Kardiologia w Myszkowie. Starostwo stara się o powrót oddziału do szpitala powiatowego

Czytaj dalej
Fot. ARC
Bartłomiej Romanek

Kardiologia w Myszkowie. Starostwo stara się o powrót oddziału do szpitala powiatowego

Bartłomiej Romanek

Oddział kardiologii powróci do myszkowskiego szpitala powiatowego? Starosta Piotr Kołodziejczyk liczy, że po ponad dwóch latach ten bardzo ważny oddział będzie znów działał w Myszkowie, a NFZ nie mówi „nie”.

Pod koniec września 2016 roku przestał działać w Myszkowie oddział kardiologii prowadzony przez Polsko-Amerykańskie Kliniki Serca.

Powodem zawieszenia oddziału, który przez trzy lata przyjął ponad 2100 pacjentów z terenu powiatu myszkowskiego i zawierciańskiego, a także z gminy Siewierz w powiecie będzińskim i Woźniki w powiecie lublinieckim, był brak kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia.

– Przez ten czas wykonaliśmy wiele zabiegów ratujących życie. Niestety mimo że NFZ jest zobowiązany do pokrywania kosztów procedur ratujących życie, to nie otrzymaliśmy ani złotówki. Z tego powodu zapadła decyzja o zawieszeniu działalności oddziału. Mówimy o zawieszeniu, a nie zamknięciu, bo chcielibyśmy, aby oddział wznowił działalność – mówił nam ponad dwa lata temu, Artur Mendyk, ówczesny ordynator oddziału.

Narodowy Fundusz Zdrowia twierdził wówczas, że nie zamierza dokładać do oddziału, bo pacjenci w tym regionie są odpowiednio zabezpieczeni i mogą korzystać z usług placówek m.in. w Częstochowie czy w Dąbrowie Górniczej. – Jak ma być zachowana bardzo ważna w przypadku schorzeń serca złota godzina, jeśli pacjent ze Szczekocin będzie musiał pokonać w drodze po pomoc 90 kilometrów – pytał Artur Mendyk.

Zamknięcie oddziału oburzyło pacjentów z powiatu myszkowskiego. – Ten oddział jest bardzo potrzebny, gdyby nie on, to nie wiem, czy mój teść przeżyłby – mówi pan Jan z Myszkowa.

Po ponad dwóch latach od zamknięcia oddziału, o jego ponowne uruchomienie zamierza starać się nowy starosta myszkowski, Piotr Kołodziejczyk.

– Szpital Powiatowy jest takim naszym „oczkiem w głowie”. Podejmujemy starania, aby rozszerzał swoją ofertę o nowe oddziały. Mam tu na myśli przede wszystkim kardiologię zachowawczą, jak również inwazyjną. Obecnie robimy wszystko, aby oddział kardiologiczny mógł u nas funkcjonować. Pracujemy również nad otwarciem innych oddziałów – mówi starosta i dodaje:

– Jesteśmy w stałym kontakcie z PAKS. Byłem już kilka razy na rozmowach w Narodowym Funduszu Zdrowia w Katowicach. Jest cień szansy, a właściwie dosyć mocno jarzące się zielone światło ku temu, aby na terenie powiatu myszkowskiego mogła funkcjonować kardiologia. Nie chcę w tej chwili mówić o konkretnych datach, bo na to za wcześnie. Chcielibyśmy jednak podjąć się tego jako podmiot publiczny, tak aby kontrakt był w rękach SP ZOZ w Myszkowie, dzięki czemu mielibyśmy większą kontrolę. Niewykluczone jednak, że zdecydujemy się na podwykonawcę, gdyż rozpoczynanie od podstaw własnymi siłami byłoby pewnie trudne. Najważniejsze, żeby kardiologia funkcjonowała w Myszkowie, forma działania to tylko kwestia techniczna.

NFZ w wysłanej do nas odpowiedzi na nasze pytania w sprawie kardiologii w Myszkowie, podreśla jest zainteresowany zwiększaniem liczby podmiotów realizujących na terenie województwa śląskiego kompleksową opiekę po zawale mięśnia sercowego.

– W sytuacji zainteresowania przez Szpital Powiatowy Zespół Opieki Zdrowotnej w Myszkowie wykonywaniem świadczeń w ramach KOS-zawał Śląski Oddział Wojewódzki NFZ podejmie działania umożliwiające rozpoczęcie realizacji tych świadczeń – informuje nas biuro prasowe śląskiego NFZ.

Bartłomiej Romanek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.