ISD Huta Częstochowa czeka na kolejnego inwestora

Czytaj dalej
Fot. janusz strzelczyk
janusz strzelczyk

ISD Huta Częstochowa czeka na kolejnego inwestora

janusz strzelczyk

W ISD Hucie Częstochowa wciąż nie jest jasna przyszłość przedsiębiorstwa. Z zakupu wycofał się Greybull Capital.

Z zakupu częstochowskiej huty wycofał się Greybull Capital.

- Wierzyciele - banki Pekao SA i PKO BP oraz władze ISD Polska twierdzą, że do transakcji nie doszło z winy inwestora. W oficjalnym liście postawili mu ultimatum. Tymczasem w naszej opinii winna jest opieszałość banków, które przez 3,5 miesiąca nie potrafiły porozumieć się z Greybullem. Dopiero po naszym proteście zrobiły to w ciągu czterech dni - ocenia Włodzimierz Seifryd z Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego z siedzibą w ISD Huta Częstochowa i jednocześnie szef sekcji hutników OZZZPRC.

Banki i zarząd ISD Polska przesłały związkom zawodowym, działającym w hucie (jest sześć związków) list skierowany do z Greybulla, w którym przedstawiają negocjacje z tą instytucją.

Banki ID Polska podkreślają, że przez trzy miesiące prowadzono negocjacje. Ostatecznie do 12 lipca Greybull Capital miał konkretnie odpowiedzieć czy kupuje częstochowskie przedsiębiorstwo. W przypadku braku odpowiedzi banki i ISD uznają, że do transakcji nie doszło z przyczyn leżących po stronie Greybull Capital LLP.

Greybull dawał 230 mln zł za hutę.

Oficjalnej odpowiedzi nie ma. Ale mówi się o trzech innych spółkach, z którymi mają rozmawiać przedstawiciele ISD Polska. A pracownicy ISD Huty Częstochowa mają obniżone pensje, bo zakład nie działa. Za czerwiec to było 60 proc. wynagrodzenia. Do prac związanych z utrzymaniem porządku, konserwacji urządzeń wystarczy 159 osób. W przedsiębiorstwie jest zatrudnionych 1235 pracowników. Już wcześniej, od 1 do 30 czerwca wprowadzono przerwy w pracy, które przedłożono na lipiec. Jest wniosek o upadłość huty.

Wniosek o upadłość dotyczy trzech spółek: ISD Polska, ISD Trade i ISD Huta Częstochowa. Zarząd ISD poinformował, że jest gotowy zmienić złożony wniosek na wniosek o upadłość z opcją pre-pack, czyli o tzw. upadłość przygotowaną. Pozwala to na sprzedaż wnioskującego o upadłość przedsiębiorstwa wskazanemu we wniosku nabywcy, z pominięciem uciążliwego, kosztownego i długotrwałego postępowania upadłościowego.

Większość zadłużenia jest w bankach: Pekao SA oraz PKO BP. Zarząd ISD Polska, (od 2005 roku właścicielem huty jest Związek Przemysłowy Donbasu (ISD) ) prowadzi rozmowy z bankami wierzycielami - PekaoSA (większościowy wierzyciel) i PKO BP.

Huta Częstochowa w 2005 roku była bankrutem. Jej zadłużenie trzykrotnie przekraczało wartość księgową przedsiębiorstwa. Wtedy przedsiębiorstwo uratowała prywatyzacja, zakup przez Zjednoczenie Przemysłowe Donbasu (ISD). W 2013 roku znów był kryzys. Nie było rynków zbytu. Właściciele huty mówili wprost: jest za dużo pracowników, co najmniej o tysiąc.

Huta działała, bo dokładał do niej właściciel - koncern ISD - rosyjski Ewraz (51 proc.) udziałów i ukraińscy biznesmeni (49 proc.).
Właściciel proponował dobrowolne odejścia z huty.

Odchodzący mogli dostać nawet 15 pensji, ale maksymalnie 100 tysięcy złotych. Zjednoczenie Przemysłowe Donbasu, kupując Hutę Częstochowa, w 2005 roku w podpisanym pakiecie socjalnym zobowiązało się do 10 lat gwarancji zatrudnienia dla wszystkich pracowników Huty Stali Częstochowa i spółek zależnych objętych przetargiem prywatyzacyjnym. I z tego pakietu właściciel się wywiązał. Jednorazowa podwyżka płac wyniosła 350 zł brutto. Ukraińcy zobowiązali się do rewaloryzowania płac co roku o inflację, przez 10 lat.

To była potęga w mieście

Ukraiński koncern Zjednoczenie Przemysłowe Donbasu, wkrótce zaczęto używać skrótu ISD, kupił Hutę Częstochowa w 2005 r. Było to najważniejsze wydarzenie w Częstochowie w 2005 r. Ostateczny akt kupna-sprzedaży podpisano w październiku 2005 roku. Przedsiębiorstwo, któremu groziła upadłość (zresztą wniosek w tej sprawie został złożony w sądzie ale szybko wycofany) prosperowało. Uratowano kilka tysięcy miejsc pracy w samej hucie i kilkadziesiąt w zakładach kooperujących. Do budżetu miasta firma wpłacała dziesiątki milionów złotych, tylko z samego podatku od nieruchomości i gruntowego 20 mln zł rocznie. Zanim Ukraińcy kupili Hutę Stali Częstochowa i 12 spółek zależnych od Huty Częstochowa SA za 1 mld 252 mln zł przez ponad dwa lata trwał bój o hutę. O firmę starało się Zjednoczenie Przemysłowe Donbasu i hinduski koncern Mittal Steel. W 2004 r. Hindusi już byli bardzo blisko przejęcia częstochowskiego przedsiębiorstwa.

janusz strzelczyk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.