Bartosz Wojsa

Grzyby i wirusy w miejskich fontannach mogą być groźne

Grzyby i wirusy w miejskich fontannach mogą być groźne
Bartosz Wojsa

Żar leje się z nieba, pot spływa nam z czoła, więc co można zrobić, by się ochłodzić? Na pewno nie wskakiwać do fontanny miejskiej, w której roi się od wirusów i grzybów. Wbrew pozorom nie jest to takie oczywiste.

Wyczyn burmistrza Mikołowa, Stanisława Piechuli, który postanowił przepłynąć w garniturze całą szerokość fontanny na rynku, wzbudziła na nowo dyskusję na temat tego, czy w fontannach miejskich można się kąpać. Okazuje się, że nie można, a burmistrz doniósł sam na siebie straży miejskiej, która postanowiła go jedynie upomnieć, jednak on kwotę ewentualnego mandatu (200 zł) już wpłacił na fundusz pomocy chorej Wiktorii z Mikołowa.

Pozostało jeszcze 66% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Bartosz Wojsa

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.