Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Fontanna z pomnikiem Reksia w Bielsku-Białej notorycznie zaczyna się sypać

Czytaj dalej
Fot. FOT. Jacek Drost
Jacek Drost

Fontanna z pomnikiem Reksia w Bielsku-Białej notorycznie zaczyna się sypać

Jacek Drost

Z fontanny z Reksiem odpadły płytki. A to przecież jedna z atrakcji Bielska-Białej. Chętnie fotografują się przy niej turyści. Niestety, Reksio nie wygląda najlepiej, a mamy szczyt sezonu turystycznego.

„Fontanna z Reksiem przy głównym bielskim deptaku, czyli ulicy 11 Listopada, zaczyna się sypać. Naprawdę! Ale to niejedyne zmartwienie Adama Grzywacza, naczelnika Wydziału Gospodarki Miejskiej Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej w kwestii bielskich fontann - pisałem na łamach DZ w maju 2013 roku. Lata mijają, a problem wraca.

Pomnik-fontanna Reksia na placu pomiędzy ulicami 11 Listopada i księdza Stanisława Stojałowskiego został odsłonięty 3 sierpnia 2009 roku. Przedstawia sympatycznego psiaka, głównego bohatera popularnej kreskówki, której twórcą był Lechosław Marszałek, produkowanej w latach 1967-1988 w bielskim Studiu Filmów Rysunkowych. Integralną częścią pomnika jest fontanna w kształcie przeciętego na cztery części jajka, z którego wypływa woda. Przed odsłonięciem wykonanej z brązu rzeźby psiaka zachwalano, że pomnik pokryty jest specjalną substancją, która uchroni Reksia przed korozją. Na dodatek został przykręcony do podłoża potężnymi śruba-mi, więc nie jest w stanie ukraść go żaden złomiarz. Dzięki tym posunięciom pomnik Reksia jakoś się trzyma. Gorzej było jest z fontanną, która - już pięć lat temu zaczęła się sypać - w kilku miejscach poodpadały z niej ciemne kafelki.

- Wszystko przez zimę - wzdychał przed laty naczelnik Grzywacz, którego wydział odpowiada m.in. za pomniki i fontanny w mieście. I dodawał:

- Trochę płytek tam poodpadało z powodu mrozów i faktycznie trzeba to naprawić. Cóż, chemia budowlana w stu procentach nie gwarantuje, że na mrozie kafelki nie będą się psuły - mówił wówczas naczelnik Grzywacz.

Teraz też przyznaje, że problem z fontanną nie zniknął - płytki ponownie odpadły. Wyjaśnia, że fontanna narażona jest na bardzo trudne warunki atmosferyczne - zimą ostre mrozy, latem słońce i upadły, do tego dochodzi także woda, więc kleje nie trzymają płytek z czarnego, bardzo twardego granitu.

- Znaleźliśmy już dobrą firmę, która powinna lepiej naprawić fontannę. Płytki wytrzymają może nie na wieki, ale na pewno przez dłuższy czas - zapewnia Adam Grzwacz. Dodaje, że umowa na naprawienie fontanny-pomnika została już podpisana i prace powinny ruszyć lada dzień.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Dziennika Zachodniego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Zachodniego
  • codzienne e-wydanie Dziennika Zachodniego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Jacek Drost

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.