Tomasz Szymczyk

Jaworzno: Powstanie biologiczna bariera dla 200 ton toksycznych odpadów z zakładów

W projekcie biorą udział m.in. naukowcy z Głównego Instytutu Górnictwa i Uniwersytetu Śląskiego Fot. TOS W projekcie biorą udział m.in. naukowcy z Głównego Instytutu Górnictwa i Uniwersytetu Śląskiego
Tomasz Szymczyk

Bariera bioreaktywna to nowy sposób na oczyszczanie wód podziemnych ze szkodliwych substancji powstałych m.in. po produkcji pestycydów. Naukowcy z Głównego Instytutu Górnictwa i Uniwersytetu Śląskiego testują je właśnie na dawnym składowisku odpadów z zakładów chemicznych Organika-Azot w Jaworznie.

Zakłady to część historii Jaworzna. Istnieją do dzisiaj, ale to już nie ta skala, jak chociażby w latach siedemdziesiątych. Do początku lat 80. produkowano tu m.in. DDT, silny środek owadobójczy, czy lindan-gamatox stosowany jako pestycyd czy drugorzędny lek przeciwko wszawicy. Odpady trafiały do starego wyrobiska popiaskowego, gdzie przysypywano je ziemią. Dlatego teraz pojawia się problem.

- W latach 70. nie zwracano żadnej uwagi na ochronę środowiska, dlatego wokół zakładów Organika-Azot mamy dzisiaj zgromadzonych ponad 200 tysięcy ton silnie toksycznych odpadów praktycznie w żaden sposób nie są zabezpieczone - podkreśla Marcin Tosza z Wydziału Komunalnego i Ochrony Środowiska jaworznickiego Urzędu Miejskiego.

- Te substancje z wodą są przenoszone do płynącej tu rzeczki Wąwolnicy, potem wpadają do Przemszy, Wisły i problem zaczyna się pojawiać się w Bałtyku. Ten punkt zaliczany jest do czterech głównych źródeł zanieczyszczeń przemysłowych Morza Bałtyckiego. To związki bardzo trudno rozkładalne. W latach 70. i 80. pestycydy były odpowiedzialne za wymieranie bałtyckich fok - dodaje.

Składowisko odpadów niebezpiecznych jest dzisiaj porośnięte lasem. Osobie z zewnątrz trudno jest stwierdzić, że ziemia w tym miejscu jest skażona.

- Dramat rozgrywa się tutaj dwa-trzy metry pod powierzchnią ziemi - tam, gdzie są zgromadzone to odpady - podkreśla Marcin Tosza.

Miejsce, w którym naukowcy testują bariery bioreaktywne znajduje się z tyłu zakładów, tuż za linią kolejową łączącą piaskownię na Jęzorze z kopalnią Sobieski.

- Wody, które spływają można oczyszczać na wiele sposobów. Problem jest taki, że po osiągnięciu poziomu zbliżonego do akceptowalnego, koszty oczyszczania w stosunku do efektów rosną.

W dalszej części:

  • Co się dzieje w takich przypadkach
  • Jak przebiega oczyszczanie bakteriami
  • Częścią jakiego projektu są działania w Jaworznie
Pozostało jeszcze 45% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Tomasz Szymczyk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.