Szymon Bijak

Górnictwo w Piekarach Śląskich to już historia. Wyjechała ostatnia tona węgla z dawnej kopalni Julian

Górnictwo w Piekarach Śląskich to już historia. Wyjechała ostatnia tona węgla z dawnej kopalni Julian Fot. Szymon Bijak
Szymon Bijak

Ostatniego dnia stycznia w kopalni Piekary symbolicznie została wydobyta ostatnia tona węgla. Tym samym zakończyła się jej 65-letnia historia i cała historia górnictwa w Piekarach Śl., bowiem już kilkanaście lat temu zamknięto kopalnię Andaluzja.

Rok 2020 będzie dla nas wyzwaniem, ponieważ mamy pewną nadwyżkę zatrudnienia. Ze względu na fakt, że są to pracownicy o bardzo wysokich kwalifikacjach, warto odczekać, aby móc już w niedługim czasie w pełni wykorzystać te właśnie zasoby ludzkie - podkreśla Grzegorz Wacławek, prezes Węglokoksu, czyli spółki, do której należała kopalnia.

Wiadomo na pewno, że część piekarskich górników pozostanie tymczasowo w kopalni Piekary, aby wspierać Spółkę Restrukturyzacji Kopalń podczas jej likwidacji. Ma ona potrwać około dwóch lat. W pierwszej kolejności wycofane zostaną maszyny i urządzenia. Duża część z nich wykorzystana będzie w bytomskim Ruchu Bobrek.

KWK Julian, czyli poprzedniczka KWK Piekary, istniała od 1954 roku. W mieście działała też KWK Andaluzja, ale i ona została kilkanaście lat temu zamknięta. Nie ma po niej śladu.

W przypadku „Julki”, jak popularnie nazywają zakład mieszkańcy, bardzo możliwe, że miasto przejmie od SRK szyb i inne pamiątki po kopalni. Pod koniec listopada ubiegłego roku - podczas sesji rady miasta- z interpelacją w tej sprawie wystąpił jeden z radnych Łukasz Ściebiorowski.

- Dla zachowania lokalnej kultury i dziedzictwa historycznego i przemysłowego ważne jest, aby ślad po górnictwie nie zaginął - tłumaczył.

- Istnieje możliwość przekazania gminom górniczym obiektów należących do SRK na podstawie ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego - potwierdza Wojciech Jaros, rzecznik SRK.

Ze wspomnianego dokumentu można wywnioskować, że na terenie dawnej „Julki” mogłoby powstać np. muzeum, izba pamięci, ale też lokale usługowe. Zgodę na przekazanie musi jednak najpierw wyrazić Ministerstwo Aktywów Państwowych.

Decyzję o zaprzestaniu wydobycia podjęto ostatecznie na początku listopada 2019 r. Głównym powodem był brak węgla. Analizy jasno wskazywały, że nie ma możliwości kontynuacji wydobycia węgla w KWK Piekary.

- Kończy się pewna epoka. Patrzmy jednak z optymizmem w przyszłość - coś się kończy, ale też coś się zaczyna - mówiła podczas wyjazdu na powierzchnię ostatniej tony Sława Umińska-Duraj, prezydent Piekar Śl.

Szymon Bijak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.