janusz strzelczyk

Huta Częstochowa wznowiła produkcję po pół roku

Stalownia Huty Częstochowa wznowiła produkcję Stalownia Huty Częstochowa wznowiła produkcję
janusz strzelczyk

Huta Częstochowa wraca do gry na rynku hutniczym. Po bardzo trudnym, nerwowym okresie, sytuacja jest stabilna.

- Zgodnie z planem uruchomiliśmy piec elektryczny o czwartej rano - mówi Jarosław Huptyś, dyrektor stalowni, która była unieruchomiona od 19 kwietnia.

19 września syndyk wydzierżawił hutę na 12 miesięcy Sunningwell International Polska sp. z o.o., który przejął wszystkich pracowników oraz zobowiązał się wznowić produkcję do końca października.

Dzierżawa jest na 12 miesięcy - 1,78 mln zł za miesiąc dzierżawy - z możliwością wcześniejszego wypowiedzenia umowy, z sześciomiesięcznym wyprzedzeniem.

Po czterech tygodniach przygotowań i odbudowywania zapasów złomu nastąpił rozruch stalowni.

- Realizacja tego zadania w tak krótkim czasie była możliwa tylko dzięki nadzwyczajnej mobilizacji wszystkich zaangażowanych pracowników Huty Częstochowa: pracowników stalowni, walcowni, ale również koleżanek i kolegów z zespołów wsparcia - podkreślił w komunikacie adresowanym do załogi Marek Frydrych, prezes Zarządu Sunningwell International Polska sp. z o.o. - Zgodnie z planem, 28 października wznowi produkcję walcownia blach grubych, i rozpoczniemy kolejny etap restauracji Huty Częstochowa na polskim rynku stali.

Od 1 października wszyscy pracownicy ISD Huty Częstochowa już nie są na postojowym. Oznacza to, że dostają już pełne wynagrodzenie, a nie 60 proc. pensji, jak na postojowym.

Od czterech lat przedsiębiorstwo generowało straty, które sięgnęły ponad 600 mln zł. Huta Częstochowa do czasu wstrzymania produkcji była monopolistą dostaw blachy grubej na polski rynek, ale ostatnio wykorzystywała zaledwie jedną trzecią mocy produkcyjnej. Do Polski trafiają miliony ton blachy z importu. Sunningwell International Polska Sp. z o.o. zapowiada zwiększenie produkcji i zatrudnienia.

O dzierżawę huty starała się też spółka Cognor z siedzibą w Poraju. Złożyła niższą ofertę - 1,45 mln złotych. Zainteresowana hutą była też Corween, spółka należąca do Liberty Group.

Corween nie chciała jednak wydzierżawić przedsiębiorstwa, ale od razu kupić. Złożyła zażalenie do Sądu Okręgowego w Częstochowie na wyrok Sądu Rejonowego odrzucający ogłoszenie upadłości przygotowanej.

Historia burzliwych zmian w Hucie Częstochowa sięga 2002 roku. Stalownia, koksownia i walcowni blach grubych zostały wydzierżawione Hucie Stali Częstochowa, należącej najpierw do koncernu Polskie Huty Stali, a wkrótce do Towarzystwa Finansowego Silesia. Dwa lata później sytuacja HSCz była talk dobra, że byłaby w stanie wykupić Hutę Częstochowa.

Sprawa prywatyzacji leżała jednak w kompetencjach ministra skarbu. Chodziło też o 12 spółek zależnych Huty Częstochowa.

O firmę starało się Zjednoczenie Przemysłowe Donbasu i hinduski koncern Mittal Steel. W 2004 r. Hindusi już byli bardzo blisko przejęcia częstochowskiego przedsiębiorstwa. Wcześniej kupili Polskie Huty Stali zdobywając dominującą pozycję na polskim rynku metalurgicznym.

Mittal Steel był bliski wygranej. Ale związki zawodowe nie podpisały proponowanego przez Mittal pakietu socjalnego.

Ukraińcy dali lepsze warunki pracownikom i to oni przejęli Hutę Częstochowa. Między innymi podpisali ze związkami zawodowymi bardzo atrakcyjny pakiet socjalny, zapewniający zatrudnienie przez 10 lat.

janusz strzelczyk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.