Tomasz Szymczyk

Jeziorko w Sosnowcu na Górce Środulskiej wysycha. Przez kopalnie?

Latem nad jeziorkiem chętnie wypoczywają mieszkańcy Środuli i Zagórza Fot. TOS/arc Latem nad jeziorkiem chętnie wypoczywają mieszkańcy Środuli i Zagórza
Tomasz Szymczyk

Z niewielkiego akwenu w Sosnowcu, który zimą jest wykorzystywany do naśnieżania Górki Środulskiej znika woda. Przyczyna nieznana. Czy to wina kopalni?

Co jest przyczyną wysychania niewielkiego jeziorka przy Górce Środulskiej w Sosnowcu? Coraz niższy poziom wody zaczęto w nim obserwować w połowie poprzedniego tygodnia. Przyczyna wciąż pozostaje zagadką, chociaż jednym z pomysłów jest nieszczelna, biegnąca pod jeziorem, kanalizacja, do której miałaby uciekać woda.

- Nigdy poziom wody nie był tam tak niski jak teraz - mówił w ubiegłym tygodniu środulski radny Paweł Wojtusiak.
Jeziorko jest najprawdopodobniej starą glinianką lub miejscem, gdzie wydobywano piasek do kopalń. Często spotkać można tu mieszkańców Zagórza i Środuli. Ludzie tu spacerują, siedzą na ławkach, obserwują kwitnące lilie wodne i kaczki. Spotkać można również wędkarzy. Jeziorko nie jest tylko i wyłącznie elementem krajobrazu, ale też akwenem, który zimą dostarcza wodę do naśnieżania stoku narciarskiego na Górce Środulskiej. Miała tu stanąć m.in. altana grillowa. Niestety, po przetargu okazało się, że realizacja będzie droższa, więc na razie do inwestycji nie doszło.

Podczas weekendu Sosnowieckie Wodociągi dolały wody do akwenu, ale to tymczasowy środek. Wcześniej okazało się, że również na pobliskim Zagórzu Małym mieszkańcy zaobserwowali niższy o metr poziom wody w swoich studniach. Suszę widać też na podmokłej łące między ul. Makowskiego i Blachnickiego. Pod uwagę brane są różne hipotezy.

- W wielu miejscach Sosnowca przestano też pompować wodę na niższych poziomach i w wielu miejscach będą zmiany, jeśli chodzi o stosunki wodne. Niektóre źródła wyschną, a gdzieś woda się pojawi, bo kopalnie podniosły lustra wody. Wszystko wróci do stanu sprzed górnictwa - zauważył radny Kazimierz Górski, były prezydent Sosnowca.

Sprawę badają również urzędnicy z Wydziału Gospodarki Komunalnej UM. - Są rozpatrywane różne hipotezy. Zdaniem pracowników referatu ochrony środowiska opadły wody gruntowe, podobnie, zresztą, jak w innych rejonach miasta. Najprawdopodobniej badać będziemy też przepust pod ulicą Blachnickiego. Kanalizacja sanitarna jest szczelna, kanalizacja deszczowa będzie uszczelniona do końca tygodnia. Badamy sprawę, zobaczymy co przyniosą nasze działania - mówi Rafał Łysy, rzecznik UM.

Tomasz Szymczyk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.