Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Gorzkie święto nauczycieli

Czytaj dalej
Fot. 123rf
Monika Chruścińska-Dragan

Gorzkie święto nauczycieli

Monika Chruścińska-Dragan

W szkołach świętują, a w Sejmie ważą się losy Karty nauczyciela. Kto na tym zyska, a kto straci? Rząd chce wydłużyć pedagogom drogę awansu. Będą też podwyżki, ale nie takie, jak chciały związki.

Choć od wczoraj przyjmują kwiaty, czekoladki i życzenia, to tegoroczny Dzień Edukacji Narodowej ma dla nauczycieli raczej gorzki smak. W stolicy trwa batalia o uregulowanie zasad dotyczących ich pracy.

Rządowy projekt ustawy o finansowaniu zadań oświatowych, który niebawem powróci pod obrady Sejmu, owszem przewiduje podwyżki, ale też znacząco zmienia Kartę nauczyciela. W praktyce nowelizacja oznacza wydłużenie pedagogom ścieżki awansu, niejasne kryteria oceny ich pracy, obcięcie niektórych przywilejów. A na to już zgody nie ma. Oświatowe związki zawodowe, choć w wielu sprawach są skłócone, z tymi planami będą walczyć wspólnie.

Panią Hannę z Katowic, wychowawczynię w jednym z tutejszych przedszkoli miejskich, najbardziej martwi wydłużenie drogi awansu. To zdobywanie stopni od stażysty do nauczyciela dyplomowanego. Dotąd trwało to 10 lat, teraz będzie 15 (z możliwością skrócenia).

Za każdym awansem idą podwyżki. Sześć lat temu katowiczanka „zrobiła” nauczyciela kontraktowego. Staż trwał dziewięć miesięcy. Po nowelizacji wydłużyć ma się do 21 i kończyć egzaminem z udziałem kuratora. Katowiczanka rozpoczęła już staż na nauczyciela mianowanego, ale zaszła w ciążę.

- Po powrocie muszę rok powtarzać, a tu jeszcze cała procedura ma zostać wydłużona - nie kryje rozczarowania. - To demotywujące. Dlatego raczej poprzestanę na nauczycielu mianowanym, a z dyplomowanego zrezygnuję.

Tymczasem minister edukacji narodowej Anna Zalewska tłumaczy, że w proponowanych zmianach chodzi właśnie o zwiększenie motywacji do rozwoju.

- Nie może być tak, że ścieżka kariery nauczyciela kończy się po 10 latach - twierdzi.

Zdaniem Sławomira Broniarza, prezesa Związku Nauczycielstwa Polskiego, wydłużając drogę awansu, resort liczy na oszczędności, przy tym pozostawiając nauczycieli stażystów w trudnej sytuacji. Dziś zarabiają trochę ponad najniższą krajową, bo 2 294 zł brutto.

Dalej piszemy:

  • co proponowała „Solidarność” ,
  • jakie są plany MEN,
  • co daje Karta nauczyciela.
Pozostało jeszcze 65% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Monika Chruścińska-Dragan

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

krakuska

kiedyś to byli prawdziwi nauczyciele z powołania - a teraz tylko daj i daj i choć szkoła bezpłatna to ciągle doją rodziców! jak rodzic nie ma karty nauczyciela dodatków premii zasiłków na zagospodarowanie prezentów to ok - a nauczycielom dalej się nalezy i placzą ; nie chcesz być nauczycielem zostań sprzątaczką! A uczą byle jak , a potem zarabiają na korepetycjach ! WSTYD !!!

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.