I święty, i grzesznik. Michał Pax Bukowski - raper, który znalazł własną drogę do Boga

Czytaj dalej
Fot. Konrad Kozłowski
Jolanta Tęcza-Ćwierz

I święty, i grzesznik. Michał Pax Bukowski - raper, który znalazł własną drogę do Boga

Jolanta Tęcza-Ćwierz

- Nie marzyłem, że będę robił to, co teraz, ale Bóg ma na nas plan większy niż nasze marzenia. Jestem tego najlepszym przykładem - mówi Michał Pax Bukowski. Jego nawrócenie to nie był swobodny truchcik przez park, ale prawdziwy maraton z przeszkodami. Kiedyś Michał był pogubionym i uzależnionym nastolatkiem, dziś jest mężem Zuzanny, tatą Ignacego, liderem hip-hopowego zespołu Muode Koty i prowadzącym młodzieżowy program Studio Raban.

Pochodzi z Krakowa. Ma 27 lat. W jego historii, jak w lustrze, mogą się przejrzeć inni młodzi ludzie. Od dziecięcych lat miał niską samoocenę z powodu nadwagi, a akceptacji szukał na ulicy, kradnąc drobne rzeczy. Już jako trzynastolatek był uzależniony od pornografii.

- Czy zdajesz sobie sprawę, z jakiego bagna startujesz w życie? - zapytał go ksiądz podczas spowiedzi. - Nie mogę udzielić ci rozgrzeszenia.

I zapukał w konfesjonał.

Ten odgłos był dla Michała dźwiękiem beznadziei.

Nastoletni pampers

Przez 13 lat mieszkałem z rodzicami i siostrą w kamienicy przy Parkowej w Krakowie, na Podgórzu. Mieliśmy do dyspozycji 15 mkw. W drugim pokoju mieszkała babcia. Do dziś pamiętam zagrzybione ściany i zapach stęchlizny na klatce schodowej. Kisiliśmy się na tym metrażu, w takich warunkach.

Ale to tam dorastałem, odkrywałem siebie. Tam był mój cały świat. Lubiłem chodzić do Paku Bednarskiego kopać piłkę. Pamiętam, że gdy rodzice gdzieś wychodzili, strasznie płakałem, że mnie zostawiają. I pamiętam babcię, która zabierała mnie na balkon i częstowała buławkami - nadziewanymi czekoladkami. Tyle dobrych wspomnień. Mam również te złe.

W tamtych latach Stare Podgórze to była nieciekawa dzielnica, gdzie mieszkała patologia. Plac Bohaterów Getta, Korona, Rondo Matecznego - to rewiry, gdzie można było dostać w gębę. Ja też obrywałem. Zdarzało się. Młodzieżowe akcje.

Relacje z tatą i mamą? Czasem lepsze, czasem gorsze. Nie pamiętam, żeby tato mówił do mnie: „Michał, jestem z ciebie dumny” albo: „,Chodź, zrobimy coś razem”. Dziś sam mam problem, aby doceniać syna. Nikt mnie tego nie nauczył.

Czytdaj dalej!

Pozostało jeszcze 85% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Jolanta Tęcza-Ćwierz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.