Justyna Przybytek

Katowice wyłożą 300 tysięcy na platformy na dworcu w Ligocie

Dworzec kolejowy w Ligocie. Naprzeciw trwa obecnie budowa centrum przesiadkowego Fot. Justyna Przybytek Dworzec kolejowy w Ligocie. Naprzeciw trwa obecnie budowa centrum przesiadkowego
Justyna Przybytek

To nie pierwszy raz, gdy samorząd bierze na siebie zadania, które winna realizować spółka kolejowa. Pieniądze zostaną wydane na wykonanie dwóch platform na stacji.

Remont dworca kolejowego w Ligocie został zakończony w 2015 roku. Był generalny, ale względnie tani, bo inwestycja zamknęła się w kwocie 2,7 mln złotych.

Za te pieniądze brudny, brzydki i zaniedbany dworzec zmienił się nie do poznania. Powstały m.in. nowa poczekalnia, toalety, z zewnątrz wymieniono dach oraz elewację. W hali głównej zamontowano m.in. elektroniczne tablice z rozkładami jazdy, a w całym budynku - monitoring. W budynku wytyczono ścieżki prowadzące dla osób niewidomych i niedowidzących. Dostosowano również toalety. Zapomniano jednak o windzie, ruchomych schodach, albo choć pochylni umożliwiającej niepełnosprawnym dostanie się z hali dworca na kolejowe perony. Dlaczego? Kolejarze nigdy nie wyjaśnili.

Nie spieszno im było również „niedopatrzenie” naprawić. Tymczasem mija trzeci rok od zakończenia remontu dworca, a budynek wciąż jest niedostępny dla niepełnosprawnych, ale też dla matek z dziećmi w wózkach, czy osób starszych.

Ostatecznie konieczną inwestycję na dworcu PKP w Ligocie sfinansuje samorząd. Już w ubiegłym tygodniu katowiccy radni podjęli uchwałę o zmianach w budżecie miasta oraz o zabezpieczeniu 300 tys. zł na ten cel.

- Podjęto decyzję o wykonaniu na dworcu PKP Katowice-Ligota dwóch platform dźwigowych pionowych (platformy montowane przy schodach) dla potrzeb osób niepełnosprawnych oraz podróżnych z wózkami i dużym bagażem - potwierdza Ewa Lipka, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Katowicach. Jak dodaje, na podstawie porozumienia między miastem a PKP koszty inwestycji będą po stronie samorządu, natomiast kwestia dalszego utrzymania platform - po stronie PKP.

Dodajmy, że to nie pierwszy raz, gdy Katowice płacą za inwestycje, które winna przeprowadzić spółka kolejowa, a do których ta wyraźnie się nie kwapi. Katowiccy radni podjęli już uchwałę w sprawie wymiany ruchomych schodów na dworcu PKP w centrum miasta. Schody, łączące halę dworca z podziemnym dworcem autobusowym - są zepsute od wielu miesięcy. Na montaż nowych miasto przekaże aż 492 tys. zł. Przetarg na ich wymianę ma ogłosić PKP jeszcze w te wakacje. Kiedy na dworcu pojawią się nowe i - co ważniejsze - działające schody? Wciąż nie wiadomo.

Justyna Przybytek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.