewolucji (która wywołała sporo emocji!), który napisał w 1872 roku dzieło „O wyrazie uczuć u człowieka i zwierząt”.

Emocjami zajmowali się najwybitniejsi filozofowie: Immanuel Kant i David Hume, a także artyści, usiłujący za pomocą swoich dzieł wywoływać określone emocje u widzów lub słuchaczy. Biologicznymi podstawami emocji zajmował się między innymi António Damásio, który badał współdziałanie czynników nerwowych i hormonalnych w powstawaniu i rozwoju emocji, co opisał w książce „Błąd Kartezjusza: emocje, rozum i ludzki mózg” prze-tłumaczonej na 30 języków.

Rozważania na temat emocji same wywołują emocje, więc żeby podejść do nich naukowo (bez emocji!), dobrze jest odwołać się do jakiejś ich systematyzacji. Można więc mówić o znaku emocji (pozytywne lub negatywne) i o ich natężeniu, co opisał J.A. Russell.

Najpopularniejszą obecnie klasyfikację ekspresji (uzewnętrzniania) emocji podał Paul Ekman. Wyróżnił on 6 stanów: radość, smutek, strach, złość, obrzydzenie i zaskoczenie. Warto zwrócić uwagę, że w tej klasyfikacji tylko jedna jest emocja pozytywna, pozostałe natomiast są negatywne.

No bo takie właśnie są nasze emocje: łatwiej jest nam wyrażać (w różny sposób) negatywne nastawienie do świata i innych ludzi niż po prostu się cieszyć. Może spróbujmy to zmienić?

Ryszard Tadeusiewicz, profesor AGH

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.