Kompanię Węglową ma uratować spółka z niewielką praktyką na Śląsku

Czytaj dalej
Patryk Drabek

Kompanię Węglową ma uratować spółka z niewielką praktyką na Śląsku

Patryk Drabek

Towarzystwo Finansowe Silesia w ostatnich dniach jest jednym z głównych tematów rozmów w branży górniczej. To właśnie ta spółka ma przejąć 11 kopalń należących do Kompanii Węglowej. Rząd chce, by Silesia zabezpieczyła normalne funkcjonowanie KW do czasu wypracowania ostatecznej formuły właścicielskiej. Ma to być podstawa Nowej Kompanii Węglowej, choć przedstawiciele branży górniczej nie są - łagodnie mówiąc - optymistami. Dla nich nazwiska prezesa i wiceprezesa TF Silesia są tak naprawdę anonimowe.

Były wiceminister gospodarki, ekspert do spraw górnictwa Jerzy Markowski, pomysł rządu ocenia negatywnie. - Uważam, że ten podmiot nie ma ani kapitału, ani kompetencji do tak poważnego zadania. Mają też niewielkie doświadczenie na Śląsku. Ta decyzja to brak wyczucia u warszawskich elit - ocenia Jerzy Markowski.

Dobrego zdania na temat tej koncepcji nie ma również Adam Gorszanów, prezes Izby Gospodarczej Pośredników Sprzedaży Węgla. Według niego, koncepcja ratowania Kompanii Węglowej za pośrednictwem TF Silesia nie daje gwarancji powodzenia.

Kto podjął się zatem tej niemal karkołomnej misji?

Zarząd TF Silesia składa się z dwóch osób. Prezesem jest Adam Siwek (urodzony w 1970 roku), który zajmuje to stanowisko od listopada 2013 roku. Wcześniej był wiceprezesem PGNIG Termika S.A. (od lutego 2012 roku do sierpnia 2013 roku) oraz prezesem w KGHM Energetyka Sp. z o.o. (od stycznia 2009 roku do listopada 2011 roku). To spółki-córki PGNiG-u i KGHM-u. Wcześniej działał również w Econtrade, Intercon, Energetyka, Biowind, Wojewódzkim Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej w Legnicy, Elektrociepłowni Stalowa Wola oraz Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej w Jeleniej Górze. Adam Siwek skończył ekonomię na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu i - na tej samej uczelni - studia podyplomowe z dziedziny energetyki. Wiceprezes Agnieszka Skarboń (urodzona w 1977 roku) jest w zarządzie TF Silesia od 24 lipca 2012 roku. Wcześniej była związana ze spółką Instalmedia oraz Elektrociepłownią Tychy. Studiowała zarządzanie i marketing na Uniwersytecie Śląskim.

Zarówno Adam Siwek jak i Agnieszka Skarboń mają błogosławieństwo Platformy Obywatelskiej. Prezesowi bliżej do obecnego ministra spraw zagranicznych Grzegorza Schetyny, a wiceprezes do śląskiej PO.

- Młodzi, zdolni i kompetentni, chociaż prawdopodobnie zbyt młodzi - podkreślają nasi rozmówcy, którzy znają najważniejsze osoby w TF Silesia. Dodają przy okazji, że brak doświadczenia w branży górniczej nie jest ich wadą, a raczej zaletą, ponieważ to specjaliści od finansów, a tacy są w tej chwili najbardziej potrzebni.

TF Silesia znalazło się w przeszłości pod lupą prokuratury, co jest skazą na wizerunku spółki. Dokładnie rok temu prokurator skierował do Sądu Okręgowego w Katowicach akt oskarżenia przeciwko Wojciechowi B., byłemu prezesowi Towarzystwa Finansowego ,,Silesia’’. Mężczyzna odpowiada za niegospodarność związaną z działaniami na szkodę spółki.

Zdaniem prokuratury, jego działania doprowadziły do strat w wysokości ponad 36 milionów 729 tysięcy złotych oraz naraziły spółkę na stratę nieco ponad 4 milionów 321 tysięcy złotych. Zarzuty są związane z umowami podpisanymi przez B. od 30 kwietnia 2010 roku do października 2011 roku. W śledztwie zgromadzono dowody, które wskazują na to, że były one niekorzystne dla TF Silesia, a prezes przekroczył swoje uprawnienia i nie dopełnił obowiązków.

Chodzi przede wszystkim o umowę z 26 lipca 2011 roku, którą podpisano w Katowicach z firmą Kraftport sp. z o.o. na dzierżawę terenów po byłej Stoczni Szczecińskiej Nowa. Umowa została podpisana niezgodnie z przepisami, między innymi bez zgody ministra skarbu państwa.

Sąd Okręgowy w Szczecinie 11 grudnia 2013 roku orzekł, że umowa jest nieważna. W rzeczywistości ,,Kraftport’’ nigdy nie zapłacił pokrzywdzonej spółce żadnych pieniędzy, a pomimo to faktycznie miał do dyspozycji tereny stoczni i czerpał z tego tytułu korzyści majątkowe - między innymi usunął z tego terenu złom i odpady o wartości ponad 257 tysięcy złotych. Na samej umowie dzierżawy spółka miała stracić ponad 36 milionów złotych.

Oskarżony Wojciechowi B. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia. Prokurator zastosował wobec niego poręczenie majątkowe (500 tys. złotych), obciążając hipoteką nieruchomości. Oskarżonemu grozi do 10 lat więzienia.

Wyrok w tej sprawie jeszcze nie zapadł. Po Wojciechu B. nowym prezesem TF Silesii został Mariusz Kolwas, który pożegnał się z tym stanowiskiem w 2013 roku. Jego obowiązki przejął Adam Siwek, który do dziś jest szefem spółki. Zarówno dla niego jak i dla wiceprezes Agnieszki Skarboń projekt związany z ratowaniem Kompanii Węglowej to największe wyzwanie w karierze. Podołają?

Patryk Drabek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.