Górnicza pozostałość Świętochłowic czeka na turystów. Tutaj nie można się nudzić

Czytaj dalej
Fot. Lucyna Nenow
Sonia Cichoń

Górnicza pozostałość Świętochłowic czeka na turystów. Tutaj nie można się nudzić

Sonia Cichoń

Na początku lipca mieszkańcom Świętochłowic i turystom udostępniono ostatnią pozostałość po byłej kopalni "Polska". Słynne dwie wieże powoli stają się symbolem miasta. Nie byliście jeszcze przy Wojska Polskiego 16? Warto się wybrać! Zapraszamy na spacer.

Labirynty, mały basen, drabinki, huśtawki, tor przeszkód, siłownia. Zrewitalizowany teren przy ul. Wojska Polskiego 16 w Świętochłowicach śmiało można nazwać rajem dla dzieciaków. U podnóża zabytkowych wież po byłej kopalni „Polska” milusińscy nie będą się nudzić. Ale po kolei.

Teren pod wieżami podzielony jest na pięć stref edukacyjnych, kojarzących się z pracą pod ziemią. Po przekroczeniu bramy wejściowej wchodzimy do strefy „woda”. Naszym oczom ukazuje się betonowy basen o głębokości 10 cm, który można przekraczać tzw. „suchą nogą”, a konkretniej po kamiennych płytach, wystających ponad powierzchnię wody. Część tafli przykrywa tzw. „scena na wodzie”, której kształt przypomina mały amfiteatr. W czasie upałów, to właśnie ta część należy do ulubionych. Myślicie, że ochłody szukają tylko maluchy? Jesteście w błędzie. Betonowy basen to idealne miejsce do uprawiania...aerobiku! Panie, które na co dzień ćwiczą w Centrum Kultury Śląskiej, w okresie wakacji postanowiły połączyć przyjemne z pożytecznym.

– Jeden raz w tygodniu korzystamy z uroków tego miejsca. Dużo przyjemniej się ćwiczy, kiedy stopy zamoczone są w wodzie, w ogóle nie czuć zmęczenia - śmieje się pani Krystyna, uczestniczka zajęć.

Na scenie pod wieżami gościli już nawet pierwsi aktorzy. Teatr TRIP zaprezentował tu premierę swojej sztuki, a już 21 sierpnia o godzinie 18 kolejny spektakl.

Przechodzą dalej, wchodzimy w strefę „ziemia”. Wąski labirynt tworzą ściany wykonane z gabionów, wypełnione bazaltem i węglem. Wędrując ścieżką, warto zwrócić uwagę na plansze, przedstawiające historię miasta, kopalni i samych wież wyciągowych. Tym sposobem, zaczytani dochodzimy do strefy „drewno”. W tym miejscu Wasze pociechy mogą poszaleć pokonując specjalny tor przeszkód. Łatwo nie jest, bo jest on wykonany z podkładów kolejowych, które utrudniają przejście. Ci sprytniejsi mogą skorzystać z pomocy zbitej z desek drabiny.

Kolejna część, kojarząca się z pracą pod ziemią to „stal”. Całe rodziny mogą tu zagrać w mini - golfa, oczywiście na specjalnym torze, który wykonany został z różnej wielkości stalowych rur, a nawet... fragmentów torów. Strefę urozmaica także specjalna siłownia pod chmurką, a że amatorów sportów siłowych w Świętochłowicach nie brakuje, to niemal o każdej porze można spotkać tam trenujących.

– Urządzenia są dobrze przygotowane, korzystanie z nich jest darmowe. Dlatego w wolnej chwili wpadam potrenować dodatkowo. Moi wujkowie, kiedyś pracowali na tej kopalni, także mam do tego miejsca pewien sentyment - opowiada Daniel Musialski, mieszkaniec dzielnicy Zgoda.

Ostatnią strefą do której dochodzimy jest „powietrze”. Podwieszony do konstrukcji wieży kozłowej park linowy z huśtawkami jest nie lada gratką dla dzieci. A gdy już wyszalejemy się w strefie rekreacji, czas na główną atrakcję. Wjazd windą na taras widokowy, umieszczony na 17 metrze wieży basztowej. Możecie też skorzystać ze schodów, ostrzegamy jednak, że do pokonania jest ponad 160 stopni.

– Z wieży rozciąga się niezwykły widok na całe Świętochłowice i miasta ościenne. Odwiedzający często bawią się w rozpoznawanie poszczególnych obiektów. Przy dobrej pogodzie widać stąd nawet Beskidy - mówi Mirosław Badura, zastępca dyrektora Centrum Kultury Śląskiej, jednostki, która zarządza terenem KWK „Polska”.

To tutaj ma kwitnąć życie kulturalne miasta

Dwie wieże, które już stały się symbolem miasta w lipcu odwiedziło ok. 600 osób. Wcześniej, podczas Industriady, kiedy zostały uroczyście zaprezentowane przez teren ten przewinęło się kilka tysięcy ludzi. To nie tylko świętochłowiczanie, ale także mieszkańcy Katowic, Rudy Śląskiej czy Chorzowa. Cel na przyszłość jest jeden: pod wieżami KWK Polska każdy powinien znaleźć coś dla siebie.

– Aktualnie, prowadzimy tylko spotkanie wakacyjne dla tych uczniów, którzy wolny czas spędzają w mieście. Ale już od września ruszamy z „kulturalnymi czwartkami”. Będą wystawy młodych artystów, planujemy także spotkania autorskie z fotografami i spotkania dla kobiet - wylicza Badura.

W planach są też warsztaty dla emerytów i seniorów, projekcje multimedialne oraz zabawy taneczne.

Przypomnijmy: zabytkowe wieże są jedyną pozostałością po byłej kopalni. Przez lata zamieniły się w ruinę i groziły zawaleniem, a tabliczka przed bramą przestrzegała: „wejście na teren grozi śmiercią lub kalectwem”. W maju 2014 roku miasto otrzymało ponad 5 milionów złotych unijnego dofinansowania na ratowanie zabytku. O modernizację obiektu walczyli także społecznicy, którzy założyli nawet stowarzyszenie pod nazwą Dwie Wieże.

– Zależy nam na integracji przeróżnych form aktywności społecznej wspierającej i promującej zabytki industrialne i postindustrialne w całym regionie - mówi Dawid Politaj, prezes stowarzyszenia. – Chcemy aktywnie promować świętochłowickie wieże - dodaje.

Nie masz pomysłu na spędzenie czasu w zbliżający się weekend? Przyjedź do Świętochłowic. W soboty obiekt KWK Polska czynny jest od 14 do 22, a w niedziele od 10 do 18. Wstęp kosztuje złotówkę. Przy okazji możecie udać się także do Muzeum Powstań Śląskich, które czeka na turystów od 12 do 17. Bilet normalny kosztuje 10 zł, ale pamiętajcie, że w niedzielę wchodzicie za darmo.

Sonia Cichoń

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.