Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Kapitan Parawan kontra uparci parawaniarze

Czytaj dalej
Fot. Ryszard Pietrasz
Robert Gębuś

Kapitan Parawan kontra uparci parawaniarze

Robert Gębuś

Darłowo wymyśliło bohatera, który jest mutacją amerykańskiego Kapitana Planety, polskiego Kapitana Żbika i Asa z „Hydrozagadki” Kondratiuka, który przypomina, żeby „przestrzegać przepisów BHP”. Głównie walczy z parawaniarzami, ale też edukuje.

I to nie jakieś małe parawaniki, które mają osłonić od wiatru. To prawdziwe ściany, za którymi plaża metrażem jest niemal równa mieszkaniu. Terytorium rasowego parawaniarza. - Brakuje jeszcze w parawanach drzwi na zamek antywłamaniowy, alarmu i tabliczki zły pies - denerwuje się pani Justyna, która przyznaje, że plażować lubi, ale nie w takich warunkach. - Kto nie ma parawanu, leży jak śledź, jeden przy drugim.

Właśnie to stało się impulsem dla Urzędu Miasta, by powołać do służby Kapitana Parawana. Facet dopiero się rozkręca, ale już robi porządki.

Z wyglądu przypomina trochę kapitana Planetę. Podobny z rysów twarzy, też „napakowany” tyle, że nosi pelerynę. Kapitan Planeta walczy o czyste środowisko, Kapitan Parawan mówi o kulturze na plaży i poucza nie tylko parawaniarzy. Moralizuje, trochę jak kapitan Żbik, słynny milicjant, bohater komiksu z PRL-u, który dziarskiej młodzieży wręczy rower za pomoc w ujęciu złoczyńcy, albo za bohaterski czyn.

Prezentacja komiksu oraz planów Kapitana Parawana miała miejsce na konferencji prasowej w Terminalu Pasażerskim w Darłowie. Kapitan Parawan to uosobienie tego, co chcielibyśmy widzieć na polskich plażach. Idealny plażowicz, zawsze pomocny, nie rozstawiający parawanów, ale pouczający, że tak nie powinno się robić, edukujący rodziców jak pilnować pociech w gąszczu turystów, co zrobić jak się zgubią, kiedy nie wchodzić do wody i jak traktować morze. Trochę jak z piosenki Big-cyc o kapitanie Żbiku: leczy staruszki, karmi gołąbki, komu potrzeba...zwinie parawan.

Darłowo właśnie wydało komiks z Kapitanem Parawanem w roli głównej i to jest to, co dodatkowo łączy wszystkich trzech bohaterów. Ale zanim to nastąpiło, już w ubiegłym roku Kapitan Parawan pokazał, że nie jest papierowy. Burmistrz Darłowa Arkadiusz Klimowicz początkowo chciał wydzielić część darłowskiej plaży i wprowadzić na niej zakaz stawiania parawanów. Ostatecznie się z tego wycofał, ale na koniec sezonu zorganizował...olimpiadę parawanową. Żeby pokazać, że parawaning, to turystyczny obciach.

Wśród konkurencji były takie jak slalom pomiędzy parawanami, rzut młotkiem parawanowym do celu, rozkładanie parawanu na czas, czy jak najszybsze pokonanie sankami parawanowego toru.

- Ostatecznie zrezygnowaliśmy z wydzielenia plaży w obawie, że może to rodzić nieporozumienia między plażowiczami - wyjaśnia Arkadiusz Klimowicz. - Nie chcemy negatywnych emocji na naszych plażach, ale - nie ukrywam, że też byłby kłopot z wyegzekwowaniem takiego zakazu. Dlatego stawiamy na edukację. I to świetne zadanie dla Kapitana Parawana! Zyskał on nowe - młodsze oblicze. Komiks, z założenia twórców, ma trafić do wypoczywających w Darłowie turystów i pełnić rolę edukacyjną poprzez przedstawienie poszczególnych historii, grę i rodzinną zabawę. Dystrybuowany będzie poprzez miejskie centra informacji turystycznej. Trafi także do ratowników wraz z opaskami Kapitana Parawana, które będzie można nieodpłatnie pobrać na każdej z ośmiu wież ratowniczych kąpieliska Darłówko. Opaski te mają chronić dzieci przed ewentualnych zagubieniem i pomagać w ich odnalezieniu. - Kapitan Parawan rozpoczyna zatem swoją misję - zapowiada Arkadiusz Klimowicz. - Jest świadom, że jego zadanie do łatwych nie należy. Bez wątpienia historie opisane w komiksie pojawią się w tym sezonie letnim, kolejnym zapewne też.

- Oczywiście edukujemy również w tym kierunku - informuje Magdalena Burduk, szefowa darłowskiej promocji. - Pouczamy o tym, żeby nie wchodzić do wody, kiedy wywieszona jest czerwona flaga, czy kąpać się na plażach strzeżonych, gdzie są ratownicy. Wolontariusz, który informuje, może przejść pouczyć. Jednak nie mamy sprawczej możliwości zakazania komukolwiek wchodzenia do wody. Od tego są ratownicy. Magdalena Burduk podkreśla jednak, że w takich sytuacjach Kapitana Parawana powinniśmy mieć w sobie. - Jeśli widzimy, że ktoś się kapie w miejscu niebezpiecznym czy przy wysokiej fali, powinniśmy mu zwrócić uwagę - uważa. - Nic nie zastąpi zdrowego rozsądku.
(współpraca TT)

Powrót kapitana
Burmistrz jak Kapitan Parawan
W ubiegłym roku w tę rolę wcielił się burmistrz Darłowa - Arkadiusz Klimowicz. Włodarz zasłynął z tego, że wypowiedział wojnę parawaningowi. Ucieleśnieniem tego był właśnie Kapitan Parawan. Oczywiście w nadmorskim Darłowie nie wyganiano z plaż miłośników parawanów, ale wyznaczono trend. Trend, który podchwyciło wiele nadmorskich miejscowości. Kapitan Parawan - postać wymyślona przez darłowskich speców od promocji. Postać trochę ironiczny sposób obnażała parawaning. (TT)

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Dziennika Zachodniego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Zachodniego
  • codzienne e-wydanie Dziennika Zachodniego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Robert Gębuś

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.