Koncertują, bawią się i poznają tradycje. Trwa największe święto folkloru w regionie [WIDEO]

Czytaj dalej
Fot. Iwona Makarska
Iwona Makarska

Koncertują, bawią się i poznają tradycje. Trwa największe święto folkloru w regionie [WIDEO]

Iwona Makarska

Śpiew i taniec, pasja do folkloru oraz przyjaźnie zawiązane na długie lata. To, co już od wielu lat łączy uczestników Międzynarodowego Studenckiego Festiwalu Folklorystycznego, można zawrzeć w tych kilku słowach. W tym roku na trwającej jeszcze 28. edycji festiwalu gościmy zespoły m.in. z Serbii, Ukrainy, Czech i Węgier. Gospodarzem imprezy jest Studencki Zespół Pieśni i Tańca „Katowice".

Międzynarodowy Studencki Festiwal Folklorystyczny zagościł w naszym regionie w piątek 21 sierpnia. Za nami koncerty w Amfiteatrze w Brennej, w Teatrze im. A. Mickiewicza w Cieszynie oraz koncerty plenerowe w Ustroniu. W tym roku niezapomnianych wrażeń dostarczają zespoły z Czech, Łotwy, Serbii, Ukrainy, Węgier i Włoch, a także Ziemia Cieszyńska i organizator festiwalu Studencki Zespół Pieśni i Tańca „Katowice".

Odbywające się w miastach naszego regionu barwne korowody, spotkania z zaproszonymi artystami, różnorodnością kultur i koncerty, które tworzą niezwykłe widowiska, wzbudzają niezwykłe emocje. Przyciągają szeroką, zafascynowaną tradycją i kulturą ludową publiczność. Podczas wieloletniej historii MSFF, miasta Śląska, Zagłębia i Podbeskidzia odwiedziło ponad 230 zespołów, w tym grupy artystów z Cypru, Indonezji, Macedonii, Meksyku, Węgier, Indii, Malezji i Kenii.

Na te kilka festiwalowych dni miłośnicy folkloru, a także sami artyści czekają cały rok. Co sprawia, że ciągle chcą na niego wracać? Na czym polega magia Międzynarodowego Studenckiego Festiwalu Folklorystycznego? Zapytaliśmy o to Aleksandrę Kwiatkowską, wiceprezesa Studenckiego Zespołu Pieśni i Tańca „Katowice". - Wspaniali artyści z całego świata spotykają się co roku, aby zaprezentować swój rodzimy folklor. My, jako gospodarze, czekamy na nich z niecierpliwością i robimy wszystko aby przeżyli wiele niezapomnianych chwil - mówi. - Festiwal to całkiem inny świat. Koncertujemy, zwiedzamy, bawimy się, poznajemy inne kultury. Nigdzie nie spotka się Włochów uczących się poleczki razem z Polakami do muzyki granej przez czeską kapelę. Tylko u nas. Dla mnie prawdziwa magia dzieje się za kulisami, kiedy wszyscy wkładają całą swoją energię w przygotowanie kolejnego koncertu i później dają z siebie wszystko na scenie - dodaje.

Impreza organizowana jest już od 1979 roku przez SZPiT „Katowice” przy współudziale Uniwersytetu Śląskiego, władz wojewódzkich i miejskich. Historia zespołu, który jest jedną z wizytówek naszego regionu, jest niezwykle bogata. „Katowice", jako pierwsza w regionie studencka grupa artystyczna rozmiłowana w folklorze, powstała w 1969 roku z inicjatywy kilku studentów Uniwersytetu Śląskiego. Barwnymi strojami ludowymi i ciekawym repertuarem zachwyca więc już od prawie 46 lat! W zeszłym roku zespół dał duży, jubileuszowy koncert w Teatrze Śląskim im. S. Wyspiańskiego w Katowicach.

Pierwszym choreografem grupy był utalentowany Józef Zielina. Łączył on tradycyjne elementy tańca i śpiewu z twórczym ich opracowaniem dla wymogów sceny i współczesnego odbiorcy. Jego praca zaowocowała układami choreograficznymi, które do tej pory są niezwykle popularne np. krakowiak, tańce cieszyńskie czy suita śląska. Z kolei autorem pięknych kompozycji i aranżacji muzycznych był nieżyjący już Władysław Byszewski. Wkrótce kierownictwo objął Stanisław Wodnicki i tak to się zaczęło. Dziś to Barbara Uracz nadzoruje pracę w zespole. Taniec jest prowadzony przez Zofię i Jana Czechlewskich - wieloletnich tancerzy Zespołu „Śląsk”. Śpiew szkoli chórmistrz Adam Kawa. Obecnie skład całego zespołu liczy ponad 40 osób.

„Katowice” prezentują szeroką gamę widowiskowych tańców z różnych regionów kraju. W repertuarze są m.in. wspomniane już suita śląska, tańce lubelskie, tańce górali żywieckich, tańce spiskie, ale także narodowe wśród których można wymienić krakowiaka, kujawiaka, oberka i szlacheckiego mazura. Na scenie nie może oczywiście zabraknąć charakterystycznych przyśpiewek oraz kapeli żywiołowo przygrywającej skoczne nuty. Co ciekawe, grupa potrafi zaprezentować się także z innej strony. Na próbach pojawiały się już rock’n’roll oraz czardasz.

Joanna Czaplińska przygodę z folklorem zaczęła w wieku 12 lat. - Moja młodsza siostra kiedyś tańczyła w zespole folklorystycznym „Ślązaczek" i na zakończenie roku szkolnego były wystawiane małe pokazy. Gdy zobaczyłam wszystkich na scenie w tych pięknych strojach i układach, to szturchnęłam moją mamę i powiedziałam „ja też tak chce". Tak się dalej potoczyło i trwa kolejne 13 lat - wspomina. Najpierw tańczyła siedem lat w „Ślązaczku", od 2009 roku jest związana z „Katowicami". - Folklor jest dla mnie odskocznią od codzienności. Tak jak dla sportowców bieganie czy pływanie, tak dla mnie taniec i śpiew. Poza tym świadomość, że wiedza o tradycjach i obyczajach polskich nie zostanie zapomniana daje dużo energii, żeby kontynuować to, co się robi - dodaje.

Wrażenie robi lista krajów, które grupa zwiedziła w ciągu całej historii swojego istnienia. Zespół występował m.in. w Turcji, Rosji, Argentynie, na Ukrainie, w Brazylii, Stanach Zjednoczonych, Portugalii, Macedonii oraz w Indiach. W tym roku uczestniczył w 2nd Edipsos International Folk Dance Festival w Grecji. Oprócz wyjazdów zagranicznych wraz z nadejściem wiosny rozpoczynają się koncerty w kraju.

Zespół otrzymał za swoją działalność artystyczną na przestrzeni lat wiele nagród. Pierwszą mógł pochwalić się już w 1978 roku. Było to II miejsce i Nagroda Ministra Kultury i Sztuki na Ogólnopolskim Festiwalu Studenckich Zespołów Pieśni i Tańca w Katowicach. W kolejnych latach praca zespołu także została doceniona m.in. na Festiwalu w tureckiej Efezie „Złota Artemida”, który odbył się rok później, gdzie grupę nagrodzono Grand Prix czy w 1992 na Międzynarodowym Festiwalu w Belo Horizonte w Brazylii - tam zespół zdobył I nagrodę. Kilka lat temu „Katowicom” przyznano Złoty Laur Umiejętności i Kompetencji Regionalnej Izby Gospodarczej w kategorii „kultura". Zespół ma także w swoim dorobku specjalne programy nagrywane w kraju i za granicą oraz wiele nagrań płytowych.

Poza intensywnymi próbami, koncertami i miłością do folkloru członków zespołu łączą przyjaźń oraz wiele pięknych chwil wspólnie spędzonych na wyjazdach, zgrupowaniach czy na corocznym Balu Przyjaciół SZPiT „Katowice”. Dla jednych zespół to szkoła życia, szansa na zwiedzenie świata, dla drugich po prostu dobra zabawa, a dla innych nabywanie umiejętności, które mogą być nawet początkiem drogi artystycznej. Wspólne śpiewy, tańce i spotkania w niezwykłej, wręcz rodzinnej atmosferze, pozostają w pamięci członków grupy na zawsze.

Wielkie, coroczne święto folkloru, Międzynarodowy Studencki Festiwal Folklorystyczny, dobiega końca. Finał festiwalu zaplanowany jest w piątek 28 sierpnia o godz. 19. Artyści zaśpiewają i zatańczą w Chorzowskim Centrum Kultury. Ale to nie koniec. Miłośnicy folkloru będą mogli jeszcze zobaczyć zespoły w sali widowiskowo - koncertowej „Muza" w Sosnowcu (sobota 29 sierpnia o godz. 17.) oraz podczas koncertu plenerowego w Istebnej w niedzielę 30 sierpnia o godz. 16. 

Iwona Makarska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.