Jacek Bombor, Arek Biernat

Koniec biadolenia o smogu. Sześć rad dla Rybnika, aby było lepiej. Bo tu powietrze zabija

Bywa że w Rybniku z powodu smogu zamyka się szkoły i przedszkola. Zimą 2017 stężenie pyłów wyniosło  3 tys. procent normy Fot. ARC Bywa że w Rybniku z powodu smogu zamyka się szkoły i przedszkola. Zimą 2017 stężenie pyłów wyniosło 3 tys. procent normy
Jacek Bombor, Arek Biernat

Prezydent Rybnika wywołał lawinę komentarzy, gdy na Facebooku zaczął narzekać, że miasto w walce ze smogiem ma związane ręce. - Apeluję o rozwagę i refleksję. Sami siebie trujemy! Trwa szczyt klimatyczny. Rząd mówi, że węgla wystarczy nam na 200 lat... W Polsce dopuszcza się do sprzedaży odpady węglowe do 2020 r. Jak ma być lepiej? - napisał Piotr Kuczera i doczekał się burzy.

Kto z Państwa był ostatnio w Rybniku i oddychał tutejszym powietrzem? 1500 procent normy smogu to tu nic niezwykłego. Ale ludzie mają już dość. Oczekują działań, a nie narzekania. Tymczasem prezydent miasta Piotr Kuczera napisał kilka dni temu na Facebooku: Niewiele mogę! - Tak, ja też jestem sfrustrowany sytuacją związaną z jakością powietrza. Tak, mnie też to denerwuje. Tak, też chciałbym oddychać czystym powietrzem. Ale zgodnie z polskim prawem, miasto nie może: zakazać spalania węgla na terenie miasta; nakazać przyłączenie się do istniejących sieci ciepłowniczych.

Wywołało to lawinę komentarzy. Czy rzeczywiście miasto niewielki ma wpływ na jakość powietrza, a tym samym zdrowie ludzi? Skoro prezydent nie widzi możliwości, przygotowaliśmy dla urzędników ściągę dobrych rozwiązań dla Rybnika. Warto je wprowadzić, bo...

- Obywatelska złość niebawem może eksplodować. Ludzie słusznie oczekują od tych, którym powierzyli zarząd miastem, skutecznych działań, realnie poprawiających jakość życia - napisał do prezydenta na Facebooku Sebastian Musioł z Uniwersytetu Ekonomicznego. Przytoczył przykład Krakowa, gdzie od 1 września 2019 r. nie można będzie palić żadnymi paliwami stałymi. - Miasto nie może wprowadzić tego rodzaju zakazu, o tym decyduje sejmik wojewódzki - stwierdził Kuczera, a ludzie wytknęli mu, że skoro jest tak źle, to dlaczego radni Rybnika nie podjęli stosownej uchwały, aby wywołać sejmik do tablicy?

- Może skontaktuje się pan z prezydentem Majchrowskim z Krakowa i zapyta, co miasto może? Bo jednak może dużo. Trzymam kciuki! - pisze Dominika Stach z Rybnika. Radni Rybnika mogliby wnioskować w sejmiku o uchwałę, zakazującą palenia paliwami stałymi.

W porozumieniu z ekspertami przygotowaliśmy rady dla prezydenta Rybnika na pomysły, akcje, inicjatywy, które sprawdziły się gdzie indziej i może pomogą w walce ze smogiem w Rybniku. Oto one:

1. Zlikwidować „kopciuchy”. Jak w Krakowie
Zdzisław Kuczma z Rybnickiego Alarmu Smogowego nie ma wątpliwości, że władze miejskie powinny naciskać Zarząd Województwa Śląskiego oraz sejmik wojewódzki, aby wprowadzić poprawkę do uchwały antysmogowej (i programu ochrony powietrza) obowiązującej na terenie województwa i maksymalnie skrócić czas wymiany tzw. kopciuchów, czyli starych pieców odpowiedzialnych za największą emisję zanieczyszczeń do atmosfery.

- Nie możemy czekać do 2025 roku. Trzeba to zrobić jak najszybciej. Sytuacja jest katastrofalna. We wrześniu rząd RP uruchomił program „Czyste Powietrze”. Każdy posiadacz „kopciucha” może złożyć wniosek o wymianę pieca. Pieniądze są, nie ma więc na co czekać. W najbliższych dniach zwrócimy się do radnych Rady Miasta Rybnika, aby wyszli z takim wnioskiem do Zarządu Województwa Śląskiego - o zmianę uchwały antysmogowej i skrócenie czasu wymiany kotłów do 2021 roku, bo nasz, złożony wiosną, odrzucono. Mam nadzieję, że poprą te działania pozostałe gminy. Wierzę, że presja ma sens - uważa Zdzisław Kuczma.

W Rybniku od trzech lat miasto dofinansowywało wymianę kotłów dla indywidualnych odbiorców. Wydano na ten cel prawie 17 mln złotych, wymieniono 1884 „kopciuchy” na ekologiczne źródła ogrzewania, takie jak: pompy ciepła, podłączenia do sieci gazowej, ciepłowniczej, kotły węglowe wysokiej, piątej klasy. Natomiast w Krakowie od 2012 do 2018 roku zlikwidowano aż 22,5 tysiąca pieców węglowych. Do usunięcia w 2019 roku pozostanie około 4 tys. palenisk. Na ich likwidację Kraków wydał trzykrotnie więcej pieniędzy niż łącznie Poznań, Łódź, Katowice i Wrocław! Ile „kopciuchów” zostało w Rybniku? Nikt tego nie policzył.

2. Kupić ludziom kotły. Jak w Marklowicach
W 2018 roku w niewielkich Marklowicach (powiat wodzi-sławski) władze gminy poszły najdalej spośród wszystkich miejscowości zmagających się ze smogiem w Polsce. Urzędnicy postanowili za 2,5 mln zł zakupić 260 kotłów piątej klasy i... tanio wydzierżawić je mieszkańcom, którzy średnio za 10 lat użytkowania pieca wnosili opłatę w wysokości około 1,5 tys. zł.

- Jeden kocioł ma emisję 10, a nawet 15 razy mniejszą od tzw. kopciuchów. Różnica przy 260 piecach jest więc kolosalna. Oczywiście, problem nie został jeszcze całkowicie rozwiązany, ale już można zauważyć różnicę w jakości powietrza - wylicza Tadeusz Chrószcz, wójt Marklowic. Gmina nadal będzie kupować piece i zainwestuje w ten program pół miliona złotych.

3. Kupić autobusy zeroemisyjne. Jak Jaworzno
W Rybniku jeździ 101 autobusów, z czego ponad połowa, dokładnie 62, spełnia wysoce ekologiczne normy EURO5 i EURO6. Z systemów wydechowych 45 autobusów normy EURO6 wydostaje się więc... czystsze powietrze od tego z otoczenia. Poniżej normy EURO4 jest 28 autobusów. W 2019 roku jeden z rybnickich operatorów działających na zlecenie ZTZ zamierza wprowadzić do obsługi linii 10 ekologicznych autobusów z silnikami napędzanymi sprężonym gazem ziemnym (CNG), wycofując z eksploatacji autobusy normy EURO4 i niższych. Tymczasem świat kupuje już autobusy elektryczne i hybrydowe. Kraków wymienia tabor na tzw. zeroemisyjny. A Inowrocław był pierwszym miastem, które stworzyło flotę proekologicznych autobusów elektrycznych. Po co szukać tak daleko? 22 elektry-czne autobusy ma Jaworzno, dwa Sosnowiec, tu po ulicachjeździ też 35 hybryd. Autobusy hybrydowe jeżdżą również w Warszawie, Wrocławiu Świerklańcu.

4. Zlikwidować kotłownie w miejskich budynkach
W wielu komunalnych budynkach nadal są stare piece na węgiel. Rybnik ma 412 budynki, ocieplono 146. 216 ma w 100 proc. ekologiczne źródła ogrzewania. W około 15 proc. trzeba zmienić je na ekologiczne. Sporo pracy jest w blokach Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej (237 budynków), tam ponad 60 proc. budynków wymaga zainstalowania ekologicznych źródeł ogrzewania.

5. Dajmy ludziom więcej roślin. Jak w Krakowie
W 2018 r. w różnych akcjach Urzędu Miasta Krakowa i Zarządu Zieleni Miejskiej rozdano około 50 tys. sadzonek roślin pyłochwytnych do mieszkań - m.in. zamiokulkasów, dracen, paprotek, skrzydłokwiatów. To rośliny, które naturalnie oczyszczają powietrze z toksyn w naszych mieszkaniach. W Krakowie są też akcje wspólnego siania z mieszkańcami łąk - również można było otrzymać nasiona.

6. Wyrzucić diesle z miasta, dać darmową komunikację
W dniach, gdy smog jest najwyższy, komunikacja publiczna powinna być darmowa. Takie rozwiązania stosuje KZK GOP, Koleje Śląskie, ale Rybnik zaledwie kilka razy w roku skorzystał z tej możliwości. A może trzeba iść dalej i zakazać wjazdu do centrum miasta samochodom z silnikiem Diesla? Myślą Państwo, że science fiction? Nie. Taki plan ma miasto Oxford w Wielkiej Brytanii. Od 2020 roku do centrum miasta wjadą tylko auta elektryczne.

Jacek Bombor, Arek Biernat

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikzachodni.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.