Komunikacja publiczna w okolicach Żywca. Czym i jak dojechać?

Czytaj dalej
Fot. FOT. Jacek Drost
Jacek Drost

Komunikacja publiczna w okolicach Żywca. Czym i jak dojechać?

Jacek Drost

Stowarzyszenie Kolej Beskidzka zwróciło się do parlamentarzystów i samorządowców z Żywiecczyzny z apelem o pilne rozwiązanie problemów z komunikacją publiczną.

Przedstawiciele stowarzyszenia podkreślają, że od likwidacji Przedsiębiorstwa PKS Żywiec, lokalna komunikacja pasażerska działa chaotycznie, punkty przesiadkowe nie spełniają swej roli, a dojazd w niektóre miejsca, zwłaszcza w weekendy, jest niemożliwy. Dotychczasowe ich interwencje nie spowodowały żadnych działań, więc postanowili wystosować list otwarty w tej sprawie.

Zwracają w nim uwagę, że Żywiecczyzna coraz chętniej odwiedzana jest przez turystów, duża część z nich dociera pociągami, których ilość w ostatnim czasie znacząco wzrosła.

- Od kilkunastu miesięcy do Żywca, w sezonie turystycznym, dojeżdżają bezpośrednie pociągi z kierunku Warszawy, Bydgoszczy, Poznania, Wrocławia czy Zakopanego. Nie tylko miasto Żywiec ale i turystyczne gminy takie jak Jeleśnia, Węgierska Górka, Mi-lówka czy Rajcza stały się bardziej dostępne - napisali w liście.

Podkreślili jednak, że w ślad za zwiększeniem oferty kolejowej nie poszły działania władz lokalnych nakierowane na rozwój lokalnej oferty transportowej.

- Nagminnym zjawiskiem jest brak zintegrowania odjazdów publicznego transportu zbiorowego w kierunku atrakcyjnych turystycznie miejscowości - podkreśla Kolej Beskidzka. I rzuca przykładami, że m.in. turyści do Żywca dojeżdżają bez problemów, ale już do innych miejscowości nie mogą się dostać, bo bus odjechał kilka minut przed przyjazdem pociągu. Domagają się więc dostosowania odjazdów busów do przyjazdów pociągów i odwrotnie, montażu systemu informacji pasażerskiej ułatwiającego odnalezienie dworca autobusowego w Żywcu i otwarcia poczekalni dworca autobusowego od poniedziałku do niedzieli w godz. 06.00 - 22.00.

- Bez pilnego wdrożenia powyższych działań rozwój turystyki na Żywiecczyźnie jest niemożliwy - podkreślają członkowie Kolei Beskidzkiej.

Dariusz Szatanik, rzecznik starostwa w Żywcu poinformował, że wobec obowiązujących przepisów powiat nie ma dużych możliwości, aby wpływać na rozkłady jazdy przewoźników obsługujących Żywiecczynę. Jednak niezależnie od tego odbywają się spotkania z przewoźnikami, na których omawiane są sprawy dotyczące dostosowania rozkładów jazdy do potrzeb mieszkańców powiatu. Kolejne odbędzie się wkrótce.

Jacek Drost

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.