Idziesz w góry? Pilnuj butów, bo kradną!

Czytaj dalej
Fot. ARC
Jacek Drost

Idziesz w góry? Pilnuj butów, bo kradną!

Jacek Drost

Uwaga, turyści! W schroniskach w Beskidzie Żywieckim doszło do kradzieży drogich butów do trekkingu. Okradzeni turyści musieli schodzić boso lub w klapkach. Sprawą zajęła się policja.

Kradzieże sprzętu narciarskiego – butów, nart, gogli czy kasków – zdarzały się już w Beskidach, a policja apelowała do narciarzy o ostrożność. Ale żeby kraść buty trekkingowe? Tymczasem kilka takich przypadków miało miejsce w ostatnim czasie w beskidzkich schroniskach.

– Generalnie w góry chodzą ludzie pozytywnie nastawieni do życia i innych, ale chyba ktoś wyczuł, że jest okazja i bez skrupułów ją wykorzystał – wszedł nad ranem i ukradł turystom buty. U nas zginęło siedem par. Na pewno nie była to jedna osoba, bo skoro zginęły buty także w innych schroniskach, to musiało to być bardziej zorganizowane - stwierdził Mateusz Kreczmer prowadzący bacówkę PTTK na Krawcowym Wierchu w Beskidzie Żywieckim.

Przyzwyczailiśmy się do tego, że jeśli idziemy w góry, to tam ze strony innych ludzi raczej nie grozi nam nic złego, a niepisane zasady panujące wśród turystów, jak na przykład pozdrawianie się na szlaku, możliwość otrzymania w schronisku darmowego wrzątku czy tzw. spanie na glebie, dodają górskim wyprawom niepowtarzalnego klimatu.

Niestety, kradzieże drogich butów do trekkingu, do jakich doszło w schroniskach w Beskidzie Żywieckim, mogą mocno podkopać ten nieco wyidealizowany obraz. –To świadczy o nas. Tracimy na tym – podkreśla Mateusz Kreczmer.

W dalszej części:

  • Czy wcześniej w górach zdarzały się kradzieże
  • Gdzie turyści zostawili buty
  • Ile par butów i z których schronisk zginęło
Pozostało jeszcze 53% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Jacek Drost

Komentarze

4
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Turysta

Jedyne wyjście spać w butach

marek

A grozi sporo, chociażby ze strony zamaskowanych motokrosowców, dla których polowanie na pieszych i ich potrącanie to rodzaj sportu. Dlatego idąc w góry biorę ze sobą zawsze broń, i już raz ocaliła mi życie. Spokojnie, nikt nie sprawdzi tam waszego pozwolenia, tam jest prawo silniejszego. Jeśli nie macie broni, weźcie ze sobą przynajmniej batona lub kawałek metalowej rurki. Jeśli nie zdołacie uciec przed motorem to uderzajcie w okolice szyi lub kask. To go łatwo wyrzuci z siodła i ostudzi jego kompanów. I nie chodźcie sami, zawsze grupą, macie wtedy przewagę liczebną nad bandytami. Na policję nie liczcie, w górach są bezsilni (na dole niestety także)

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.