Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Jak wygląda polowanie z wędką na ryby - olbrzymy w Nepalu?

Czytaj dalej
Fot. Archiwum prywatne Macieja Garbowicza
Bartłomiej Hypki

Jak wygląda polowanie z wędką na ryby - olbrzymy w Nepalu?

Bartłomiej Hypki

Wysokie góry, dzika przyroda, duża, rwąca rzeka, a w niej ryby - waleczne olbrzymy. Wędkarz i podróżnik Maciej Garbowicz wybrał się na kolejną eskapadę aż do Nepalu, aby polować tam z wędką na golden mahseery zwane również torami lub brzanami himalajskimi.

Wyprawę zorganizował Bayan Goł, Klub Wędkujących Globtroterów. Przygotowania do eskapady trwały ponad rok. Jej pomysłodawcą był Rafał Słowikowski, odkrywca tych rejonów dla polskiego wędkarstwa. Na początku listopada 11-osobowa grupa wędkarskich zapaleńców, w tym nasz rozmówca - kaliski architekt Maciej Garbowicz, członek „Prosny od źródeł” wyruszyła na łowy.

Kryptonim: Bag

Samolotem z Warszawy ze śródlądowaniem w Katarze dolecieli do stolicy Nepalu Katmandu. A stamtąd, podziwiając z okien samolotu pasmo Himalajów, dotarli do granicy z Indiami i dalszą podróż odbyli już samochodem.

- Widzieliśmy wspaniałe szczyty Manaslu, Annapurny i Dhaulagiri

- wspomina z zachwytem Maciej Garbowicz.

Wreszcie, po dwóch dniach podróży, wędkarze przybyli do pierwszego obozu nad rzeką, której nadali kryptonim Bag. To jeden z dopływów Gangesu. Oficjalnej nazwy nie chcą jednak zdradzać. Tam już czekała na nich siedmioosobowa ekipa ich opiekunów z Nepalu.

Nazajutrz, po nocy spędzonej w namiotach, rozpoczęły się przygotowania do zmierzenia się z golden mahseerem, zwanym też torem himalajskim. To ogromna drapieżna ryba, dochodząca niegdyś nawet do ponad 2,5 metra. Teraz rzadko udaje się złowić 1,5-metrowe okazy. Całe swoje życie walczy z silnym nurtem rzecznym, zatem jest mocno umięśniona i bardzo wojownicza.

- To przepiękna ryba, o srebrno-złotawej barwie i występującej ciemnej prędze po bokach ciała. Ma dolny, duży pysk z „wąsikami” i gardłowymi zębami. Rzucają się w oczy jej wielkie łuski, z których Anglicy w czasach kolonialnych robili karty do gry - mówi Garbowicz.

W jaki sposób łapie się golden mahseery? Jaka była największa złowiona sztuka? Jakie inne wrażenia przyniosła wyprawa do Nepalu? O tym przeczytasz w dalszej części artykułu.

Pozostało jeszcze 63% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Bartłomiej Hypki

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.