Jeruzalem, pielgrzymie szlaki i święte relikwie. Jak wyglądała średniowieczna pielgrzymka do Jerozolimy

Czytaj dalej
Fot. Wikipedia
Tomasz Borówka

Jeruzalem, pielgrzymie szlaki i święte relikwie. Jak wyglądała średniowieczna pielgrzymka do Jerozolimy

Tomasz Borówka

Jerozolima, święte miasto trzech religii, wciąż stanowi cel pielgrzymek, choć w XXI wieku dużo łatwiejszy do osiągnięcia niż przed wiekami. Czy zastanawiali się Państwo, jak wyglądała pielgrzymka w średniowieczu? Spróbowaliśmy odmalować jej realia tak, jak mógłby to uczynić autor żyjący w tamtych odległych czasach.

Nie ma świętszego w świecie miejsca nad Jeruzalem, dostojni panowie i miłe damy. Nie masz miasta, które większa chwała otacza niźli Jeruzalem, gdzie Pan nasz Jezus Chrystus za nas na krzyżu umarł, a po dniach trzech zmartwychwstał. I nie znajdziecie godniejszego celu dla pielgrzymki waszej, jeśli łaskę Bożą i odpuszczenie grzechów wyjednać pragniecie.

Wiem, że podróż do Jerozolimy i was nęci. Zważcie jednak pierwej, czy na pewno pobożność wami kieruje i czyste wasze intencje. Wiadomo bowiem, iż niejeden wyrusza na pielgrzymkę nie dla ślubów wypełnienia, nie ku pokucie, lecz by sposobność zyskać zejścia na manowce grzechu i sprośnościom tym łatwiej się oddawać. Niejeden i niejedna, albowiem dla goniącej za uciechami damy pielgrzymki podobnym źródłem lekkomyślnej rozrywki bywają, co turnieje rycerskie. Są i przykłady niewiast, pod pielgrzymowania pozorem skrywających schadzki z kochankiem grzeszne. Sam dostojny pan Filip de Valois, nim królem Francji został, takoż na krucjatę ruszyć zamyślał. Jeno nie z pobożności, a by cielesnej uciechy z dziewkami zażyć, jako że połowica jego Joanna sceny zazdrości mu czyniła już za lada jakie nieskromne spojrzenie na drugiej kobiety wdzięki. Powiadam wam, podobną drogą nie idźcie, od grzechu się odwróćcie, choćby jako ów sławny hrabia andegaweński Fulko Czarny.

Ugryzł kamień Grobu Świętego

Prawda, iż rozpustnik, gwałciciel i łupieżca to był, któren własną żonę cudzołożną na stosie spalić kazał, wprzódy ją w suknię ślubną przyodziawszy. Ale też dla win swych odkupienia trzykroć do Jerozolimy pielgrzymował, a ostatnim razem, starcem już będąc, do Grobu Pańskiego przyszedł nago, z powrozem na szyi i przez sługę biczowan. Zaś w opactwie Beaulieu przechowują ułomek kamienia z Grobu tego, odgryziony przez pobożnego pana Fulka podczas modlitwy żarliwej. Wszelako spokojni bądźcie, nie każdy pielgrzym tak srogą pokutę odbyć potrzebuje, a i pan hrabia miał przecie coś z deklem. Wam wystarczy, że jak na skruszonego pielgrzyma przystało, ostatni etap drogi przejdziecie pieszo i boso.

W dalszej części:

  • Dlaczego bez konia nie da rady i jak się z nim obchodzić
  • Jaką odległość dziennie pokonywali pielgrzymi
  • Co kosztowało tyle, co dwa woły, więc lepiej się odzwyczaić
Pozostało jeszcze 71% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Tomasz Borówka

Dziennikarz, wydawca dziennikzachodni.pl, historyk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.