Kierowcom KZK GOP nie może zabraknąć biletów. Co może pasażer?

Czytaj dalej
Fot. Maciej Gapiński
Anna Zielonka-Hałczyńska

Kierowcom KZK GOP nie może zabraknąć biletów. Co może pasażer?

Anna Zielonka-Hałczyńska

W KZK GOP w kiosku już nie kupimy biletów za 4,80 zł. Nie wszędzie są biletomaty, a kierowcy nie zawsze mają bilety. Co ma zrobić pasażer?

Od początku lipca pasażerowie KZK GOP nie kupią już biletów papierowych na trzy i więcej miast w kioskach i sklepach. Dostępne są tylko w biletomatach oraz u kierowców autobusów i u motorniczych tramwajów. Okazuje się jednak, że to tylko teoria. Bowiem kierujący, choć mają obowiązek sprzedaży, nie zawsze je posiadają. Co ma wtedy zrobić pasażer, który chce legalnie zapłacić za przejazd, ale nie może kupić biletu?

- Chyba tylko wysiąść i udać się do celu na piechotę albo jechać na gapę i dostać mandat - denerwuje się pan Mariusz z Będzina, który zadzwonił do naszej redakcji z tym problemem.

W kłopotliwej sytuacji znalazł się, gdy w niedzielę chciał pojechać z Będzina do Katowic, a więc musiał kupić bilet na trzy miasta (którego - przypomnijmy - od początku lipca nie kupi się już w kioskach). Nasz Czytelnik, korzysta z komunikacji publicznej sporadycznie, więc nie wyrobił sobie Śląskiej Karty Usług Publicznych. A na przystanku, na którym wsiadł do autobusu, nie było biletomatu, w którym mógłby kupić bilet za 4,80 zł. Podszedł więc do kierowcy, wyjął z portfela odliczoną gotówkę i... został odesłany z kwitkiem. Kierowcy zabrakło bowiem biletów.

-Usłyszałem od niego, że jest niedziela i bilety już dawno mu się skończyły - kwituje. Sugeruje, że trzeba zmienić regulamin KZK GOP-u, w myśl którego pasażerowie mają obowiązek posiadać bilet w każdej sytuacji. -Wycofanie biletów na trzy miasta z kiosków okazało się pomysłem nietrafionym, który tylko komplikuje życie pasażerom - kwituje.

Gdy poprosiliśmy Annę Koteras, rzeczniczkę prasową KZK GOP, o komentarz, zaczęła od zdania, że każdy pasażer ma obowiązek posiadania ważnego biletu na przejazd.

- A każdy kierowca i każdy motorniczy ma obowiązek sprzedawać pasażerowi bilet -zaznacza. - Trudno mi mówić, co wydarzyło się w tej konkretnej sytuacji, ale tak nie powinno być, że kierowcy zabrakło biletów - dodaje.

Przypomina jednak, że pasażerowie KZK GOP mają również inne możliwości zakupu biletów. Oprócz kiosków i biletomatów na niektórych przystankach, jest też wariant zakupu przez jedną z trzech specjalnych aplikacji na smartfony, przez internet, a także za pomocą elektronicznej portmonetki na karcie ŚKUP.

A co jeśli ktoś nie posiada ani smartfona, ani karty ŚKUP, tylko ma przy sobie gotówkę, ale nie może kupić biletu u kierowcy?

- Jeśli dojdzie do sytuacji, że kontroler nałoży na pasażera opłatę dodatkową za brak ważnego biletu na przejazd, ów pasażer może odwołać się . Odwołania zawsze są rozpatrywane indywidualnie - zaznacza rzeczniczka.

W takiej sytuacji, jaka spotkała pana Mariusza, nie znajdą się nigdy pasażerowie PKM Jaworzno. Tam kierowcy mają kasy fiskalne i sprzedają bilety, drukując paragony. Jest też możliwość kupienia biletu za pośrednictwem Jaworznickiej Karty Miejskiej (wtedy są bilety promocyjne, niektóre są nawet o ponad złotówkę tańsze od tych kupowanych u kierowcy - np. bilet za 3 zł na tej karcie kosztuje 1,7 zł) i w biletomatach umieszczonych w większości autobusów. Można też kupić bilet, kodując go na kartę bankową (kasowniki znajdują się w każdym pojeździe).

Wracając do sprzedaży biletów u kierowcy, to w przeciwieństwie do w KZK GOP-u, już od przełomu 2002 i 2003 roku jaworzniccy kierujący mają w ofercie całą gamę biletów, a więc sprzedają nie tylko te najdroższe na trzy i więcej miast, ale i te na jedną czy na dwie strefy, a także bilety dzienne oraz tygodniowe.

Tymczasem w autobusach KZK GOP-u i tramwajach można kupić tylko bilety za 4,80 zł (normalne) i 2,40 zł (ulgowe), czyli te najdroższe. U kierowców nie były nigdy dostępne bilety na jedno i na dwa miasta. Dlaczego? Pracownicy KZK GOP przekonują, że taka ewentualność nie jest konieczna, Bowiem sieć sprzedaży jest w regionie bardzo szeroka.

- To 4 tysiące punktów w całym regionie, w których można kupić bilety na jedno i na dwa miasta (sklepy, kioski - przyp. red.), a także około tysiąc punktów ŚKUP. Bilety można też kupić przez internet - wymienia Anna Koteras. - Tymczasem bilety jednorazowe na trzy i więcej miast, które można kupić u kierowcy, to jedna z możliwości, która stanowi uzupełnienie naszej oferty sprzedażowej. Nie jest ona podstawowym wariantem dystrybucji. Kierowca ma przede wszystkim inne zadanie - prowadzić autobus - zaznacza rzeczniczka KZK GOP-u.

Anna Zielonka-Hałczyńska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.