Arkadiusz Nauka

Grażyna Dziedzic, prezydent Rudy Śląskiej przyznaje się do winy i bagatelizuje sprawę. Spowodowała wypadek

Grażyna Dziedzic jest prezydentem Rudy Śląskiej od 2010 roku. Z mieszkańcami komunikuje się często na Facebooku Fot. Mikołaj Suchan/ARC Grażyna Dziedzic jest prezydentem Rudy Śląskiej od 2010 roku. Z mieszkańcami komunikuje się często na Facebooku
Arkadiusz Nauka

Prezydent Rudy Śląskiej przerywa milczenie w sprawie spowodowanego przez siebie wypadku drogowego. Przyznaje się do winy, ale przekonuje, że nic się nie stało. Czy aby na pewno?

Nie milkną echa sobotniego zdarzenia drogowego z udziałem Grażyny Dziedzic. Prezydent Rudy Śląskiej nie wyhamowała przed skrzyżowaniem i najechała na tył stojącej na czerwonym świetle alfy romeo, która siłą uderzenia odbiła się i uderzyła w kolejny samochód.

Prezydent trafiła do szpitala, ponieważ skarżyła się na ostry ból w klatce piersiowej i miała problemy z oddychaniem. Ostatecznie nic poważnego jej się nie stało i już w poniedziałek, 20 sierpnia, normalnie stawiła się w pracy. Do szpitala trafił też kierowca alfy romeo. Specjalnie powołany biegły ustali, czy jego obrażenia wymagają leczenia powyżej siedmiu dni. Od przygotowanej ekspertyzy będzie zależało to, czy zdarzenie zostanie zakwalifikowane jako kolizja czy wypadek drogowy.

Pozostało jeszcze 71% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Arkadiusz Nauka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.