Gdy na rynku w Rybniku sprzedawano kury... [ARCHIWALNE ZDJĘCIA]

Czytaj dalej
Aleksander Król

Gdy na rynku w Rybniku sprzedawano kury... [ARCHIWALNE ZDJĘCIA]

Aleksander Król

Leon Majsiuk przez dekady robił sesje fotograficzne rybniczanom i uwieczniał codzienność miasta na swoich kliszach. Zapraszamy Państwa na spacer po dawnym Rybniku

Pamiętacie targowisko na rynku w Rybniku? To odległe czasy, które powracają na zdjęciach Leona Majsiuka, fotografa z Rybnika, który przez lata dokumentował codzienność rybniczan. Jego zakład fotograficzny przez dwadzieścia lat znajdował się przy ulicy Gliwickiej 7. Budynku, w którym robił sesję mieszkańcom Leon Majsiuk już nie ma. Na szczęście przetrwały do dziś jego fantastyczne fotografie. Będziemy je Państwu pokazywać regularnie na łamach naszego tygodnika. Najpierw zapraszamy na spacer po rybnickim rynku z przełomu lat 60 i 70.

Mieszkanie za czytanie

- Przez lata robiłem zdjęcia do różnych czasopism. Dokumentowałem między innymi nowe budownictwo w Rybniku, budujące się bloki. Ale przy okazji trafiły się też inne ciekawe kadry - mówi Leon Majsiuk, pokazując nam swoje wielkie fotografie ze starego targowiska w Rybniku.

- Zanim powstało obecne targowisko, handlowano na rynku. Kobiety sprzedawały warzywa. Mężczyźni czytali gazety. Na rynku w Rybniku wszystko można było kupić, także mały inwentarz - wspomina Majsiuk. Oczywiście nie tylko targ urządzano kiedyś w sercu miasta. Rynek, tak jak dziś był miejscem spotkań wszystkich mieszkańców oraz organizacji wielkich imprez nie tylko kulturalnych ale też sportowych. Majsiuk na swoich kliszach uwiecznił między innymi kolarzy, którzy na rynku odpoczywali przed kolejnym etapem wyścigu dookoła Polski. Najwięcej jednak fotograf wykonał portretów rybniczan, które w przeszłości można było podziwiać na wystawach i to nie tylko w Rybniku.

- Miałem kilka wystaw w Teatrze Ziemi Rybnikckiej, kilkanaście w Empiku, który wówczas znajdował się na Kościuszki w Rybniku, także w Pałacu Młodzieży w Katowicach. Wysyłałem też zdjęcia na konkursy krajowe, niektóre zdjęcia do dziś nie wróciły - wspomina Leon Majsiuk.

Aleksander Król

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.