Marcin Zasada

Gdzie jest 39 mln zł, które minister zabrał województwu śląskiemu?

Gdzie jest 39 mln zł, które minister zabrał województwu śląskiemu?
Marcin Zasada

Marszałek obiecuje, że pieniądze utracone ze źle wyliczonej subwencji regionalnej wrócą do budżetu województwa na przełomie lipca i sierpnia. Opozycja: „Premier już w marcu obiecywał”.

Serial pt. „Gdzie jest 39 milionów dla woj. śląskiego?” trwa od lutego. Rozpoczął go resort finansów, który najpierw potwierdził wysokość subwencji regionalnej (51,6 mln zł), wyliczanej z tzw. podatku janosikowego, zaś tydzień później poinformował o korekcie: subwencję zmniejszono o 36,9 mln zł.

Wcześniej minister obciął też 1,9 mln zł subwencji oświatowej. Na znaczny ubytek pieniędzy z budżetu województwa wskazywała opozycja, przypominając, że przejście Wojciecha Kałuży do PiS miało przynieść regionowi miliony z rządu.

W marcu sprawę próbował wyjaśniać w Katowicach premier Mateusz Morawiecki:

- Rzeczą ludzką jest błądzić. Ktoś w ministerstwie niedokładnie policzył ten algorytm i woj. śląskiemu została przekazana informacja o przyznaniu środków wyższych o 39 mln zł. Potem nastąpiła weryfikacja i urząd marszałkowski otrzymał informację o tym niewłaściwym naliczeniu - mówi szef rządu.

Obiecywał, że utracone 39 mln zostanie przekazane regionowi na inne cele, w tym „uczczenie wielkich patriotycznych zrywów sprzed stu lat”.

Pozostało jeszcze 55% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Marcin Zasada

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.