Industrialna wisienka na torcie zabytków w Zabrzu: wieża [ZDJĘCIA, WIDEO 360]

Czytaj dalej
Fot. Arkadiusz Gola
Marlena Polok-Kin

Industrialna wisienka na torcie zabytków w Zabrzu: wieża [ZDJĘCIA, WIDEO 360]

Marlena Polok-Kin

Wieża ciśnień przy ul. Zamoyskiego w Zabrzu to architektoniczna perełka tego typu budowli. Multimedialna ekspozycja, jakiej jeszcze nie było, z efektem „wow”. A wszystko na temat węgla - i to od zarania dziejów. Oto co zamierza Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu.

Najpiękniejsza i bodaj najciekawsza architektonicznie - i to nie tylko na Śląsku - wieża ciśnień w Zabrzu ma szansę na nowe życie. Okazały obiekt przy ul. Zamoyskiego - w zamyśle władz miasta - ma zostać włączony w kompleks obiektów Skansenu Królowa Luiza. I nie są to tylko - jak w przypadku wielu śląskich wież - przemyślenia studialne, ale konkretne zamierzenia. Z początkiem roku miasto chciałoby ją odkupić. I zaproponować odwiedzającym coś, czego w Polsce jeszcze nie ma nikt.

Symbol miasta ma 46 metrów

To będzie wisienka na torcie industrialnego szlaku zabytków w Zabrzu - tak mówią o niej entuzjaści. Górująca nad miastem, mierząca 46 metrów wysokości, czerwona wieża ciśnień z 1909 r. jest także jednym z najciekawszych architektonicznie budynków w Zabrzu.

Jej zasadniczą konstrukcję stanowi 8 filarów na ośmioboku foremnym oraz filar centralny. Zbiornik wieży jest przykryty dachem mansardowym, zwieńczonym latarnią. Co ciekawe, u podstawy ma trzy kondygnacje, na których pierwotnie mieściły się biura i mieszkania. Zaprojektowana przez architekta Augusta Kinda oraz radcę budowlanego Friedricha Loose robi do dziś wielkie wrażenie. Walorów ma wiele, a jednym z nich jest także atrakcyjne położenie.

- To taki wyjątkowy obiekt, który nie tylko jest symbolem Zabrza, sąsiaduje ze Sztolnią Królowa Luiza, dzieli je dosłownie kilkadziesiąt metrów. Żal by było, by ją do tego kompleksu nie włączyć i nie wykorzystać wyjątkowych walorów tego miejsca - mówi Bartłomiej Szewczyk, dyrektor Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu.

Najpierw Sztolnia Dziedziczna, a niedługo potem wieża?

Zabrzańskie obiekty turystyki industrialnej, leżące na Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego, cieszą się ogromnym zainteresowaniem i biją kolejne rekordy w liczbie odwiedzających. Muzeum Górnictwa Węglowego, w którego skład wchodzą m.in. kopalnia Guido i Sztolnia Królowa Luiza, zbliża się do zakończenia olbrzymiego i unikalnego na europejską skalę przedsięwzięcia, jakim jest udostępnienie sztolni. Plan dotyczący wieży ciśnień przy ul. Zamoyskiego uzupełni tę koncepcję.

- Rosnąca liczba turystów jest najlepszym dowodem na to, że podjęty dziesięć lat temu kierunek rozwoju turystyki poprzemysłowej w Zabrzu przynosi efekty. Mamy perełki, które z dumą prezentujemy turystom. Wspomniana już kopalnia Guido z trzema poziomami zwiedzania, salą koncertową czy pubem, jest przestrzenią edukacji, rekreacji i kultury. Sztolnia Królowa Luiza z Parkiem 12C, Bajtel Grubą czy kopalnią Królowa Luiza jest z kolei kompleksem podziemnych i naziemnych atrakcji. Trwają pracę przy oddaniu do użytku Sztolni Dziedzicznej. To bez wątpienia będzie kolejna atrakcja turystyczna. Podobnie może być z wieżą ciśnień - podkreśla Małgorzata Mańka-Szulik.

Muzeum Górnictwa Węglowego, z myślą o wieży przy ul. Zamoyskiego, podjęło współpracę ze specjalistami z Uniwersytetu Śląskiego, którzy przygotowują koncepcję stworzenia parku nauki. - Podobne rozwiązanie zostało wdrożone w Parku 12C, gdzie najmłodsi mogą w atrakcyjny sposób poznać zagadnienia związane z żywiołami ziemskimi, technikami wydobywania węgla i energią w przyrodzie - wyjaśnia Małgorzata Mańka-Szulik.

Teraz te koncepcje mają być także rozszerzone i wykorzystane w planach rewitalizacji wieży przy ul. Zamoyskiego.

Wszystko o węglu od zarania dziejów do dziś. Multimedialnie

Jak podkreśla Bartłomiej Szewczyk, o ile w pozostałych obiektach zabrzańskiego kompleksu z pieczołowitością starano się maksymalnie zachować naturalne środowisko kopalni, ekspozycja w wieży na Zamoyskiego - przeciwnie: ma być multimedialna i na miarę XXI wieku, poświęcona węglowi. A tego dotąd nie zrobił nikt.

- Obecnie idziemy w rozwiązania historyczne i staramy się nasze obiekty utrzymywać w stanie jak najbardziej naturalnym, pod ziemią ma być kopalnia, nie ma tam celowo zbyt wielu multimediów. W wieży chcemy stworzyć ekspozycję bardzo nowoczesną, kontrastową do tego, co mamy - tłumaczy.

Będzie poświęcona tematowi węgla, najmocniejszemu symbolowi Śląska, którym - jak podkreślają w Zabrzu - nikt się dotąd w taki sposób nie zajął.

- Chcielibyśmy pokazać naturalną historię węgla: jak się rozpowszechnił we wszechświecie, jak trafił na Ziemię. Jak to się stało, że mamy węgiel w takich postaciach, ale także w organizmach żywych. Nie tylko w złożach. Jak krąży w przyrodzie - opowiada Szewczyk. - Będzie także nawiązanie do emisji dwutlenku węgla, niska emisja. Zaprezentujemy również nowoczesne technologie z wykorzystanie węgla: przyszłość węgla jako pierwiastka, ale też surowca gospodarczego.

Do opracowania koncepcji zagospodarowania zaproszono naukowców z Uniwersytetu Śląskiego. Prof. Janusz Janeczek obiecuje efekt „wow”. - Wcielimy tu w życie część pomysłów, które powstały z myślą o parku nauki, który póki co nie doczekał się realizacji. Wieża ciśnień ma łączyć multimedialne ekspozycje dotyczące węgla, ale nie tylko. Pożenimy ten temat z wodą, która przecież wpisana jest w charakter obiektu. Do tego strefy rekreacji czy gastronomii. Planujemy również zagospodarowanie terenu wokół wieży - mówił nam prof. Janusz Janeczek z UŚ.

Jak latarnia morska - kusi i wabi

Wieża na Zamoyskiego miała już swoje industrialne pięć minut i zyskała na moment nowe życie podczas Industriady, czyli Święta Szlaku Zabytków Techniki. Zamieniła się wówczas w... latarnię morską. Chciano o wieży przypomnieć mieszkańcom regionu i pokazać, że taki piękny obiekt tu stoi, wpisując ją w akcję „Plaża na Guido”, gdzie wysypano tony piasku i ustawiono leżaki. Wieża była na potrzeby tego wydarzenia efektownie podświetlona i widoczna z wielu punktów w mieście. Wtedy też udało się przedstawicielom Muzeum Górnictwa Węglowego do wieży wejść i zobaczyć, w jakim jest ona stanie. Przestrzeń wieży - jak mówią - zachwyca. Jest duża, ma ona wiele ciekawych poziomów.

Gdy przed laty miasto sprzedało ją, nadzieje były duże, ale pierwszy właściciel, były piłkarz Górnika Zabrze ze Szwajcarii, Robert Wallon, nie zrealizował zamierzeń. Siltech odkupił wieżę w 2007 r. Miał plany wzniesienia w tym rejonie osiedla mieszkaniowego, z wpisaną w nie wieżą. Póki jednak inwestycja nie rozpoczęła się, samorząd porozumiał się z Siltechem, który przystał na propozycję miasta, chcącego odkupić obiekt, zabezpieczył budynek i czekał. Rozmowy trwają i wszystko wskazuje, że na początku nowego roku powinny zostać sfinalizowane. MGW chce skorzystać z dofinansowania tej inwestycji z unijnych pieniędzy. To już - jak podkreśla Szewczyk - prawdopodobnie ostatnia szansa, by sięgać po unijne środki na takie przedsięwzięcia. Szacuje się, że całość kosztować ma ponad 21 mln zł.

Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu skupia najważniejsze obiekty turystyki industrialnej w Zabrzu i całym województwie śląskim. W jego skład wchodzi przede wszystkim Zabytkowa Kopalnia Guido. Rocznie odwiedza ją grubo ponad 100 tys. turystów.

Ta liczba w najbliższych latach ma się podwoić, a może i potroić. To za sprawą Sztolni Królowa Luiza, olbrzymiego kompleksu, w skład którego wchodzą zarówno podziemne wyrobiska, jak i atrakcje na powierzchni. Część z nich, jak Park 12C, jest już otwarta. Wciąż jednak czekamy na udostępnienie najważniejszej części - fragmentu Głównej Kluczowej Sztolni Dziedzicznej. Ma to nastąpić w tym roku.

Współpraca: Bartosz Pudełko

Marlena Polok-Kin

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.